SpaceX dołączyło do Nasdaq-100. Cena docelowa 300 USD, ale kurs spada
Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) dołączyła 7 lipca do indeksu Nasdaq-100, który skupia 100 największych niefinansowych spółek pod względem kapitalizacji notowanych na giełdzie Nasdaq. Jednocześnie Morgan Stanley, jeden z banków obsługujących IPO (pierwszą ofertę publiczną), ustalił dla SpaceX cenę docelową na 300 USD.
Wejście do indeksu to nie tylko rozpoznawalność. Fundusze ETF powiązane z Nasdaq-100, na przykład Invesco QQQ (NASDAQ: QQQ), zaczną kupować akcje SpaceX. Im więcej indeksów, do których spółka może trafić, tym więcej popytu zostanie udostępnionego przez napływy do ETF-ów — największym celem dla wielu inwestorów pozostaje S&P 500 (^GSPC).
Nasdaq wprowadził niedawno procedury przyspieszone, które umożliwiają szybkie dołączanie megaspółek po IPO. Jeśli firma jest przynajmniej tak duża jak 40. największy notowany na Nasdaq pod względem kapitalizacji — czyli około 121 mld USD — może zostać dodana do Nasdaq-100 po 15. dniu notowań. SpaceX ma kapitalizację około 2 bln USD i jest siódmą najcenniejszą spółką na świecie, więc spełnia ten warunek z łatwością.
SpaceX zadebiutowało na giełdzie 12 czerwca, ale rynki były zamknięte 19 czerwca (Juneteenth) i 3 lipca. Dlatego spółka trafiła do Nasdaq-100 dopiero ponad trzy tygodnie po IPO. Waga SpaceX w indeksie nie opiera się jednak na całej kapitalizacji, lecz na wielkości free float (liczbie akcji będących w wolnym obrocie). Obecny free float SpaceX to około 5% kapitalizacji, ale w nadchodzących miesiącach może się szybko zwiększyć.
Zdecydowaną większość akcji SpaceX posiadają inwestorzy wewnętrzni, którzy kupowali je przed IPO — wcześniejsi inwestorzy instytucjonalni z rund prywatnego finansowania, pracownicy i założyciele. Spółka planuje stopniowo odblokowywać akcje kwalifikujące się do wcześniejszego uwolnienia w systemie wieloetapowym przez najbliższe 180 dni. 20% akcji ma zostać udostępnione do obrotu dwa dni po publikacji wyników za kwartał zakończony 30 czerwca, a udział może wzrosnąć do 30%, jeśli cena akcji osiągnie przynajmniej 175,50 USD za akcję.
Kolejne istotne odblokowania będą miały miejsce latem i jesienią. Ostatecznie 100% akcji objętych wcześniejszym uwolnieniem ma być dostępne do obrotu do 9 grudnia, czyli 180 dni po dacie IPO.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy insiderzy od razu sprzedadzą swoje pozycje. Elon Musk i inni istotni inwestorzy zobowiązali się trzymać akcje przynajmniej 366 dni od 20 maja, daty złożenia formularza S-1 w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Wiele wczesnych założycieli nadal utrzymuje duże pozycje w innych dużych firmach technologicznych, na przykład Musk w Tesli czy Jeff Bezos w Amazonie.
Przed wprowadzeniem procesu przyspieszonego Nasdaq-100 wymagał co najmniej 10% free floatu, czyli przynajmniej 10% akcji dostępnych publicznie. SpaceX powinno przekroczyć ten pułap nawet jeśli tylko część akcji kwalifikujących się do wcześniejszego uwolnienia trafi na rynek w najbliższych miesiącach. Oczekuję, że waga SpaceX w Nasdaq-100 będzie odzwierciedlać jego kapitalizację najpóźniej w połowie sierpnia.
Gdy indeksy zaczną ważyć SpaceX według kapitalizacji, spółka znajdzie się w gronie 10 największych pozycji w Nasdaq-100 i będzie odpowiadać za około 4% indeksu. Podobny los mogą spotkać inne wielkie IPO, jak Anthropic czy OpenAI, jeśli również zostaną przyspieszone do indeksu i osiągną wymagany free float. Indeksy potrafią się szybko zmieniać wraz z ewolucją gospodarki — obecnie sektor technologiczny stanowi 38% S&P 500, a w ciągu ostatnich sześciu lat siedem ze 30 składników Dow Jones Industrial Average zmieniło skład.
Rosnący udział SpaceX w indeksach i wysokie ceny docelowe nadawane przez banki mają więcej wspólnego z dynamiką rynku niż z samą tezą inwestycyjną spółki. Ostatnia wyprzedaż akcji prawdopodobnie wynika ze spadku entuzjazmu, gdy inwestorzy zaczęli bardziej skupiać się na fundamentach — które wydają się niestabilne wobec wyceny, możliwej do uznania za astronomicznie wysoką.
Aby SpaceX było sensownym zakupem długoterminowym dla nowych inwestorów, spółka musi poczynić postęp w ambitnych planach: wystrzelić konstelacje orbitalnych satelitów do obliczeń sztucznej inteligencji oraz zbudować największy na świecie zakład produkcji chipów w Teksasie we współpracy z Teslą. Do czasu osiągnięcia wyraźnych postępów warto trzymać SpaceX na liście obserwacyjnej. Inwestorzy, którzy chcą unikać akcji, powinni dodatkowo sprawdzić, czy posiadane przez nich ETF-y nie zaczną kupować SpaceX w miarę wzrostu free floatu.
Dyskusje o S&P 500 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.