ServiceNow (NOW) rośnie po mocnych sygnałach popytu na usługi AI
ServiceNow (NOW), firma zajmująca się automatyzacją procesów biznesowych w skali przedsiębiorstw, zyskała po południu 3,4%. Ruch był związany z tym, że inwestorzy kontynuowali rotację z „goniących” ostatnio półprzewodników do słabszych, potraconych spółek programistycznych.
Dodatkowym impulsem okazały się wstępne wyniki DigitalOcean, które dały inwestorom dowód, że popyt na AI przekłada się na rzeczywiste, zakontraktowane wpływy. Najczytelniej było to widać na poziomie indeksu: iShares software ETF (IGV) wzrósł o około 7% w ciągu ośmiu sesji, mimo spadku półprzewodników. Indeks iShares (SOXX) obniżył się w tym samym czasie o około 8,5%.
W tym samym okresie Microsoft zyskał około 3% w skali tygodnia po uruchomieniu jednostki „Frontier” do usług opartych na AI o wartości 2,5 mld USD. ServiceNow oraz Salesforce podniosły się po około 4%.
Po początkowym skoku kurs „uspokoił się” i ostatecznie akcje były notowane na poziomie 110,48 USD, czyli o 2,4% wyżej niż przed poprzednią sesją.
Co stało się z DigitalOcean i dlaczego to wsparło branżę
DigitalOcean zapowiedział, że pozostałe zobowiązania do realizacji (RPO, czyli remaining performance obligations) przekroczą 800 mln USD. To oznacza ponad 10 razy więcej rok do roku oraz wzrost o ponad 550 mln USD w kwartale.
Spółka wiąże to z wieloma nowymi kontraktami na wnioskowanie AI (AI inference) w „dziewięciocyfrowych” kwotach i wskazuje, że średni czas trwania umów wydłuża się z 1,6 do ponad trzech lat.
DigitalOcean podniósł też prognozę przychodów: wzrost ma przyspieszyć do około 29%, z wcześniej zapowiadanego zakresu 24–25%. Jednocześnie marże mają znaleźć się w górnej części przedziału.
Dla inwestorów to ważny sygnał, bo spółka odnosiła się do bardzo mocnego wzrostu w segmencie klientów opartym o AI: w pierwszym kwartale AI-customer ARR wzrosło o 221%. Takie dane wzmacniają przekonanie, że wydatki na AI mają szansę zamieniać się w dłuższe, bardziej „przyklejone” zakontraktowane zamówienia, a nie tylko w użytkowanie, które może zniknąć.
Czy to dobry moment na zakup akcji ServiceNow?
ServiceNow ma kurs podatny na duże wahania. W ciągu ostatniego roku odnotowano 24 ruchy większe niż 5%. W tym kontekście dzisiejsza zwyżka wskazuje, że rynek uznał te informacje za istotne, ale nie na tyle, by wprost zmieniły zasadniczą ocenę działalności.
Wcześniej opisywaliśmy wcześniejszy duży ruch — 6 dni temu, gdy akcje wzrosły o 6,8% po tym, jak Guggenheim podniósł rekomendację dla ServiceNow z Neutral do Buy, ustalając cenę docelową na 125 USD.
Warto przy tym podkreślić, że była to decyzja dotycząca wyceny, a nie poparcie dla AI. W notatce zatytułowanej „Armageddon called off” DiFucci argumentował, że wyprzedaż zaszła za daleko w przypadku firmy będącej „komfortowo rentownym” wzrostowcem z dwucyfrowym tempem rozwoju. Ta zmiana ma dodatkową wagę właśnie dlatego, że pochodzi od sceptyka: DiFucci zmienił NOW z Sell na Neutral dopiero w grudniu 2025, a potem obserwował, jak kurs spadł jeszcze o około 35%. Jego przejście na Buy oznacza, że argumentem stała się przede wszystkim wycena, a nie zmiana podejścia do AI. Dobrze wpisuje się to także w szersze odbicie spółek software — tego samego dnia Guggenheim podniósł rekomendację dla Salesforce do Buy.
Od początku roku ServiceNow jest niżej o 25,1%. Po notowaniu 110,48 USD spółka handluje 46,6% poniżej swojego szczytu z 52 tygodni, który wynosi 207,00 USD (z lipca 2025). Inwestorzy, którzy kupili akcje ServiceNow warte 1 000 USD 5 lat temu, dziś mieliby do dyspozycji jedynie 983,33 USD.
Dyskusje o CRM na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.