Riza Gundogdu, drobny inwestor ze Stambułu, sądził, że na początku ubiegłego roku znalazł „kolejną Teslę”. Kupił wtedy akcje Kontrolmatik Enerji ve Muhendislik AS, tureckiej spółki technologicznej.
Prasa nazywała współzałożyciela i przewodniczącego rady dyrektorów firmy, Samiego Aslanhana, „tureckim Elonem Muskiem”. Aslanhan, podobnie jak Musk, przedstawiał ambitne plany. Chwalił się zamiarem zbudowania globalnej „firmy przyszłości”, która miała projektować wszystko — od czujników i satelitów po baterie i roboty.
„Przedstawiali naprawdę zaawansowane i wizjonerskie deklaracje oraz cele” — powiedział Gundogdu, prawnik ze Stambułu.
Od szczytu we wrześniu 2023 roku akcje Kontrolmatik straciły jednak ponad 90 proc. Przecena była związana z problemami z gotówką, niewykonaniem zobowiązań oraz obawami, że założyciele wyprzedali znaczną część swoich akcji.
Kontrolmatik stała się jedną z najbardziej znanych ofiar tureckiego rynku akcji, który zyskał opinię miejsca o bardzo gwałtownych wahaniach cen. Historia spółki pokazuje, że gdy inwestorzy zaczynają kupować akcje niesprawdzonych firm, a entuzjazm wokół nich osiąga skrajną skalę, inwestorzy indywidualni mogą ponieść bardzo duże straty.
Kontrolmatik rozważa obecnie sprzedaż części aktywów, aby pozyskać gotówkę. Na liście znajduje się między innymi główna fabryka działu produkującego baterie w Ankarze oraz działalność związana z produkcją transformatorów.
Spółka szuka również sposobu na refinansowanie około 100 mln USD zadłużenia. Wiosną 2026 roku nie uregulowała części rat kredytowych.
Spółka w centrum zainteresowania
Aslanhan założył Kontrolmatik w 2008 roku razem ze swoim szwagrem Omerem Unsalanem. Hasłem firmy było: „Kto kontroluje technologię, ten kontroluje przyszłość”.
Początkowo przedsiębiorstwo zajmowało się instalacjami elektrycznymi i automatyką dla zakładów przemysłowych. Realizowało projekty między innymi w Sudanie i Etiopii — krajach, których inne firmy często unikały ze względu na wysokie ryzyko.
Założyciele mieli jednak większe ambicje. W 2020 roku, podczas pandemicznych lockdownów, opracowali plany wejścia w produkcję baterii litowych, ramion robotycznych oraz urządzeń związanych z internetem rzeczy — siecią pozwalającą inteligentnym urządzeniom komunikować się ze sobą.
Te plany inwestycyjne były podstawą oferty Kontrolmatik podczas debiutu na giełdzie w Stambule w październiku 2020 roku. Debiut zbiegł się z falą zainteresowania ofertami publicznymi akcji. Liczba złożonych przez inwestorów zapisów przewyższyła dostępną pulę 26-krotnie.
Sukces oferty publicznej, a wkrótce także uruchomienie kolejnego przedsięwzięcia zajmującego się budową satelitów, sprawiły, że akcje stały się popularne wśród inwestorów indywidualnych. Szukali oni historii technologicznego sukcesu, która mogłaby pomóc ochronić oszczędności przed gwałtowną inflacją.
Zainteresowanie dodatkowo podsycały rozwijające się w czasie pandemii społeczności inwestycyjne w mediach społecznościowych. Od ceny z oferty publicznej do szczytu we wrześniu 2023 roku kurs Kontrolmatik wzrósł o 23 200 proc. Wtedy wartość rynkowa spółki wynosiła 67,3 mld TRY (2,5 mld USD).
W okresie największej popularności nieznajomi rozpoznawali logo firmy na przypinkach pracowników i dziękowali im za pomnożenie swoich majątków. Kelner restauracji, którego akcje pozwoliły mu kupić nowy samochód, zapewnił zespołowi firmy najlepsze miejsca w lokalu.
