Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rocket Lab spadł o 58% od szczytu, a średni cel Wall Street jest o 79% wyżej — gdzie tkwi błąd?

Redakcja InwestHub · 28 lipca 2026 10:50

W piątek akcje Rocket Lab (NASDAQ: RKLB) zamknęły notowania na poziomie 63,91 USD, co oznacza spadek o 8,7% w trakcie jednego dnia. To także około 58% mniej niż 151 USD, czyli 52-tygodniowy szczyt.

Jednocześnie Wall Street pozostaje na papierze wyraźnie bardziej optymistyczne. Średni cel cenowy dla Rocket Lab, wyliczany na podstawie opinii 17 analityków, wynosi 114,33 USD — około 79% powyżej piątkowego kursu.

Tak duża rozbieżność utrudnia pogodzenie obu perspektyw. Albo rynek źle wycenia szybko rozwijającą się spółkę z branży kosmicznej, albo cele analityków dotyczą innej firmy niż ta, którą w praktyce tworzy zawarta transakcja.

W mojej ocenie w większym stopniu chodzi o ten drugi scenariusz. Poniżej dokładniej, dlaczego.

Jak zmieniła się „matematyka” po transakcji

Akcje były już osłabione względem majowego szczytu, gdy 29 czerwca Rocket Lab ogłosił umowę przejęcia operatora satelitarnego Iridium Communications (NASDAQ: IRDM). Rocket Lab zamierza kupić Iridium o łącznej wartości przedsiębiorstwa (enterprise value) około 8 mld USD. Akcjonariusze Iridium mają otrzymać 54 USD za akcję: 27 USD w gotówce oraz pozostałą część w akcjach Rocket Lab, w ramach przelicznika opartego na korytarzu (collar), który zakłada notowania akcji Rocket Lab w przedziale 67,50–112,50 USD.

Logika strategiczna jest prosta. Iridium wygenerowało w 2025 roku 871,7 mln USD przychodów, a operacyjne wyniki przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i deprecjacją (operacyjne EBITDA) wyniosły 495 mln USD, co daje marżę 57%. Zakup zapewnia spółce zajmującej się startami od razu globalną sieć satelitarną, zamiast budować ją przez około dekadę.

Zgodnie z wypowiedzią prezesa Rocket Lab, Petera Becka, umowa to „definiujący moment dla branży kosmicznej”.

Problem pojawia się w kwestii finansowania — i to właśnie tu lokuje się argument strony pesymistycznej. Rocket Lab pozyskał 3,6 mld USD w formie pożyczki pomostowej (bridge loan) na część gotówkową transakcji. Resztę spółka zamierza pokryć własnymi środkami oraz sfinansować to większym zadłużeniem i emisjami kapitałowymi.

To duża skala nowej dźwigni (leverage), a prawdopodobnie również nowej emisji akcji, dla firmy, która w ostatnich 12 miesiącach wygenerowała około 680 mln USD przychodów i nie jest jeszcze rentowna. Dodatkowo transakcja nie ma zostać domknięta wcześniej niż w połowie 2027 roku, więc niepewność co do finansowania może się utrzymać.

Przy kursie 63,91 USD akcje Rocket Lab znajdują się obecnie poniżej dolnego poziomu korytarza, na którym oparto część „akcyjną” finansowania w ramach umowy.

Rynek nadal wycenia znacznie więcej niż obecny kurs

W międzyczasie spółka realizuje plan. W pierwszym kwartale przychody wzrosły o około 63% rok do roku do rekordowych 200,3 mln USD, a zgodnie z zasadami rachunkowości GAAP strata netto skurczyła się do 45 mln USD. Backlog, czyli portfel zamówień, wzrósł do rekordu 2,2 mld USD — o około 20% w jednym kwartale.

Zarząd zapowiedział kolejny rekord w drugim kwartale: przychody w przedziale 225–240 mln USD. Równocześnie debiutancki start większej rakiety Neutron pozostaje zgodny z harmonogramem na dalszą część tego roku.

