Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 8 lipca 2026 15:39

Pomimo spadku cen energii rynki finansowe sygnalizują, że obawy o inflację pozostają skoncentrowane na kondycji gospodarki bazowej, a nie na kosztach surowców.

Benchmark USA: rentowność 10-letnich obligacji skarbowych (U.S. 10-Year Treasury yield, US10Y) utrzymuje się blisko 4,35% nawet wtedy, gdy ropa naftowa (CL1:COM) jest notowana około 73,95 USD za baryłkę — ta rozbieżność przyciąga uwagę inwestorów obserwujących oczekiwania inflacyjne oraz politykę pieniężną.

Torsten Slok, główny ekonomista Apollo, ocenia, że słabnący związek między cenami ropy a rentownościami obligacji sugeruje zmianę priorytetów rynku. Zdaniem Sloka inwestorzy odchodzą od wskaźników inflacji „headline”, na które mocno wpływają koszty energii, i skupiają się na bardziej trwałych elementach inflacji.

Kilka czynników nadal wspiera podwyższoną presję cen bazowych. Należą do nich m.in. efekty ceł, wciąż napięty rynek pracy oraz utrzymująca się inflacja w sektorze usług. W rezultacie inwestorzy coraz częściej zakładają, że inflacja bazowa będzie „lepka” (sticky) nawet wtedy, gdy ceny benzyny i szerzej rozumiane ceny energii będą dalej łagodnieć.

Ten obraz oznacza, że same niższe ceny ropy najpewniej nie wystarczą, by uzasadnić w najbliższym czasie obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Powszechnie oczekuje się, że Fed pozostanie przy obecnej polityce do czasu pojawienia się wyraźniejszych dowodów na to, że inflacja bazowa wyhamowuje w sposób stabilny i trwały.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.