Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ropa najdroższa od miesiąca po blokadzie morskiej USA wobec Iranu w Cieśninie Ormuz

Redakcja InwestHub · 15 lipca 2026 10:09

Brent Crude skoczyła we wtorek powyżej 87 USD za baryłkę, po czym ustabilizowała się około 85,15 USD za baryłkę o godz. 16:00 czasu wschodniego (Eastern Time), kiedy miała wejść w życie blokada Cieśniny Ormuz. To najwyższy poziom od miesiąca i wzrost o 21% w porównaniu z ceną z 1 lipca, która wynosiła 71,57 USD za baryłkę. Cena wciąż pozostaje poniżej majowego szczytu 114,44 USD za baryłkę, ale może rosnąć, jeśli blokada doprowadzi do ponownego zamknięcia cieśniny.

Stany Zjednoczone ogłosiły wprowadzenie blokady morskiej wobec Iranu w odpowiedzi na ataki Iranu na regionalnych sojuszników USA i na statki przepływające przez cieśninę. Stany Zjednoczone oficjalnie uznały, że zawieszenie broni dobiegło końca, przez co rynki stały się nerwowe.

W krótkim terminie nerwowość rynkowa zwykle zwiększa zmienność cen akcji. Na początku konfliktu z Iranem pod koniec lutego akcje trzech największych amerykańskich spółek naftowych — ExxonMobil (NYSE:XOM), Chevron (NYSE:CVX) i ConocoPhillips (NYSE:COP) — wzrosły w marcu i kwietniu o ponad 10%, po czym spadły w maju i czerwcu o ponad 20%, a następnie odbiły w lipcu.

Amerykańskie koncerny naftowe są generalnie w dobrej pozycji, by przetrwać zakłócenia podaży z Bliskiego Wschodu, ponieważ większość ich produkcji znajduje się poza regionem. Dzięki temu firmy zwykle korzystają z wyższych globalnych cen spowodowanych ograniczeniami podaży, przy jednocześnie ograniczonym wpływie na własną produkcję. Wszystkie trzy wymienione spółki raportowały w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku wzrost przychodów rok do roku w przedziale 10–15%.

Jednak długotrwały okres wysokich cen globalnych może zaszkodzić samym spółkom naftowym. Firmy stosują zabezpieczenia cenowe (hedging), w ramach których zabezpieczają cenę z wyprzedzeniem. Przed wojną ceny były stosunkowo niskie z powodu globalnej nadpodaży, więc wielu producentów zabezpieczyło ceny znacznie niższe niż obecne. To ogranicza ich zdolność do pełnego wykorzystania jednorazowego skoku cen. ExxonMobil, na przykład, podał, że zabezpieczenia obniżyły wyniki o 700 mln USD w I kwartale.

Zmienność cen daje co najwyżej tymczasowy zastrzyk gotówki. Długoterminowy rozwój utrudnia niepewność cenowa, ponieważ spółki niechętnie ponoszą wysokie koszty wierceń nowych odwiertów bez gwarancji, że inwestycje się zwrócą. Szybkie zakończenie konfliktu mogłoby w każdej chwili sprowadzić ceny ostro w dół, więc firmy wolą poczekać na stabilność.

Przykładem szukania długoterminowej pewności jest ExxonMobil, który przypisał wzrost przychodów w I kwartale nie wyższym cenom ropy, lecz dodatkowej produkcji z operacji offshore w Gujanie. ExxonMobil rozpoczął poszukiwania ropy w Gujanie w 2008 roku, a produkcję tam uruchomił dopiero w 2019 roku. To takie długoterminowe projekty firmy traktują jako bezpieczniejsze źródło wzrostu niż krótkotrwałe skoki cen.

W praktyce oznacza to, że wojna w Iranie może znacząco zwiększyć krótkoterminową zmienność akcji spółek naftowych, ale raczej nie zmieni długoterminowych fundamentów największych koncernów, takich jak ExxonMobil, Chevron czy ConocoPhillips. Inwestorzy powinni liczyć się z wahaniami cen akcji w najbliższym czasie, podczas gdy decyzje o długoterminowych inwestycjach spółek będą zależeć od stabilności cen i pewności co do zwrotu z nowych odwiertów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.