Prezydent Donald Trump powiedział w wywiadzie dla Axios, że rozważa „masowy atak” na Iran, by zmusić kraj do negocjacji pokoju. Stwierdził, że jest „bliski podjęcia decyzji” o atakach „większych niż kiedykolwiek” i że Iran „jeszcze nie doznał wystarczającego bólu”.
W poście na Truth Social Trump zagroził „poważną karą wojskową” dla Iranu i wspieranej przez niego grupy Houthi w Jemenie, jeśli zaatakują statki handlowe.
Ruch Houthi twierdzi, że w tym tygodniu przeprowadził ataki na saudyjskie tankowce z ropą. To otworzyło nowy front i przyczyniło się do wzrostu cen ropy powyżej 100 USD za baryłkę oraz do wzrostu cen detalicznych benzyny w USA powyżej 4 USD za galon.
Mediacje załamały się po tym, jak Iran w czwartek odrzucił propozycję zawieszenia broni przekazaną do Teheranu przez premiera Iraku, podał New York Times, powołując się na irańskich i irackich urzędników. Szczegóły planu nie są jasne.
Dowództwo Centralne USA poinformowało w czwartek, że przeprowadziło uderzenia po raz 13. z rzędu, mające osłabić zdolność Iranu do atakowania żeglugi handlowej w Cieśninie Ormuz.
Ataki te nastąpiły kilka godzin po ostrzeżeniu prezydenta, że „od tego momentu wszelkie szkody wyrządzone statkom, ładunkom lub czemukolwiek z tym związanym, zostaną pokryte z irańskich pieniędzy, które Stany Zjednoczone posiadają i kontrolują”.
Stany Zjednoczone mają około 2 mld USD zablokowanych irańskich funduszy na swoim terytorium. Znacznie większa część środków znajduje się w innych krajach i nie może być przetransferowana z powodu amerykańskich sankcji — szacunki wahają się od 24 mld USD do ponad 100 mld USD.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi napisał na X, że „zajęcie aktywów innego państwa, aby zapłacić za niepowiązane przyszłe roszczenia, jest zapalnym precedensem”.
Wojna, która rozpoczęła się, gdy Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w lutym, weszła w nową fazę eskalacji po upadku zawieszenia broni w zeszłym miesiącu. Walki są mniej intensywne niż w okresie szczytowym, ale Iran zagroził uderzeniami w infrastrukturę regionalną, w tym w obiekty energetyczne, jeśli Trump zrealizuje groźbę niszczenia po jednym moście lub elektrowni za każdym razem, gdy Teheran zaatakuje żeglugę w Cieśninie Ormuz. Ruch przez tę cieśninę, która przed wojną przewoziła około jednej piątej światowych dostaw energii, spadł niemal do zera.
Działania Houthi w tym tygodniu zagrażają też kolejnemu punktowi newralgicznemu na morzu. Niektóre jednostki omijają Cieśninę Bab el-Mandeb. Jednocześnie dwa należące do Chin tankowce załadowane saudyjską ropą opuściły Morze Czerwone przez tę cieśninę.
Brent był notowany po 100,30 USD za baryłkę o godzinie 6:11 czasu londyńskiego w piątek. Dla porównania, 2 lipca cena spadła do 70,14 USD za baryłkę. Złoto kontynuowało spadek do 4 030,10 USD za uncję na oczekiwania, że Rezerwa Federalna (Fed) może zaostrzyć politykę monetarną, by ograniczyć inflację.
W zeszłym miesiącu Trump wskazał ryzyko globalnego krachu gospodarczego jako główny powód, dla którego zgodził się na wcześniejsze zawieszenie broni. Stoi teraz przed rosnącą presją polityczną przed listopadowymi wyborami śródokresowymi, a Republikanie mają trudności z utrzymaniem kontroli nad Kongresem. Sondaże pokazują, że wojna nie jest popularna.
Izba Reprezentantów przyjęła w czwartek swoją drugą rezolucję wzywającą Trumpa do zakończenia wojny, lecz rezolucja ma głównie wymiar symboliczny.
Irańska telewizja państwowa poinformowała o uderzeniu w terminal pasażerski na przejściu granicznym Shalamcheh z Irakiem, w którym zginęły dwie osoby. Iran kontynuuje też ataki na bazy amerykańskie w regionie, m.in. w Kuwejcie i Jordanii.
Houthi, będący częścią tzw. Osi Oporu Teheranu, kontrolują znaczną część północnego Jemenu, w tym Sanaa i port Hodeida nad Morzem Czerwonym. Od 2023 r. wielokrotnie zakłócają żeglugę na Morzu Czerwonym atakami dronów i rakiet, które nasiliły się po wojnie Izraela z Hamasem w Strefie Gazy. W zeszłym roku Trump nakazał naloty przeciwko grupie, a następnie zakończył kampanię po częściowym zawieszeniu broni.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.