Średni cel cenowy dla AMD sugeruje tylko ok. 9% potencjału wzrostu
Zaawansowane Micro Devices (NASDAQ: AMD) trafia w centrum uwagi, bo średni cel cenowy wyznaczony przez Wall Street pozostawia niewielki zapas na wzrost przed kolejnym raportem.
Średni cel cenowy dla akcji AMD wynosi 570,60 USD. To mniej więcej 9% powyżej piątkowego kursu zamknięcia: 521,95 USD.
Taki margines jest niewielki jak na spółkę tak dobrze „obstawianą” przez rynek. Spośród 51 analityków, którzy śledzą AMD, 41 wystawia rekomendację „kupuj”, 10 zaleca „trzymaj”, a nikt nie rekomenduje „sprzedaj”. Prawie wszyscy opowiadają się za akcjami AMD, ale w praktycznie żadnych wyliczeniach nie zostaje dużo miejsca na dalszy upside.
Powód tej ostrożności wynika z wyceny. Około 522 USD za akcję oznacza, że AMD notuje mniej więcej 170 razy zyski oraz około 59 razy prognozowane (forward) szacunki zysku. Spółka ma też kapitalizację rzędu ok. 851 mld USD. Wskaźnik „trailing” pokazuje, gdzie były zyski w ujęciu z ostatniego roku, a „forward” zakłada, że wzrost będzie kontynuowany.
Mimo to kurs znajduje się tylko ok. 11% poniżej szczytu z ostatnich 52 tygodni, który wynosi 584,73 USD — rynek nie porzucił więc tej spółki.
Co uzasadnia taką wycenę? Przede wszystkim biznes związany z centrami danych, który jak dotąd dostarcza wyniki. Przychody z segmentu data center wzrosły o 57% rok do roku do 5,8 mld USD w pierwszym kwartale, napędzane popytem na procesory serwerowe EPYC oraz linię akceleratorów sztucznej inteligencji (AI) Instinct.
Zarząd podał również prognozę łącznych przychodów za drugi kwartał na ok. 11,2 mld USD, co implikuje wzrost o ok. 46% rok do roku — przyspieszenie względem pierwszego kwartału (38%). Dodatkowo zysk na akcję w ujęciu skorygowanym (non-GAAP) wzrósł o 43% w ostatnim kwartale.
Raport ma zostać opublikowany we wtorek 4 sierpnia, po zamknięciu notowań, a konferencja wynikowa rozpocznie się o 5:00 pm czasu ET. Aby utrzymać mnożnik rzędu 59 razy prognozowane zyski, wzrost w data center najpewniej musi dalej przyspieszać. Do tego zyski muszą „dokładać” wartość w tempie podobnym do tempa z poprzedniego kwartału — przez wiele kwartałów, a nie tylko przez jeden. To wysoka poprzeczka dla każdej firmy, nawet tak dobrze realizującej strategię.
Dla inwestorów taka wycena oznacza konieczność cierpliwości. Raport na tyle mocny, by podnieść prognozy analityków, może szybko zmienić „matematyczne” założenia. Z drugiej strony, każde potknięcie przy tym poziomie wyceny może wyraźnie osłabić notowania.
To jednak nie sprawia, że akcje należy „sprzedawać” — zero analityków tak je ocenia. Znaczy to po prostu, że cena w dużej mierze zakłada, iż raport 4 sierpnia potwierdzi scenariusz. Po samych liczbach AMD handluje już mniej więcej tam, gdzie — według wyliczeń Wall Street — powinno.
Dyskusje o AMD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.