SpaceX debiutuje na Nasdaqie po IPO za 150 dol. za akcję, 11% powyżej ceny oferty
SpaceX rozpoczęło notowania jako spółka publiczna i niemal od razu podskoczyło do 150 dol. za akcję, po starcie na Nasdaqie. To wynik ok. 11% wyższy niż poziom 135 dol., po którym spółka wyceniła swoje IPO w czwartek.
Wzrost na otwarciu nie był zaskoczeniem. Według Bloomberga oferta była nadsubskrybowana 4-krotnie, co oznacza, że wielu inwestorom instytucjonalnym nie przydzielono akcji. Najpewniej będą oni więc kupować papiery na rynku wtórnym w momencie otwarcia.
Popyt na SpaceX wynika też z ograniczonej „pływalności” akcji (small float). Szacuje się, że tylko ok. 4% udziałów jest dostępne do obrotu publicznego, natomiast pozostałą część posiadają m.in. pierwsi inwestorzy oraz pracownicy spółki.
Dodatkowym czynnikiem wsparcia popytu było skuteczne lobbingowe zabieganie o zmiany zasad uwzględniania w indeksach. SpaceX doprowadziło do modyfikacji reguł dla części indeksów, m.in. Nasdaq 100. Spółka ma zostać do nich włączona w ciągu najbliższych dni, a nie miesięcy, co może zwiększyć zainteresowanie jej akcjami zanim inne duże instytucje i fundusze zaczną robić to automatycznie.
Debiut SpaceX jest też jednym z największych „windfalli” w historii venture capital. Zwroty dla Founders Fund, który zainwestował w spółkę 600 mln dol. i ma 3% udziałów, są szacowane na ponad 50 mld dol. przy cenie IPO wynoszącej 135 dol. Według Bloomberga wartość pakietu Andreessen Horowitz przekracza 10 mld dol., a Sequoia jest wyceniana na ponad 20 mld dol.
Z kolei debiut na poziomie 150 dol. najprawdopodobniej uczynił założyciela Elona Muska pierwszym na świecie „trillionairem”. The New York Times podaje, że ok. 4 400 obecnych i byłych pracowników SpaceX ma stać się milionerami, a ok. 400 ma zostać centimillionerami.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.