Trump twierdzi, że „lubi inflację”, ale Wall Street nie — i to może być problem
W tym miesiącu Dow Jones Industrial Average (^DJI), szeroki indeks S&P 500 (^GSPC) i napędzany technologiami Nasdaq Composite (^IXIC) ustanowiły rekordy zamknięcia. Optymizm wokół rozbudowy centrów danych pod sztuczną inteligencję przełożył się na podnoszenie prognoz wzrostu spółek i zwiększanie mnożników wycen do poziomów ostatnio widzianych pod koniec lat 90.
Historia hossy może jednak okazać się mniej odporna, niż sugerują dotychczasowe wyniki. Majowy raport inflacyjny, opublikowany przez Bureau of Labor Statistics 10 czerwca, ujawnił istotne czynniki ryzyka dla rynku akcji.
Inflacja rośnie w cieniu wojny w Iranie
Pewien poziom inflacji jest normalny dla zdrowej gospodarki. Gdy firmy działają „na pełnych obrotach”, powinny mieć zdolność do podnoszenia cen za swoje produkty i usługi. Od stycznia 2012 r. Fed wyznacza cel długoterminowej inflacji na 2%.
Choć to długoterminowy punkt odniesienia ma w praktyce charakter umowny, jest moment, w którym inflacja zaczyna być niepokojąca i/lub szkodliwa. Autor tekstu wiąże ten etap z dwiema decyzjami prezydenta Donalda Trumpa.
- Wprowadzenie szerokich taryf celnych podniosło koszty produkcji części krajowych wytwórców.
- Na ceny w sektorze dóbr — zgodnie z informacjami przywoływanymi w materiale, pochodzącymi z okresu, gdy funkcję przewodniczącego Fed pełnił Jerome Powell — wpływ miało też dodanie należności do niedokończonych importowanych towarów.
Jednak wzrost inflacji obserwowany w ostatnich trzech miesiącach ma w ocenie autorów materiału niemal w całości związek z decyzją Trumpa o uderzeniu w Iran. Niedługo po rozpoczęciu działań militarnych, 28 lutego, Iran zamknął dla większości statków handlowych Cieśninę Hormuz. Skutkowało to zatrzymaniem przepływu ok. 20 mln baryłek dziennie płynnych produktów ropopochodnych oraz szybkim wzrostem cen ropy. Efekty tej największej w czasach współczesnych przerwy w dostawach energii były widoczne na stacjach paliw w ostatnich miesiącach.
Wpływ wojny w Iranie na miesięczny odczyt inflacji w USA był wyraźny. W lutym roczna inflacja (TTM, czyli 12-miesięczna) wynosiła 2,4% i zbliżała się do 2-procentowego celu Fed. W maju inflacja w ujęciu TTM podskoczyła do 4,2%, co oznaczało najwyższy poziom od trzech lat.
Prezydent twierdzi, że inflację „lubi”, ale rynek nie
Choć Donald Trump często krytykował swojego poprzednika, prezydenta Joe Bidena, za szybki wzrost inflacji po najgorszym okresie pandemii COVID-19, teraz — jak wynika z opisu — zmienił podejście. Pomimo tego, że inflacja osiągnęła w maju poziom zbliżony do szczytu sprzed trzech lat, Trump miał odpowiedzieć na pytanie o najnowsze dane inflacyjne następująco: „Nie, ja to kocham. Liczby były świetne. Wiesz, co naprawdę kocham? Kocham inflację.”
Trump, który chwalił lepszy od oczekiwań wzrost zatrudnienia w maju, deklaruje, że po zakończeniu wojny w Iranie ceny ropy oraz energii szybko spadną. Materiał ocenia jednak, że to mało prawdopodobne.
Zwykle szoki po stronie podaży energii mają kilka etapów, a efekty inflacyjne dla przedsiębiorstw bywają opóźnione o kilka miesięcy. Gdy wzrost kosztów transportu i produkcji „przeniknie” do sektorów niezwiązanych z energią, inflacja może okazać się bardziej trwała, niż twierdzi prezydent.
Przeciwnie do entuzjazmu Trumpa, Wall Street patrzy na inflację szerzej
Problem dla rynków polega na tym, że inflacja to nie tylko ceny benzyny i oleju napędowego. Może ona mieć realne przełożenie na decyzje Federal Open Market Committee (FOMC) dotyczące polityki pieniężnej.
Między wrześniem 2024 r. a grudniem 2025 r. FOMC obniżał docelową stopę funduszy federalnych sześciokrotnie, sprowadzając ją do obecnego przedziału 3,5%–3,75%. W komunikacie z posiedzenia 29 kwietnia 12-osobowy komitet odpowiadający za politykę pieniężną nadal zachował nastawienie na łagodzenie. Materiał wskazuje jednak, że może to ulec zmianie już w najbliższych dniach.
Wprawdzie w kwietniowym komunikacie trzy osoby sprzeciwiały się uwzględnieniu sformułowania o łagodzeniu, ale protokół z kwietniowego posiedzenia sugeruje, że większość członków FOMC chce usunięcia tego zapisu. Przejście na nastawienie neutralne ograniczyłoby przestrzeń do kolejnych obniżek stóp i mogłoby być pierwszym krokiem do możliwych podwyżek.
Według narzędzia FedWatch z CME Group rośnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp. Materiał podaje, że jest ponad 71% szans, iż FOMC podniesie stopy do czasu posiedzenia w grudniu 2026 r.
Na początku 2026 r. inwestorzy zakładali kilka obniżek stóp. Raport inflacyjny za maj, w połączeniu z protokołem z kwietniowego posiedzenia Fed, ma jednak pokazywać większe prawdopodobieństwo podwyżek niż cięć.
Dylemat dla Wall Street: drogość rynku i ryzyko kosztu finansowania
W materiale zwrócono uwagę na wycenę spółek. O ile Shiller Price-to-Earnings (P/E) dla S&P 500 średnio wynosił ok. 17,4 w ostatnich 155 latach, o tyle na początku bieżącego miesiąca wskaźnik zbliżył się do 43. Autorzy podkreślają, że to najdroższy rynek akcji, jaki obserwowano od miesięcy poprzedzających wybuch bańki dot-com. W efekcie inwestorzy oczekują niemal perfekcyjnych wyników, a margines błędu jest niewielki.
Podwyżki stóp podniosłyby koszt finansowania rozbudowy centrów danych pod AI. Wyższe stopy procentowe z reguły zwiększają też presję na wyceny.
Konkluzją materiału jest teza, że zmiana stanowiska Trumpa wobec inflacji może się przełożyć na analogiczną zmianę nastrojów na rynku byka Wall Street.
Pytanie o zakup akcji w indeksie S&P 500 Index
Treść kończy się zachętą do rozważenia inwestycji w S&P 500 Index, a następnie opisem oferty Stock Advisor (w tym wskazaniem, że S&P 500 Index nie znalazł się na liście oraz przytoczeniem przykładowych wyników dla Netflix i Nvidia). W materiale podano także, że wyniki Stock Advisor są według stanu na 13 czerwca 2026 r.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.