Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Tesla: 10 tys. USD zainwestowane 10 lat temu warte dziś 215,6 tys. USD

Redakcja InwestHub · 3 lipca 2026 12:23

Jeśli 10 lat temu ktoś zainwestował 10 000 USD w akcje Tesli, dziś mógłby mieć około 215 600 USD przy aktualnych cenach. Oznacza to roczny wzrost (annualized growth rate) na poziomie blisko 36%.

Tesla jest drugim najlepszym pod względem wyników („Magnificent Seven”) w ostatniej dekadzie, ustępując tylko Nvidia. To pokazuje skalę wartości, jaką firma Elona Muska zbudowała dla inwestorów w tym czasie. Kluczowe pytanie brzmi jednak, czy taki poziom wzrostu uda się utrzymać w kolejnej dekadzie.

Co stoi za dalszym rozwojem Tesli

Jeszcze dekadę temu inwestorzy patrzyli na Teslę przez pryzmat przekonania, że spółka stanie się światowym liderem w samochodach elektrycznych (EV) i że rynek EV będzie przyszłością transportu. Oba scenariusze się potwierdziły, a Tesla jest dziś wyraźnym liderem rynku w USA.

Chociaż tempo wzrostu sprzedaży EV wyhamowało, to elektromobilność nadal ma być przyszłością całej branży, a żadna inna firma nie ma w USA skali porównywalnej z Teslą. Na przykład Tesla obniżyła koszt wytworzenia pojazdu do poziomu poniżej 35 000 USD z ponad 38 000 USD na początku 2023 roku — co jest istotne w branży często krytykowanej za koszty ponoszone przez konsumentów.

W 2025 roku Tesla wskazuje kilka katalizatorów dla kursu akcji, w tym nowy model Y (oryginalne Y było najlepiej sprzedającym się EV na świecie). CFO Vaiibhav Taneja mówił: „Wciąż jesteśmy na dobrej drodze, aby uruchomić bardziej przystępny model w pierwszej połowie 2025”. Kolejnym elementem jest oferta „robotaxi”.

Cybercab i autonomiczne samochody jako następny krok

Dalszym etapem, który zadecyduje o przyszłości Tesli, będą pojazdy autonomiczne — a konkretnie oferta robotaxi o nazwie Cybercab. Tesla twierdzi, że uruchomi ją w tym roku w Austin, a produkcja na dużą skalę ma rozpocząć się w 2026.

Cathie Wood z ARK Invest od dawna jest zwolenniczką Tesli, a jej cel cenowy dla akcji na 2029 rok wynosi 2 600 USD — to prawie 10 razy więcej niż obecna cena — i opiera się przede wszystkim na przekonaniu co do Cybercaba. Widać, że podzielenie jej stanowiska wymaga mniejszej wiary niż dekadę temu, gdy trzeba było założyć, że te obietnice się spełnią. Firma Muska nie jest już „młodym graczem” na rynku motoryzacyjnym; jest liderem w tej jego części, która rośnie najszybciej.

Aby lepiej zrozumieć znaczenie Cybercaba, warto rozwinąć model wyceny ARK. Zakłada on, że w 2029 roku 88% wartości przedsiębiorstwa Tesli (enterprise value, czyli kapitalizacja rynkowa plus dług netto) ma pochodzić z robotaxis, a jedynie 9% z EV. Przekłada się to na założenia cenowe: 2 288 USD z robotaxi i 234 USD z EV. W efekcie można argumentować, że obecny kurs akcji w okolicach 259 USD „wycenia” dla robotaxi/Cybercaba jedynie około 25 USD na akcję — przynajmniej według modelu ARK.

Wniosek jest jasny. Scenariusz korzystny dla Tesli nie opiera się tylko na tym, że to firma samochodowa. Może to być biznes z długoterminowym strumieniem dochodów z tytułu sprzedaży pełnego samodzielnego prowadzenia (FSD) oraz podziału zysków z jazd Cybercabami.

Najważniejsze ryzyka

Oczywiście istnieją ryzyka związane z tym podejściem. Po pierwsze, Tesla nie ma najlepszego w historii rekordu dotrzymywania terminów wdrożeń technologii. W 2019 roku Elon Musk mówił inwestorom, że flota 1 mln robotaxi pojawi się w kolejnym roku. W 2022 roku na rozmowie o wynikach Musk mówił o robotaxi i powiedział inwestorom: „Dążymy do osiągnięcia produkcji wolumenowej w 2024”. Rok później wskazał, że oczekuje, iż Cybercab będzie w produkcji „przed 2027”.

Po drugie, jak wspomniano wcześniej, największa część wartości w spółce dotyczy produktu/technologii, która jeszcze nie została wydana. Dodatkowo FSD i Cybercab wiążą się z wysokim ryzykiem każdej możliwej awarii — ponieważ takie wydarzenia mogą być szeroko nagłośniane przez media. Tymczasem konkurent, Waymo, od prawie pięciu lat oferuje autonomiczne przejazdy.

Po trzecie, rola Elona Muska w cięciach wydatków rządowych sprawiła, że stał się on postacią budzącą podziały polityczne. Może to już wpływać na markę firmy — na przykład sprzedaż w kontynentalnej Europie spadała wyraźnie. Ostatnie pogorszenie w zakresie produkcji i dostaw w pierwszym kwartale (Tesla sprzedaje bezpośrednio do konsumenta, więc w przeciwieństwie do tradycyjnych producentów samochodów jej dane o dostawach są jej sprzedażą) nie jest dobrą wiadomością i rodzi pytania.

Tesla wyprodukowała w kwartale o 26 000 pojazdów więcej, niż dostarczyła, co sugeruje budowę zapasów. Jednocześnie na produkcję, a potencjalnie także na dostawy, wpływał w tym kwartale przestój na nowy model Y. Co więcej, w niektórych krajach jeszcze go nie dostarczano — na przykład Wielka Brytania ma otrzymać nowy model Y dopiero w maju.

Po czwarte, model ARK zawiera wiele założeń, które mogą się nie sprawdzić, takich jak istotnie niższe koszty baterii, koszt przejazdu na milę oraz tempo przyjęcia robotaxi i zgody regulacyjne. W skrócie: sporo rzeczy musi pójść po myśli Tesli, żeby spółka osiągnęła cel cenowy ARK.

Co ma się wydarzyć w kolejnej dekadzie

Elon Musk podał konkretne ramy czasowe i miejsce dla uruchomienia robotaxi/Cybercaba: Austin w czerwcu. Inwestorzy liczą też na dobre wyniki nowego modelu Y oraz na wprowadzenie tańszego modelu, który zyska przyczepność na rynku. Tesla musi utrzymać pozycję lidera w EV w USA.

Jeśli chodzi o model ARK, opiera się on na wielu założeniach, które mogą się nie zmaterializować, by cel 2 600 USD był realny. Jak wspomniano wcześniej: według modelu rynek nie „wycenia” jeszcze dużej części robotaxi. Może to się zmienić po udanym uruchomieniu, ale zrozumiałe, że inwestorzy będą chcieli najpierw zobaczyć, czy firma dotrzymuje planu. Dodatkowo inwestorzy będą chcieli zobaczyć, czy rozczarowujące dane o dostawach z pierwszego kwartału naturalnie poprawią się w drugim kwartale, gdy zapasy — miejmy nadzieję — przełożą się na dostawy.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.