ServiceNow zbudował biznes cyberbezpieczeństwa wart 1 mld USD, który rośnie szybciej od konkurencji
ServiceNow (NYSE: NOW), znany przede wszystkim z oprogramowania automatyzującego przepływy pracy, podczas niedawnej rozmowy po wynikach za drugi kwartał zaprezentował swoją działalność w obszarze cyberbezpieczeństwa jako konkurenta dla największych firm w branży.
Segment bezpieczeństwa i zarządzania ryzykiem przekroczył w ubiegłym roku 1 mld USD rocznej wartości kontraktów. Dyrektor generalny Bill McDermott twierdzi, że rozwija się on szybciej niż działalność czołowych firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem. Rozwiązania cyberbezpieczeństwa ServiceNow znalazły się w 80% największych transakcji spółki. McDermott powiedział: „Jesteśmy już w grze”.
W ciągu ostatniego roku akcje ServiceNow mocno straciły na wartości, ponieważ inwestorzy zniechęcili się do spółek SaaS, czyli dostawców oprogramowania udostępnianego jako usługa. Jeśli sztuczna inteligencja może samodzielnie obsługiwać firmowe przepływy pracy, inwestorzy mogą zacząć wątpić w wartość końcową (wycenę przypisywaną firmie przez rynek po zakończeniu okresu prognozowanego wzrostu) drogich spółek programistycznych. Właśnie dlatego kurs akcji może mocno spaść, nawet gdy spółka nadal raportuje solidne kwartalne wyniki.
Mimo to ServiceNow ma powody do optymizmu.
### Palo Alto ma własne czujniki
Jedna z najważniejszych firm w branży, Palo Alto Networks (NASDAQ: PANW), pokazała niedawno, że wydatki na cyberbezpieczeństwo nadal rosną. W czerwcu spółka poinformowała o rekordowych wynikach. Liczba zamówień na zapory sieciowe nowej generacji wzrosła o prawie 40%, co było najszybszym tempem wzrostu w segmencie sprzętowym od dekady. Roczne powtarzalne przychody z bezpieczeństwa nowej generacji zwiększyły się o 60%, do 8,1 mld USD.
Dyrektor generalny Palo Alto Networks, Nikesh Arora, ogłosił, że obawy przed „SaaSpokalipsą” w cyberbezpieczeństwie są już nieaktualne. Odpowiedzią firmy jest platforma wykorzystująca 125 mln czujników na całym świecie i gromadząca 17 petabajtów danych telemetrycznych dziennie.
Arora zwrócił jednocześnie uwagę, że odsetek fałszywych alarmów często sięga 25%. Jego zdaniem modele sztucznej inteligencji „zawsze zawodzą na ostatnim etapie złożoności” — gdy trzeba poprawnie zinterpretować problem w skomplikowanym środowisku firmy.
### ServiceNow tworzy mapę nad czujnikami
Niezależnie od tego, czy alarm jest prawdziwy, ktoś musi rozwiązać wykryty problem. To właśnie w tym obszarze ServiceNow widzi swoją przewagę. Palo Alto Networks może powstrzymać bezpośrednie zagrożenie. Z kolei „wieża kontroli” ServiceNow wykorzystuje mapę pokazującą, jak działa infrastruktura danej firmy, aby pomóc działowi IT usunąć problem.
Firmy i instytucje z czasem się rozbudowują. Dodają nowe jednostki biznesowe, które korzystają z systemów tworzonych w różnych latach. Powstaje w ten sposób złożone środowisko, w którym sztuczna inteligencja może powodować chaos, jeśli nie ma wiarygodnej mapy zależności.
Na należącej do ServiceNow bazie danych zarządzania konfiguracją działają biliony transakcji. Baza łączy ze sobą przepływy pracy w całym przedsiębiorstwie.
Dzięki niedawnym przejęciom ServiceNow dodał do swojej oferty możliwość monitorowania urządzeń oraz zarządzania tożsamością i uprawnieniami. Obie firmy mają obecnie niewiele wspólnych obszarów działalności, a Palo Alto Networks pozostaje dominującym, ugruntowanym graczem. Mimo to decyzja McDermotta o rozwijaniu biznesu związanego z bezpieczeństwem i ryzykiem była dla ServiceNow korzystnym posunięciem.
Akcje spółki są wyceniane na około 24-krotność prognozowanych zysków. To mniej niż średnia z ostatnich pięciu lat wynosząca 50. Jeśli ServiceNow poprawi efekty wdrażania sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach, kurs akcji może mieć przestrzeń do wzrostu.
Obawy przed „SaaSpokalipsą” mogą słabnąć, gdy coraz trudniej będzie ignorować złożoność wdrażania sztucznej inteligencji w miejscu pracy.
Dyskusje o NOW na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.