Siedem słów Trumpa o stopach procentowych może wymagać korekty rzeczywistości
Rekordy amerykańskiego rynku kapitałowego w czasie drugiej kadencji Donalda Trumpa nie przekładają się jednak na spokojny obraz polityki pieniężnej. Wall Street coraz bardziej niepokoi inflacja, mimo że sam prezydent sugeruje, by inwestorzy skupiali się na czymś innym niż rosnące ceny.
W ostatnich tygodniach Dow Jones Industrial Average (DJINDICES: ^DJI), benchmark S&P 500 (SNPINDEX: ^GSPC) oraz notowany na rynku technologicznym Nasdaq Composite (NASDAQINDEX: ^IXIC) wzrosły do nowych maksimów.
Jednocześnie skala wzrostu akcji w pierwszej, nieciągłej kadencji Trumpa była wyraźna: Dow zyskał 57%, S&P 500 70%, a Nasdaq aż 142%. W ostatnim czasie wsparciem dla rynku były m.in. inwestycje w infrastrukturę centrów danych pod AI, lepsze od oczekiwań wyniki spółek oraz rekordowe w 2025 roku skupy akcji w ramach S&P 500.
Trump wzywał FOMC do obniżek, ale obecny poziom stóp jest znacznie wyższy od jego celu
Od rozpoczęcia kadencji 20 stycznia 2025 roku Donald Trump konsekwentnie krytykował ówczesnego szefa Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella oraz Federal Open Market Committee (FOMC) za to, że nie tnie stóp w sposób „agresywny”. FOMC obniżył docelową stopę funduszy federalnych sześciokrotnie w okresie od września 2024 do grudnia 2025, jednak bieżący przedział 3,5%–3,75% nadal jest wyraźnie powyżej deklarowanego przez prezydenta celu rzędu 1% lub mniej.
Choć Trump nie wskazywał szczegółowo, dlaczego tak naciska na niższe stopy, możliwe skutki takich ruchów byłyby m.in. następujące:
- niższe stopy zwiększałyby skłonność firm do zaciągania kredytów, co mogłoby przyspieszać inwestycje w infrastrukturę pod AI i wspierać zatrudnienie;
- obniżki stóp przekładałyby się też na niższe rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co pośrednio mogłoby ciążyć na kosztach kredytów hipotecznych;
- gospodarka i inflacja mogą jednak działać wbrew tej logice, a w ostatnich latach stopa bezrobocia wprawdzie pozostawała relatywnie stabilna, ale w ciągu trzech ostatnich lat rosła umiarkowanie.
Znaczenie dla długu publicznego i deficytów
Jednym z kluczowych argumentów stojących za polityką preferującą niższe koszty finansowania jest rosnący ciężar obsługi długu. Deficyty w ujęciu fiskalnym przekraczały 1,38 bln USD w każdym roku podatkowym od początku dekady, a trend ten – jak wskazano w materiale – nie jest uznawany za zrównoważony.
W rozmowie z Kristen Welker w programie „Meet the Press” na NBC Trump odniósł się do sugestii, że Fed może być zmuszony do podnoszenia stóp. Powiedział:
„Myślę, że Kevin [Warsh] jest – Kevin jest świetny i chcę, żeby robił, co chce. Nie chcę mieć na niego dużego wpływu. Ale mieliśmy świetne [dane o zatrudnieniu]. Radzi nam się dobrze i jest niesprawiedliwe, że za każdym razem, gdy masz dobre dane, oni chcą podnosić stopy procentowe. Powinno być odwrotnie… Nie ma żadnego powodu, aby podnosić stopy procentowe.”
W materiale podkreślono, że nawet jeśli prezydent deklaruje poparcie dla niezależności Fed, to stwierdzenie „nie ma powodu, aby podnosić stopy procentowe” pokazuje jego twarde podejście do polityki pieniężnej.
Rosnąca inflacja zwiększa szansę na ruchy w górę
W lutym inflacja w ujęciu trailing 12-month (TTM) wynosiła 2,4% i zmierzała w kierunku długo utrzymywanego celu Fed na poziomie 2%. Oznaczało to, że utrzymywanie przez FOMC nastawienia na łagodzenie polityki po sześciu obniżkach od września 2024 było uzasadnione.
Sytuację zmieniła jednak wojna na Bliskim Wschodzie. Po tym, jak prezydent Trump 28 lutego 2025 roku zlecił uderzenie militarne na Iran, zakłócony został codzienny przepływ około 20 mln baryłek ropy i paliw płynnych, co odpowiada 20% światowego popytu. W materiale określono to jako największe zakłócenie dostaw energii w czasach współczesnych.
W konsekwencji ceny na stacjach wzrosły, co obciąża portfele konsumentów. Energia jest też – jak podano – głównym czynnikiem, który podniósł TTM inflację z 2,4% w lutym do szacowanych 4,18% w maju, według stanu na 8 czerwca (czyli przed oficjalną publikacją majowych danych o inflacji).
Jednocześnie zaznaczono, że szoki podażowe w energetyce przechodzą zwykle przez kilka etapów. O ile wzrost cen paliw szybko trafia na nagłówki, o tyle opóźnione efekty inflacji dla firm mogą okazać się bardziej problematyczne. Gdy wyższe koszty transportu i produkcji zaczynają przebijać do danych makroekonomicznych, inflacja może rosnąć i utrzymywać się dłużej.
Inflacja bazowa – istotna dla FOMC – również idzie w niepożądanym kierunku
Mimo twierdzenia Trumpa, że „nie ma powodu, aby podnosić stopy procentowe”, miara inflacji, którą FOMC historycznie uważa za kluczową, czyli Core Personal Consumption Expenditures (Core PCE), stopniowo zmierza w górę. Chociaż czerwcowa prognoza inflacji z Cleveland Fed zakłada niewielkie cofnięcie inflacji TTM, to Core PCE ma lekko wzrosnąć. W materiale wskazano, że oznacza to przenoszenie się skutków wojny poza sektor paliw i na inne obszary gospodarki.
Wskazówki w komunikacji Fed sugerujące ruchy w górę
Dodatkowo w materiale odnotowano sygnały, że bardziej prawdopodobne mogą być podwyżki stóp niż ich dalsze cięcia. Poza nominowanym przez Trumpa następcą Powella, Kevinem Warsh’em, który jako były członek FOMC (od 24 lutego 2006 do 31 marca 2011) ma skłaniać się ku bardziej restrykcyjnym decyzjom, protokół z kwietniowego posiedzenia Fed miał wskazywać, że większość członków opowiadała się za usunięciem sformułowania o nastawieniu na łagodzenie (easing bias). Zgodnie z materiałem, wstrzymanie tego zapisu i przejście do nastawienia neutralnego już na posiedzeniu FOMC 17 czerwca mogłoby być pierwszym krokiem do podnoszenia stóp.
Rynek kontraktów terminowych stawia na podwyżki
Również rynek futures nie podąża za narracją Trumpa. Narzędzie CME Group FedWatch szacuje rosnące prawdopodobieństwo podwyżek do końca 2026 lub na początku 2027. Według danych z 8 czerwca jest 71,3% szans na co najmniej jedną podwyżkę do posiedzenia FOMC w grudniu 2026.
W materiale podkreślono, że choć Wall Street wolałby, by Trump miał rację, to dane i precedens historyczny wskazują na ruchy w górę w perspektywie najbliższych miesięcy. Zaznaczono też, że dla rynku akcji – wycenianego jako wrażliwego na koszt kredytu – wyższe stopy byłyby poważnym sprawdzianem.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.