S&P 500 wzrósł o 5% w cztery sesje. To dopiero trzeci taki przypadek od 30 lat
Rynek akcji od około 2,5 roku utrzymuje się na wysokich poziomach. W tym czasie nie brakowało jednak zmienności, a indeksy wielokrotnie odbijały po okresach słabości. Inwestorzy obawiają się, że przed rynkiem mogą być trudniejsze dni.
Indeks S&P 500 (^GSPC) ma za sobą wieloletni wzrost, dla którego trudno znaleźć wiele podobnych przykładów w historii. W ostatnich latach szeroki benchmark amerykańskiego rynku akcji wielokrotnie ustanawiał rekordy wszech czasów i nadal wydawał się odporny na ciosy, mimo poważnych obciążeń.
Należały do nich uporczywie wysoka inflacja oraz wojna z Iranem, która doprowadziła do wzrostu cen paliw.
Żadna z tych przeszkód nie zdołała zatrzymać silnej dynamiki napędzanej przez sztuczną inteligencję (AI). Technologia ta odpowiada za znaczną część wzrostu gospodarczego dzięki zwiększaniu produktywności oraz setkom miliardów dolarów, które najwięksi dostawcy usług chmurowych łącznie przeznaczają na infrastrukturę AI.
Po trwającym kilka tygodni spadku notowań producentów układów scalonych i innych firm związanych ze sztuczną inteligencją rynek odbił. S&P 500 wzrósł o 5% w ciągu czterech sesji zakończonych 4 sierpnia.
Takie ruchy są rzadkie. W ciągu ostatnich 30 lat odnotowano je tylko trzy razy: 23 kwietnia 1999 roku, 21 marca 2000 roku oraz 9 listopada 2020 roku. Dwa pierwsze przypadki, z 1999 i 2000 roku, okazały się złym momentem na długoterminowy zakup akcji. Inwestorzy ponosili wtedy wielokrotne straty w czasie bańki internetowej i późniejszego jej pęknięcia.
Za trzecim razem rynek nadal silnie rósł aż do 2022 roku, kiedy rozpoczęła się bessa, czyli dłuższy okres wyraźnych spadków. Ten przypadek miał jednak inne uwarunkowania. Wcześniej doszło między innymi do pandemii COVID-19 i ogromnego wsparcia ze strony rządów.
Wielu ekspertów dostrzega obecnie więcej podobieństw do okresu bańki internetowej, gdy rozwijano infrastrukturę internetu. Jednocześnie wskazują oni, że obecna sytuacja również istotnie różni się od tamtej.
Był to pełen wzlotów i spadków rok dla rynków akcji oraz sektora AI, który jest obecnie bardzo skoncentrowaną częścią szerszego rynku.
Najwięksi dostawcy usług chmurowych zobowiązali się przeznaczyć w tym roku ponad 700 mld USD na nakłady inwestycyjne związane z dalszą rozbudową infrastruktury AI, a w przyszłym roku kwota ta może być jeszcze wyższa. Inwestorzy obawiają się, że zwroty z tych inwestycji mogą nie uzasadniać tak dużych wydatków, zwłaszcza że technologiczni giganci zaczynają odnotowywać pogorszenie poziomu wolnych przepływów pieniężnych.
Z drugiej strony spółki zapewniające infrastrukturę dla łańcucha dostaw AI, takie jak dostawcy pamięci, odnotowały w tym roku gwałtowny wzrost kursów akcji z powodu ograniczeń podaży. Ostatnio także niektóre duże spółki związane ze sztuczną inteligencją, które miały trudny rok, w tym Microsoft, Amazon i Palantir, przedstawiły dobre raporty wyników. Skłoniło to inwestorów do kupowania akcji po spadkach.
To, w połączeniu z perspektywą możliwego rozwiązania konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, doprowadziło do odbicia indeksu S&P 500, który wzrósł o 5% w ciągu czterech sesji zakończonych 4 sierpnia.
Nie oznacza to, że inwestorzy mogą przestać zwracać uwagę na ryzyko. Obecne odbicie może być krótkotrwałe, a na rynku nadal widać wiele sygnałów ostrzegawczych sugerujących jego nadmierne rozgrzanie.
Inwestorzy indywidualni powinni zachować dyscyplinę i trzymać się przyjętego planu inwestycyjnego. Warto ocenić, na jakim etapie swojej drogi inwestycyjnej się znajdują. Jeśli do wykorzystania pozostało jeszcze 10–30 lat, zmiana portfela może nie być konieczna, o ile inwestor akceptuje jego zmienność.
Osoby zbliżające się do emerytury mogą natomiast większą wagę przywiązywać do ochrony kapitału. W takim przypadku odpowiedniejszy może być portfel o niższym poziomie ryzyka, który nadal ma szansę rosnąć i nadążać za inflacją, ale jednocześnie jest mniej podatny na spadki.
Jeśli portfel składa się głównie z pojedynczych akcji, warto przyjrzeć się ich wycenom. Chodzi o ocenę, które spółki są wyceniane rozsądnie, a w których relacja potencjalnego zysku do ryzyka jest niekorzystna. Przykładem może być porównanie zakupu akcji Microsoftu przy wycenie odpowiadającej 25-krotności prognozowanych zysków z zakupem akcji Palantira przy wycenie przekraczającej 100-krotność prognozowanych zysków.
Każdy inwestor ma inną tolerancję ryzyka, a historia rzadko powtarza się dokładnie. Ważne jest jednak podejmowanie skalkulowanego ryzyka i unikanie uzależniania zbyt dużej części portfela od skoncentrowanej inwestycji o wysokim ryzyku.
Dyskusje o 700 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.