Strategy Inc. opublikowała w ubiegłym tygodniu wyniki za II kwartał 2026 roku. Spółka, którą w czerwcu i lipcu wielu inwestorów skazywało na upadek, nadal działa. Jej rezerwy gotówkowe wyniosły 5,7 mld USD. Była to wartość brutto rezerwy skarbcowej Strategy w dolarach. Po uwzględnieniu uprzywilejowanych roszczeń i zobowiązań finansowych rezerwy netto wyniosły 3,57 mld USD. Obie wartości wzrosły.
Utrzymanie tej sytuacji wymagało od Michaela Saylora podjęcia decyzji, której wcześniej przysięgał nigdy nie podejmować. STRC, wysoko oprocentowany instrument dłużny Strategy o stałym oprocentowaniu, stracił powiązanie z poziomem 100 USD i spadł do 70 USD. W rezultacie Strategy zaczęła sprzedawać bitcoiny, aby pokryć koszty dywidend.
W najnowszej transakcji, przeprowadzonej od 27 lipca do 2 sierpnia, spółka sprzedała 1 638 BTC za około 104,7 mln USD, po średniej cenie 63 957 USD za bitcoina. Dodatkowe 290,6 mln USD pozyskała ze sprzedaży akcji zwykłych.
W komunikacie opublikowanym 3 sierpnia na platformie X Strategy poinformowała o zwiększeniu rezerwy w USD o 250 mln USD oraz skupie akcji STRC o wartości 81 mln USD. Skup objął 912 143 akcje. Spółka podała również, że wydłużyła „duration” rezerw w USD, czyli miarę ich średniego terminu zapadalności, o 57 dni — do 2,3 roku — oraz zaostrzyła parametr BTC Credit dla STRC o 5 punktów bazowych. Nie poinformowała jednak, że przy koszcie zakupu wynoszącym 75 419 USD za BTC sprzedaż przyniosła około 20 mln USD straty.
Od czerwca Strategy przeprowadziła trzy większe transakcje sprzedaży bitcoinów. Wcześniej, pod koniec maja, sprzedała również niewielką partię 32 BTC, o czym poinformowała 1 czerwca:
- od 29 do 30 czerwca: 1 363 BTC za 80,8 mln USD, czyli około 59 256 USD za sztukę;
- od 1 do 5 lipca: 2 225 BTC za 135,2 mln USD, czyli około 60 773 USD za sztukę;
- od 27 lipca do 2 sierpnia: 1 638 BTC za 104,7 mln USD, czyli około 63 957 USD za sztukę.
Rynek zareagował na te transakcje obojętnie. W momencie przygotowania zestawienia cena STRC wynosiła 91,76 USD, wobec 71 USD wcześniej. Kurs MSTR pozostawał jednak o 85% niższy od szczytu z listopada 2024 roku.
Saylor, który zaczyna brzmieć jak zdecentralizowany teokrata, a przy tym pełni funkcję prezesa wykonawczego, określił zmienność rynku jako „prezent” i przekonywał, że całe zdarzenie jest etapem na drodze do stworzenia rynku „cyfrowego kredytu” o wartości liczonej w bilionach dolarów.
Od czerwca Strategy sprzedała około 5 226 BTC za około 320,73 mln USD. Spółka nadal posiada 842 138 BTC, czyli 4,01% całkowitej podaży bitcoina. Przy ówczesnej wycenie pakiet ten był wart około 63,51 mld USD.
Można nazywać to zdradą i porównywać Saylora do Judasza, ale liczby pokazują, że Strategy posiada więcej bitcoinów niż BlackRock i Binance. Do zasobów Coinbase brakuje jej około 100 000 BTC. Jej pakiet jest natomiast o około 250 000 BTC mniejszy od szacowanych zasobów Satoshiego Nakamoto, które odpowiadają około 5,24% całkowitej podaży. Zasoby przypisywane Satoshiemu prawdopodobnie nigdy się nie poruszą, ponieważ ich właściciel jest uznawany za zmarłego.
Krytycy oskarżający Saylora o zdradę odwracają przyczynę i skutek. Bez rozwijanej przez niego serii eksperymentalnych produktów finansowych zabezpieczonych bitcoinem trzy największe podmioty posiadające tę kryptowalutę znajdowałyby się w znacznie gorszej sytuacji niż obecnie, gdy jej kurs porusza się w pobliżu 64 000 USD.
Saylor zapewnia, że nie sprzedał swoich prywatnych bitcoinów, co pozwoliło mu częściowo odbudować wiarygodność. W poniedziałkowym wpisie na platformie X napisał: „Kiedy mówię: »Nigdy nie sprzedawaj swoich bitcoinów«, mówię jako jeden oszczędzający do drugiego. Nigdy nie sprzedałem swoich. Ani jednego satoshi. Strategy jest spółką publiczną, a nie moim portfelem. Od 2020 roku informuje, że może kupować lub sprzedawać BTC w celu zarządzania kapitałem. Nasze wspólne przekonanie o bitcoinie pozostaje niezmienione”.
Po opadnięciu emocji z czerwca i lipca cała sytuacja zaczyna wyglądać jak tanie ubezpieczenie od utraty płynności i sposób na utrzymanie spółki na powierzchni.
Krytykom wciąż uznającym te działania za zdradę warto zadać pytanie o alternatywę. Gdyby Saylor odpadł, pozycję lidera przejęłyby Coinbase i BlackRock — dwie firmy, które nigdy nie utożsamiały własnego interesu finansowego z interesem swoich klientów.
Saylor jest wystarczająco zdeterminowany, by doprowadzić ten eksperyment do końca. Jak sam przyznaje, jest również dużym posiadaczem bitcoina, co wiąże jego interesy z dalszym napędzaniem tego mechanizmu.
Kalendarz również może działać na jego korzyść. Bitcoin osiągnął dno 15 grudnia 2018 roku, około 363 dni po szczycie ówczesnego cyklu. Następnie dołek pojawił się 21 listopada 2022 roku, w pobliżu 15 500 USD, około 377 dni po poprzednim szczycie. 3 sierpnia 2026 roku minęło około 300 dni od szczytu z października 2025 roku. Jeśli wcześniejszy schemat się powtórzy, dno może wypaść między październikiem a listopadem.
Jeśli tak się stanie, Saylor przetrwa najgorszy okres, zachowując swoje przykazanie przynajmniej w sensie technicznym.
Dyskusje o BTC-USD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.