Goście odwiedzający otwarte biuro Kontrolmatik w Stambule mogli zwiedzić laboratorium na niższym piętrze albo odpocząć w palarni cygar na najwyższym poziomie.
Aslanhan trafił na okładkę tureckiej edycji magazynu „Forbes” z tytułem „człowiek kształtujący przyszłość”. Prywatnie kierownictwo firmy dystansowało się od porównań z Muskiem, najbogatszym człowiekiem świata, choć samo również wskazywało na podobieństwa.
Problemy z płynnością
Tymczasem część specjalistów z branży finansowej w Stambule miała wątpliwości dotyczące kierunku rozwoju firmy.
Dwóch uczestników telekonferencji zarządu z analitykami oceniło je jako chaotyczne. Wskazywali na nierealistyczne oczekiwania dotyczące wzrostu, brak jasności co do głównej działalności Kontrolmatik oraz danych finansowych, na których się opierała.
Firma przeszła od zysku w 2024 roku do straty w 2025 roku. Koszty finansowania wzrosły po tym, jak turecki rząd zwrócił się w stronę bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej. W 2025 roku Kontrolmatik zapłaciła niemal 50 mln USD samych odsetek — trzy razy więcej niż rok wcześniej.
Aslanhan i jego zastępca Unsalan sprzedawali coraz więcej własnych akcji, aby dostarczać gotówkę firmie. Inwestorom tłumaczyli, że takie finansowanie jest korzystniejsze niż drogie kredyty bankowe.
Osoby zaangażowane w rozwój Kontrolmatik twierdziły, że spółka próbowała rosnąć zbyt szybko. Wskazywały przy tym na problemy większych konkurentów, takich jak europejski producent baterii Northvolt AB. Aslanhan wolał wytwarzać komponenty samodzielnie, zamiast zlecać na zewnątrz produkcję między innymi ogniw baterii czy przegubów do ramion robotycznych. Zwiększało to koszty działalności.
Relacje z władzami pogorszyły się po sporze na Twitterze z 2022 roku między Aslanhanem a Mustafą Varankiem, ówczesnym ministrem przemysłu. Przewodniczący rady dyrektorów skrytykował wtedy ministerstwo za odrzucenie wniosku o finansowanie.
„Zamiast publikować tweety, które jako właściciel spółki giełdowej wprowadzają inwestorów w błąd, skup się na swoim wniosku” — odpowiedział Varank. Aslanhan przeprosił i usunął wpis.
Gdy środki finansowe zaczęły się kończyć, spowolniły prace nad fabryką w Stanach Zjednoczonych. Bez wyjaśnienia przełożono również plany wprowadzenia na giełdę działu zajmującego się internetem rzeczy.
W 2025 roku Bank Światowy wykluczył Kontrolmatik ze swoich projektów. Jako powód wskazał „oszukańcze i utrudniające działania praktyki” w Iraku, w tym składanie „sfabrykowanych dokumentów dotyczących wcześniejszych realizacji” oraz „składanie fałszywych oświadczeń”.
Po tym, jak Kontrolmatik nie uregulowała płatności z tytułu obligacji i kredytów w pierwszej połowie 2026 roku, giełda w Stambule przeniosła spółkę na subrynek przeznaczony dla firm zagrożonych problemami finansowymi lub prawnymi.
Firma przyznała, że ma „tymczasowe problemy z przepływami pieniężnymi” oraz opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń. Poinformowała również, że złożyła wniosek o podwyższenie kapitału i rozważa sprzedaż aktywów.
Mimo tych problemów Gundogdu nie stracił nadziei. Zmiany w kierownictwie przeprowadzone w tym miesiącu, w ramach których Aslanhan opuścił radę dyrektorów, oraz zapewnienia o planowanej sprzedaży aktywów i restrukturyzacji dały inwestorowi „promyk nadziei”.
„Mam nadzieję, że jedyną stratą inwestorów okaże się czas” — powiedział Gundogdu.
Dyskusje o TSLA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.