SpaceX wystrzeliwuje na giełdzie: rekordowe IPO, wycena ok. 2,1 bln USD i rosnące zainteresowanie ETF-ami
SpaceX rozpoczął notowania na Nasdaqie z wyjątkowo silnym debiutem. W piątek kurs wzrósł o 19%, co przełożyło się na największe IPO w historii. Spółka pozyskała w ofercie 75 mld USD, a jej akcje ruszyły z poziomu 150 USD — powyżej ceny IPO wynoszącej 135 USD. Ostatecznie notowania zamknęły się na 160,95 USD, co oznaczało wycenę spółki na około 2,1 bln USD.
W trakcie sesji wymieniono ponad 500 mln akcji, zbliżając się do rekordowego wolumenu z pierwszego dnia handlu, jaki w 2012 r. towarzyszył Facebookowi. Po zakończeniu notowań akcje nadal rosły — w handlu pozasesyjnym spółce przybyło kolejne 100 mld USD wartości rynkowej. 12 czerwca 2026 r. kurs SPCX w godzinach po sesji był o 3,7% wyższy.
Elon Musk pierwszy na świecie z majątkiem wartym 1 bln USD
Debiut na rynku kapitałowym sprawił, że Elon Musk został pierwszą osobą na świecie z majątkiem liczonym w bilionach dolarów. Wartość jego pakietu w SpaceX na poziomie ceny IPO wynosiła około 690 mld USD, a udziały w Tesli miały dodać kolejne 279 mld USD do jego majątku.
Ambitne plany rozwoju po IPO
Przed IPO Musk mówił, że SpaceX jest generującą dodatnie przepływy pieniężne firmą od mniej więcej 2015 r. i wchodzi w „dużą” fazę wzrostu. Spółka planuje wdrożenie ponad 100 tys. satelitów, rozbudowę sieci komunikacyjnej oraz budowę w przestrzeni kosmicznej centrów danych dla sztucznej inteligencji.
Za bieżącą, zyskowną część biznesu odpowiada przede wszystkim Starlink — satelitarny internet. Jednocześnie spółka mocno się rozwijała także przez przejęcia, m.in. związane z działalnością AI Elona Muska (xAI) oraz platformą społecznościową X.
W prospekcie ujawniono jednak, że od momentu założenia w 2002 r. SpaceX zgromadził straty w wysokości 41,3 mld USD.
Wycena „bilionowa” podnosi pytania inwestorów
Choć wielu uczestników rynku entuzjastycznie przyjęło debiut, część obserwatorów zwraca uwagę, że wycena może być trudna do racjonalnego uzasadnienia. SpaceX generuje około 19 mld USD przychodów, a jednocześnie kapitalizacja przekracza 2 bln USD, co stawia spółkę wśród najbardziej wartościowych spółek publicznych w Stanach Zjednoczonych.
Rynek przypomina też, że tempo IPO często nie utrzymuje się długo. W historii wiele ofert spada poniżej minimów z pierwszego dnia już w kolejnych tygodniach, a nawet akcje, które startują bardzo wysoko, zwykle oddają część zysków później.
Dane historyczne dla IPO pokazują, że cierpliwość bywa kluczowa: analiza obejmująca ponad 9 000 amerykańskich IPO w latach 1975–2021 wskazała, że 60% z nich po trzech latach od pierwszego dnia notowań było na poziomie takim samym lub niższym, natomiast tylko 16% wyraźnie zyskiwało — wzrost przekraczał wtedy 2-krotność.
Nie wszyscy zgadzają się z wartością SpaceX
Przed IPO nie wszyscy przekonywali się do wyceny, do jakiej zmierza spółka. Morningstar szacował wartość godziwą SpaceX na około 780 mld USD, czyli poniżej połowy zaproponowanej wyceny IPO.
Zwracano też uwagę na czynniki ryzyka finansowego: intensywne spalanie gotówki, 4,9 mld USD straty netto w roku fiskalnym 2025 oraz silne uzależnienie od Starlink i projektów lotniczych o wysokiej kapitałochłonności.
Jednocześnie argumentem za szeroką ekspozycją spółki ma być odejście od modelu opartego wyłącznie na rakietach. Zasięg SpaceX miałby obejmować telekomunikację, segment kosmiczny oraz sztuczną inteligencję — obszary aktualnie wysoko wyceniane przez rynek.
SpaceX może trafić do głównych indeksów szybciej niż zwykle
Duże indeksy wprowadzają „szybsze wejścia” dla głośnych debiutów. Nasdaq-100 skrócił już okres oczekiwania na włączenie z trzech miesięcy do 15 dni sesyjnych. Z kolei FTSE Russell umożliwiło włączenie dużych spółek do Russell Top 500 po 5 dniach notowań zamiast czekać na kwartalny przegląd.
W praktyce nowe komponenty indeksów są zwykle ważone według floatu, czyli liczby akcji dostępnych dla inwestorów. Wyjątkiem ma być Nasdaq-100: indeks nie jest w pełni skorygowany o float, a dla SpaceX oraz kolejnych dużych IPO ma stosować wagę równą trzykrotności floatu.
ETF-y na temat kosmosu i technologii są coraz bliżej inwestorów
Na rynku pojawiło się też zainteresowanie ETF-ami, które dają ekspozycję na tematykę SpaceX. Wśród „pureplay” funduszy kosmicznych wymieniano m.in. Global X Space Tech ETF (ORBX), Tema Space Innovators ETF (NASA), Roundhill Space & Technology ETF (MARS), Defiance Drone and Modern Warfare ETF (JEDI), VistaShares Artificial Intelligence Supercycle ETF (AIS) oraz Procure Space ETF (UFO). Jednocześnie wskazywano, że takie fundusze wiążą się z podwyższonym poziomem ryzyka, ponieważ nie zapewniają dywersyfikacji w ramach sektorów.
Dodatkowo inwestorzy kierowali środki do ETF-ów oferujących ekspozycję na SpaceX jeszcze przed wejściem spółki na rynek publiczny. Wśród nich wymieniono Baron First Principles ETF (RONB) oraz Entrepreneur Private-Public Crossover ETF (XOVR).
SpaceX jako firma, nie tylko historia spekulacyjna
Debiut na giełdzie pokazuje, że SpaceX jest dziś postrzegany nie wyłącznie jako „głośna” spółka pod narrację, ale jako przedsiębiorstwo o mierzalnych segmentach: startach rakiet, sieci Starlink, kontraktach obronnych i rozwijanych planach w obszarze AI.
Jednocześnie historia IPO uczy, że nawet przełomowe firmy mogą rozczarować wynikiem inwestycyjnym, gdy rynek wycenia je zbyt wysoko zbyt szybko. Z tego powodu część inwestorów woli podejście ETF-owe — zamiast pojedynczej spółki — traktując to jako sposób ograniczania ryzyka specyficznego dla jednego emitenta.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.