Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

„Super El Niño” może mocno dokręcić rynek surowców w 2026 r.

Redakcja InwestHub · 28 lipca 2026 12:16

Rynki surowców mogą wkrótce dostać drugi, bardzo poważny powód do niepokoju: ekstremalne zjawiska pogodowe.

W czasie, gdy gospodarka zmaga się już z „wstrząsem podażowym” związanym z wojną na Bliskim Wschodzie oraz z ograniczeniem ruchu przez Cieśninę Ormuz, naukowcy prognozują susze, monsuny i inne gwałtowne zdarzenia klimatyczne. Tło dla tych prognoz ma stanowić nadchodzące zjawisko „Super El Niño”.

Bank of America wskazuje, że choć istnieje wiele modeli prognozujących El Niño, wszystkie są zgodne co do tego, że zjawisko „się rozwija” i prawdopodobnie będzie bardzo silne.

Czym jest „Super El Niño”

El Niño to wzorzec klimatyczny, w którym wyjątkowo ciepła woda rozlewa się po środkowej i wschodniej części Pacyfiku. Zmienia to układ pogody: jedne regiony dostają ulewne deszcze, a inne mierzą się z suszą.

„Super El Niño” – które, według obserwacji naukowców, rozwija się w tym roku – częściej wiąże się z groźnymi skutkami na wielu kontynentach naraz: powodziami, suszami, falami upałów i innymi formami ekstremalnej pogody.

Strategowie z Bank of America podkreślają, że w ciągu ostatnich 75 lat odnotowano 20 zdarzeń El Niño. Z tej liczby tylko sześć osiągnęło poziom dotkliwości, jakiego oczekuje się w tym roku, ponieważ zjawisko „nabiera nadzwyczajnej siły”.

Wskaźnik Oceanic Niño, mierzący średnie temperatury powierzchni morza w strefie równikowej Pacyfiku, już teraz pokazuje wartości powyżej średniej jak na tę porę roku.

Dlaczego to uderza w surowce

Bank of America zwraca uwagę, że skrajna pogoda może bardzo mocno zakłócać cykle upraw i funkcjonowanie rynków związanych z surowcami rolnymi.

W przypadku „Super El Niño” zjawisko ma osiągnąć szczyt w okolicach jesieni. Może to oznaczać osłabienie wilgotności gleby w trakcie pory siewnej w środkowej części Ameryki Południowej.

Jakie są ryzyka dla zbóż i roślin

Strategowie Bank of America podają, że produkcja pszenicy w Australii w poprzednich epizodach El Niño spadała niemal zawsze. Ich zdaniem w sezonie 2026–2027 mogłaby być niższa o ok. 20% do 60% rok do roku, jeśli rozwiną się warunki skrajnej suszy.

W przypadku kukurydzy wskazują, że brazylijska produkcja jest „szczególnie narażona”. Prognozują spadek rzędu ok. 10% rok do roku, podkreślając jednocześnie, że amerykańska produkcja kukurydzy już się zacisnęła.

Jednocześnie oceniają, że podaż zbóż „może się załamać”.

Różne branże surowcowe reagują inaczej

W innych segmentach wrażliwość na El Niño także jest wyraźna. Według JPMorgan produkcja cukru – najbardziej narażona na El Niño – może spaść o 5% rok do roku, co może podbić ceny.

Bank of America wskazuje, że w przypadku brazylijskiej produkcji ryzyko corocznej straty wynosi 5%, a w Indiach i Tajlandii straty mogą dochodzić do 10% rok do roku – również przez ekstremalne warunki pogodowe.

W Wietnamie i Indonezji susza mogłaby ograniczyć produkcję kawy o 5% do 15% rok do roku.

Notowania kontraktów terminowych pokazują już ruchy cen

Kontrakty terminowe na soję wzrosły już mniej więcej o 17% od początku roku. Kontrakty na pszenicę zwiększyły się o ponad 30% w tym samym okresie.

Ryż, kolejny produkt, który może być zagrożony, podrożał o ok. 42% od początku roku. Kontrakty na kawę spadły natomiast o ok. 7% od stycznia.

Czy USA mogą „zamortyzować” braki na świecie

Analitycy Jefferies, kierowani przez Laurence’a Alexandra, zwracają uwagę, że USA może działać jako bufor dla globalnych surowców. Oczekuje się cieplejszych niż zwykle warunków w Ameryce Północnej.

Jednocześnie mechanizmy związane z El Niño mają tłumić aktywność huraganów nad Atlantykiem. W efekcie – według Jefferies – Ameryka Północna i rynek amerykański mogą pełnić rolę „bufora” dla światowych rynków zbóż, zwłaszcza kukurydzy i soi.

Energia też reaguje na pogodę, choć nie tak prosto

Jefferies pisze, że w północnoamerykańskich rynkach energii „połączenie niższego ryzyka huraganów i prawdopodobnie łagodniejszej zimy” wskazuje na słabszą presję na dodatkowe premie za zakłócenia. Jednocześnie podkreślają, że podwyższona temperatura w lecie może nadal wspierać sezonowy wzrost zapotrzebowania na energię.

Wojna na Bliskim Wschodzie to drugi hamulec dla podaży

Nawet jeśli pojawią się sygnały, że część ryzyk pogodowych może być ograniczana, zakłócenia wywołane pogodą nadchodzą w momencie, gdy rynek surowców ma jeszcze jeden duży problem: wojnę w Iranie.

Konflikt podniósł ceny energii i jednocześnie ograniczył znaczną część globalnej podaży nawozów.

Bank of America wskazuje, że blisko 30% światowych dostaw azotu i 50% światowych dostaw siarki przepływa przez Cieśninę Ormuz. To mocno zaciska dostęp do kluczowych składników nawozów wykorzystywanych w rolnictwie.

Wyższe ceny energii przenoszą się też na surowce żywnościowe poprzez koszty produkcji, logistykę i nakłady na biopaliwa – zarówno w zakresie paliw, jak i surowców do ich wytwarzania.

„Okno” na skutki zakłóceń nawozowych ma się kończyć

W marcu strategowie Bank of America oceniali, że jeśli producenci z półkuli północnej w dużej mierze zabezpieczyli nawozy azotowe na bieżące wiosenne siewy, to pozostaje około sześciu miesięcy, zanim zakłócenia na rynku azotu zaczną wywoływać nieodwracalne skutki dla rynku kukurydzy.

To sześciomiesięczne okno ma się kończyć we wrześniu. W tym samym czasie spodziewane są najgorsze skutki „Super El Niño” w regionach, które odpowiadają za istotną część produkcji żywności.

Do tego dochodzi dalsza niepewność na rynku zbóż przez wojnę w Ukrainie. Przed wojną Ukraina dostarczała około 8% światowych eksportów pszenicy, na podstawie danych z rządu tego kraju.

„W sytuacji, gdy znacząca część wyhamowania wzrostu cen wynikała z cen dóbr i energii, przyspieszenie wzrostu cen w tych kategoriach mogłoby sprawić, że inflacja stanie się bardziej uporczywa” – napisali strategowie Bank of America.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.