Rynek obligacji wysyła zły sygnał dla akcji. Co to oznacza dla Fedu
Kluczowym poziomem dla rynku jest 5%. W ostatnich latach, gdy rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA osiągała ten poziom, akcje zwykle zaczynały spadać. Ich słabość była jednak krótkotrwała, ponieważ rentowności szybko wracały do niższych wartości.
Rynek obawia się przede wszystkim wyższych kosztów obsługi zadłużenia amerykańskiego rządu oraz dużej podaży nowych obligacji skarbowych. Za każdym razem, gdy rentowność 30-letnich obligacji przekraczała 5%, akcje traciły w krótkim terminie. Kolejne spadki były jednak coraz płytsze, co na wykresie tworzy formację przypominającą flagę.
Jeśli rentowności gwałtownie wzrosną, może to mocno obciążyć notowania akcji. Znaczenie ma nie tylko sam poziom rentowności, lecz także tempo jej wzrostu.
Do oceny sytuacji na rynku obligacji służy indeks ICE BofA MOVE. Jest on odpowiednikiem indeksu VIX dla rynku akcji i mierzy oczekiwaną zmienność na rynku obligacji. Na wykresie trzymiesięcznym indeks nieznacznie wzrósł, ale jego poziom nie jest obecnie niepokojący. Gwałtowny skok indeksu MOVE mógłby jednak stać się problemem dla giełdy.
Jednocześnie maleją oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przez Fed we wrześniu. Jeszcze kilka tygodni temu prawdopodobieństwo takiej decyzji wynosiło 100%. Po publikacji nowych danych spadło do jednej trzeciej, ponieważ gospodarka wygląda na nieco słabszą, a Fed nie widzi już takiej potrzeby podnoszenia stóp.
Inaczej zachowuje się rentowność 30-letnich obligacji skarbowych. Na wykresie zmierza ona z dolnego lewego rogu do górnego prawego, czyli rośnie. Oznacza to, że wraz ze spadkiem prawdopodobieństwa podwyżki stóp rośnie rzeczywista rentowność długoterminowych obligacji.
Rentowność 30-letnich obligacji wynosi obecnie około 5,3%. Jej wzrost do 5,4%, a następnie 5,5% stanowiłby poważny problem dla amerykańskiego rządu. Rząd nie może dopuścić do utraty kontroli nad rynkiem obligacji.
Pojawiły się już sygnały o możliwym wykorzystaniu kontroli krzywej rentowności. Jest to narzędzie, za pomocą którego bank centralny próbuje utrzymywać rentowności obligacji na określonych poziomach. Wspomniano także o operacji Twist, czyli działaniach Fedu mających wpływać na różne części rynku obligacji poprzez zmianę struktury jego portfela.
Fed tradycyjnie oddziałuje przede wszystkim na krótkoterminową część rynku. Kontrola krzywej rentowności i operacja Twist mogłyby natomiast posłużyć do wpływania na długoterminowe rentowności. Na razie jesteśmy jeszcze daleko od konieczności korzystania z tych narzędzi, ale mogłyby one zostać użyte, gdyby sytuacja na rynku obligacji tego wymagała.
Kevin Warsh jest znany z podejścia, zgodnie z którym bank centralny powinien pozwolić, aby rynek obligacji wykonał pracę za niego. Obecnie rynek obligacji wysyła jednak niekorzystny sygnał dla akcji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.