Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Szef Tesco przestrzega Rachel Reeves przed ingerencją w ceny żywności w sklepach

Redakcja InwestHub · 18 czerwca 2026 18:21

Ken Murphy, dyrektor generalny Tesco, ostrzegł Rachel Reeves przed ingerowaniem w ceny żywności w sklepach. Reevees jako kanclerz zaproponowała wprowadzenie limitów kosztów „artykułów niezbędnych”, a w zamian miały zostać poluzowane przepisy dla handlu.

Murphy ocenił, że regulowanie cen w handlu detalicznym nie jest ani „konieczne”, ani „pożądane”. Podkreślił, że Tesco działa na rynku o wysokiej konkurencyjności.

Prezes Tesco zwrócił uwagę, że branża potrafi skutecznie działać w modelu samoregulacji cen. „Ten rynek, ten przemysł jest bardzo dobry w samoregulacji z perspektywy cen” — powiedział.

Jego komentarze pojawiły się dzień po danych urzędowych, które pokazały, że inflacja w ubiegłym miesiącu utrzymała się na poziomie 2,8%. Ekonomiści spodziewali się wzrostu do 3%.

Murphy dodał, że inflacja w ujęciu miernika Tesco wynosi 2,2%, czyli mniej niż tempo wzrostu wynagrodzeń i poniżej oficjalnych odczytów inflacji. Według niego, w warunkach silnej konkurencji w sektorze handlu detalicznego nie widać jeszcze sygnałów, że ceny staną się kluczowym problemem.

Prezes Tesco zaznaczył też, że nadzieje na uspokojenie inflacji rosną po tym, jak Donald Trump zawarł porozumienie z Iranem w sprawie ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz. Tędy przechodzi około jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu.

Tesco broniło swojej pozycji, realizując kolejne inicjatywy cenowe. W ramach tych działań spółka rozszerzyła program Aldi Price Match na ponad 2 000 sklepów Express w Wielkiej Brytanii w trakcie kwartału.

W najnowszym komunikacie Tesco podało, że sprzedaż w ujęciu porównywalnym w Wielkiej Brytanii wzrosła o 1,8% w 13 tygodniach do 24 maja, wobec 4,2% w poprzednim kwartale. Wynik był też słabszy od oczekiwań analityków, które oscylowały wokół 2,3%.

Firma wskazała na konflikt na Bliskim Wschodzie oraz „przestój” wiosny, który przełożył się na wyraźne spowolnienie dynamiki sprzedaży.

Murphy powiedział, że wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na nastawienie konsumentów. Jak doprecyzował, obawy wynikają bardziej z „lęku i wyobrażeń o tym, co może się wydarzyć”, niż z tego, co faktycznie ma miejsce.

Łączna sprzedaż grupy wzrosła o 1% do 16,8 mld GBP. Po opublikowaniu aktualizacji kurs akcji Tesco spadł o 2,69%.

Prezes Tesco podkreślił, że słabsze wyniki handlowe wiąże przede wszystkim z pogodą, a nie z pogorszeniem popytu o charakterze fundamentalnym. „Największy wpływ na rynek ma pogoda. Gdy świeci słońce, ludzie częściej spotykają się przy posiłkach, częściej świętują i więcej wydają na produkty spożywcze” — powiedział.

Jak dodał, w ubiegłym roku Wielka Brytania miała wyjątkowo słoneczną wiosnę i wczesne lato, co wspierało popyt na jedzenie i napoje. Natomiast pierwsza połowa tego roku upłynęła w dużej mierze pod znakiem deszczu.

Murphy zaznaczył, że nie oznacza to automatycznie oznak spowolnienia ani trwałej zmiany trendu.

Tesco utrzymało prognozę na cały rok i zadeklarowało, że jest nadal przekonane o realizacji oczekiwań rynku. Wcześniej, w tym tygodniu, również Morrisons poinformowało o wolniejszym wzroście sprzedaży.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.