Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Trump chwali blokadę Iranu. Ropa powyżej 90 USD, rezerwy USA na niskim poziomie

Redakcja InwestHub · 5 września 2026 15:26

Prezydent Donald Trump pochwalił presję gospodarczą, jaką jego administracja wywiera na Iran.

„Blokada była niewiarygodna” — powiedział Trump podczas wywiadu dla Fox News z 30 sierpnia. Dodał, że presja finansowa „bardzo mocno” szkodzi Iranowi, który określił jako „upadające państwo”.

Konflikt wystawia jednak również amerykańskie zabezpieczenia przed kolejnym kryzysem energetycznym na próbę. Wznowienie ataków USA i Iranu spowodowało 31 sierpnia wzrost ceny ropy Brent powyżej 90 USD za baryłkę.

Stało się to w czasie, gdy kierowcy w Stanach Zjednoczonych płacili już w sierpniu średnio ponad 4 USD za galon paliwa każdego dnia. Według danych AAA Fuel Prices był to najdroższy sierpień w historii pomiarów cen na stacjach.

Jednocześnie strategiczne rezerwy ropy naftowej, z których prezydent może skorzystać w przypadku poważnych zakłóceń dostaw, zbliżają się do poziomów uznawanych przez część ekspertów za niebezpieczne.

Amerykańska rezerwa ropy jest coraz mniejszym buforem

Według Reutersa rezerwa zawiera około 289,7 mln baryłek ropy. To najniższy poziom od 1982 roku.

Wkrótce może spaść jeszcze niżej. Jeśli administracja Trumpa wypuści na rynek ostatnie 39 mln baryłek obiecane w ramach porozumienia z marca, Reuters prognozuje spadek zapasów do około 243 mln baryłek.

Taki poziom byłby o 7 mln baryłek niższy od praktycznego minimum operacyjnego wskazanego przez Siddhartha Misrę, profesora inżynierii naftowej. Byłby również o 9,4 mln baryłek niższy od poziomu, przy którym prawo federalne zasadniczo zabrania rutynowego uwalniania niewielkich ilości ropy. Prezydent nadal może jednak zarządzić uwolnienie zapasów w przypadku poważnego kryzysu.

Ropa jest przechowywana w 60 podziemnych kawernach solnych wzdłuż wybrzeży Teksasu i Luizjany. Nadmierne uszczuplanie zapasów może uszkodzić ściany kawern, odwierty, rury i pompy. W raporcie opublikowanym w maju Government Accountability Office ostrzegło również, że starzejąca się infrastruktura, potrzeby konserwacyjne i prace budowlane mogą coraz bardziej ograniczać możliwość niezawodnego przyjmowania i uwalniania ropy.

Clayton Seigle z Center for Strategic and International Studies, ponadpartyjnego ośrodka badań nad polityką publiczną, określił rezerwy jako „niebezpiecznie niskie” — podał Reuters.

Lutz Kilian, ekspert ds. energii z oddziału Rezerwy Federalnej w Dallas, przedstawił jeszcze ostrzejszą ocenę.

„Gdy zapasy zostaną w praktyce wyczerpane, jedyną reakcją na niedobór ropy stanie się ograniczenie popytu” — powiedział Kilian.

Ceny mogą więc musieć wzrosnąć do poziomu, przy którym konsumenci i przedsiębiorstwa zostaną zmuszeni do mniejszego zużycia paliw.

Odbudowa rezerw może potrwać lata

Trump zapowiada, że Stany Zjednoczone uzupełnią rezerwy ropą z Wenezueli. Wenezuelski sektor energetyczny od lat zmaga się jednak z niedoinwestowaniem, pogarszającym się stanem infrastruktury i sankcjami. Termin odbudowy zapasów pozostaje więc niepewny.

Firmy będą musiały ostatecznie zwrócić ropę pożyczoną z rezerw wraz z odsetkami. Powinno to zwiększyć rządowe zapasy o około 40 mln baryłek. Zwroty mają jednak zostać zakończone dopiero pod koniec 2028 roku. Jeden z analityków powiedział Reutersowi, że pełne uzupełnienie rezerw przy wykorzystaniu wenezuelskiej ropy może potrwać lata.

Do tego czasu kolejne zakłócenie dostaw mogłoby ograniczyć możliwości Waszyngtonu w zakresie powstrzymywania wzrostu cen. Droższa ropa przekłada się również na ceny żywności, dostaw, biletów lotniczych i innych wydatków gospodarstw domowych. Szczególnie mocno odczuwają to emeryci i inne osoby żyjące ze stałych dochodów.

W warunkach podwyższonej zmienności cen energii i inflacji inwestorzy mogą przygotować swoje portfele na dalszą zmienność. Złoto jest często traktowane jako przechowalnia wartości w okresach inflacji, napięć geopolitycznych i osłabienia waluty. Jego cena również się zmienia, a sam kruszec nie zapewnia regularnego dochodu, dlatego zwykle stanowi jedynie część zdywersyfikowanego portfela.

Nieruchomości mogą być kolejnym sposobem na dywersyfikację poza akcjami i obligacjami notowanymi na giełdzie. Zakup całej nieruchomości na wynajem wymaga jednak wkładu własnego, finansowania, utrzymania obiektu i gotowości do obsługi najemców. Inwestorzy mogą też uzyskać pośrednią ekspozycję na rynek nieruchomości poprzez udziały w nieruchomościach na wynajem lub wakacyjnych.

Inwestycje na rynku prywatnym, w tym w nieruchomości wielorodzinne, mogą wymagać większego kapitału i wiązać się z ograniczoną płynnością. W raporcie przygotowanym przez JPMorgan Al Brooks, wiceprzewodniczący bankowości komercyjnej tej instytucji, powiedział: „Uważam, że nieruchomości wielorodzinne są zdecydowanie tym segmentem, na którym inwestor powinien się koncentrować”.

Złoto i nieruchomości mogą pomóc w dywersyfikacji portfela, ale nadmierna koncentracja na jednym zabezpieczeniu również zwiększa ryzyko. Inwestycje prywatne mogą wiązać się z wyższymi opłatami, długim okresem utrzymywania oraz możliwością poniesienia straty.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.