21 lipca U.S. Space Force przyznała Rocket Lab kontrakt o wartości 266 mln USD na 12 misji suborbitalnych z kosmodromu Kodiak na Alasce, z opcjami na kolejne 6 misji do 2028 roku. To największa dotąd nagroda startowa rządu USA w historii firmy, warta około 39% przychodów z ostatnich 12 miesięcy. Po tej informacji kurs wzrósł.

Wynika z tego, że rynek nie „karze” samej działalności operacyjnej. Wycena obejmuje za to finansowanie oraz branżowy handel kosmiczny, który wyraźnie wyhamował szybciej, niż wcześniej zakładano. SpaceX — lider sektora — znajduje się obecnie mniej więcej o połowę niżej względem szczytu osiągniętego krótko po czerwcowym debiucie giełdowym (IPO).

Widać też, że analitycy śledzą transakcję: w dniach po jej ogłoszeniu Bank of America podniósł cel do 115 USD, Roth Capital oraz Citizens podniosły go do 130 USD, a New Street Research rozpoczęło pokrycie od wartości 150 USD — czyli na poziomie „street-high”. Są to założenia, że finansowanie przełoży się na transakcję bez większych problemów.

Także najświeższe rozpoczęcie pokrycia lokuje się wyraźnie poniżej tego „konsensusu”. Piper Sandler rozpoczął pokrycie w tym miesiącu z oceną Neutral i celem 83 USD, czyli około 27% poniżej średniej dla grona 17 analityków. Gdy najnowsza wycena w tak dużej grupie analityków jest tak daleko poniżej średniej, sama średnia zaczyna wyglądać mniej jak konsensus, a bardziej jak argument — i to z 8 mld USD transakcji lewarowanej w centrum.

Oczywiście średni cel cenowy nie jest sam w sobie argumentem inwestycyjnym. Czy wartość rynkowa około 38 mld USD (około 56 razy przychody z ostatnich 12 miesięcy) jest dziś właściwa dla tej spółki? Taka wycena zakłada już, że przez lata Neutron będzie latać zgodnie z planem oraz że segment satelitarny będzie rósł — zanim dołoży się przejęcie sfinansowane w dużej mierze pożyczonymi pieniędzmi i nowymi akcjami.

Jeśli chodzi o mnie, patrzyłbym na to z boku. Gdy część kapitałowa finansowania zostanie wyceniona i „wchłonięta”, albo jeśli Neutron wzleci zgodnie z harmonogramem, a backlog będzie nadal rósł, warto będzie wrócić do tematu.

„Double Down” i rekomendacje w innym kontekście

Czy zdarza ci się żałować, że ominąłeś moment zakupu najbardziej udanych akcji? Jeśli tak, warto zwrócić uwagę.

Od czasu do czasu nasz zespół analityków wydaje rekomendację „Double Down” (podwójna decyzja inwestycyjna) dla spółek, które — jego zdaniem — mogą zaraz zyskać na wartości. Jeśli obawiasz się, że już przegapiłeś szansę na inwestycję, to teraz jest najlepszy moment, zanim będzie za późno. A liczby mówią same za siebie:

  • Nvidia: jeśli zainwestowałbyś 1 000 USD, gdy w 2009 roku wykonaliśmy „Double Down”, miałbyś 537 140 USD!*
  • Apple: jeśli zainwestowałbyś 1 000 USD, gdy w 2008 roku wykonaliśmy „Double Down”, miałbyś 63 471 USD!*
  • Netflix: jeśli zainwestowałbyś 1 000 USD, gdy w 2004 roku wykonaliśmy „Double Down”, miałbyś 377 990 USD!*

Obecnie wydajemy alerty „Double Down” dla trzech wyjątkowych spółek, dostępne po dołączeniu do Stock Advisor — i może to nie zdarzyć się wkrótce ponownie.

Zobacz 3 spółki »

*Zwroty w ramach Stock Advisor według stanu na 28 lipca 2026.

Daniel Sparks i jego klienci nie mają pozycji w żadnych z wymienionych spółek. The Motley Fool ma pozycje w spółce i rekomenduje Rocket Lab. The Motley Fool ma politykę ujawniania informacji.

Poglądy i opinie wyrażone w niniejszym materiale są poglądami i opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów ani opinii Nasdaq, Inc.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.