S&P 500 wzrósł w II kwartale do najlepszego wyniku od 2020 r.
S&P 500 po trudnym I kwartale wrócił na właściwe tory i wyraźnie zyskał w II kwartale. Inwestorzy wracali do spółek nastawionych na wzrost, licząc m.in. na postęp w rozmowach pokojowych dotyczących Iranu oraz na dobre wyniki firm.
W kolejnych miesiącach indeks pędził do przodu, wspierany przez hossę, która wielokrotnie pchała go do rekordowych poziomów. Choć pozytywna dynamika wyhamowała w pierwszych trzech miesiącach roku, gdy indeks spadał pod wpływem niepokojów związanych z sytuacją w Iranie oraz obaw o wydatki firm technologicznych na sztuczną inteligencję (AI), to w II kwartale tempo wyraźnie nabrało.
W II kwartale znany benchmark wzrósł o 14% w ciągu trzech miesięcy. To był jego najlepszy kwartalny wynik od sześciu lat. Na taką poprawę nastrojów wpływały zarówno informacje o postępach w rozmowach w sprawie Iranu, jak i sygnały z wyników finansowych, że inwestycje w AI przynoszą efekty i będą kontynuowane.
Trudny start roku i zmiana nastawienia
Na początku 2025 roku indeks zaliczył spadek. W I kwartale S&P 500 stracił ponad 4%. Wzrost cen energii oraz niepewność na rynku wiązano z wojną w Iranie. To pchnęło inwestorów do rotacji — z akcji wzrostowych postrzeganych jako bardziej ryzykowne w stronę bardziej defensywnych segmentów, takich jak spółki wypłacające dywidendy i sektor ochrony zdrowia.
Równolegle rynek uważnie patrzył na to, ile pieniądze firmy technologiczne przeznaczają na AI, w trakcie budowy infrastruktury. Przykładowo Amazon, Alphabet, Microsoft i Meta Platforms planują łącznie przeznaczyć na AI prawie 700 mld USD w samym tym roku. Obawy dotyczyły tego, czy przyszłe możliwości wzrostu przychodów uzasadnią te wydatki. To ciążyło wycenom spółek związanych z AI — od Nvidii, przez producentów układów, po Palantir Technologies, czyli firmę software’ową.
Co odwróciło sytuację w II kwartale
W II kwartale przełom nastąpił, gdy temat negocjacji w sprawie Iranu zaczął przynosić wyraźniejsze sygnały uspokojenia. Do tego ceny ropy zaczęły spadać.
Jednocześnie amerykańskie firmy technologiczne raportowały mocne wyniki i podkreślały wysokie zapotrzebowanie na produkty oraz usługi związane z AI. Duże spółki komunikowały też, że popyt utrzyma się na podobnym poziomie, gdy coraz więcej przedsiębiorstw zaczyna wykorzystywać tę technologię w podejściu określanym jako „agentic AI”. Chodzi o systemy AI, które rozwiązują problem i podejmują kroki zwykle wykonywane przez ludzi.
Impuls z rynku technologicznego
Dodatkowo wzrost nastrojów wspierała energia na rynku technologicznych debiutów giełdowych. W tle pojawiały się informacje o dokończonych procesach po stronie SpaceX oraz o poufnym złożeniu dokumentów przez Anthropic u odpowiednich regulatorów.
Co może być dalej — jak na to patrzy historia
Po tak mocnym kwartale inwestorzy naturalnie zaczynają zadawać pytanie, co będzie dalej. Analizy historyczne pokazują, że w ostatnich 10 latach S&P 500 zanotował kwartalny wzrost 10% lub więcej siedem razy. W sześciu z tych przypadków indeks kontynuował zwyżkę co najmniej przez dwa kolejne kwartały.
Jeśli te prawidłowości miałyby się powtórzyć, S&P 500 mógłby zmierzać do silnej drugiej połowy roku.
Dlaczego historia nie daje gwarancji
Mimo tego inwestorzy powinni pamiętać, że takie wzorce nie działają w 100% w każdych warunkach. Jeżeli pojawią się niespodziewane zawirowania gospodarcze albo geopolityczne, albo jeśli któryś z kluczowych sektorów — na przykład technologia — zacznie dostarczać złych informacji, indeks może szybko zmienić kurs.
Najważniejsze jest jednak to, że na dłuższą metę S&P 500 ma historycznie tendencję do wzrostu. Dlatego nawet jeśli w najbliższych miesiącach zdarzają się wahania, inwestowanie w perspektywie kilku lat może mieć sens dzięki ekspozycji na szeroki rynek.
Inwestorzy mogą też budować ekspozycję poprzez spółki postrzegane jako jakościowe albo kupując fundusz, który śledzi S&P 500, i trzymając taką inwestycję długoterminowo.
Dyskusje o 700 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.