Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rocket Lab zaprezentował „Hungry Hippo” – osłonę ładunku, która ma pozostać z rakietą

Redakcja InwestHub · 11 lipca 2026 10:32

W większości rakiet osłona ładunku – czyli protective nose cone (payload fairing), która chroni ładunek podczas wznoszenia – po wypuszczeniu odpada w trakcie lotu. Ten element jest zwykle odzyskiwany z morza, a potem trzeba go jeszcze odnowić, co generuje dodatkowe koszty i utrudnienia.

Rocket Lab (NASDAQ: RKLB) uważa, że rozwiązał ten problem. Zaproponowana osłona ma „niezapomnianą” nazwę: „Hungry Hippo”.

Jak działa „Hungry Hippo”

W typowym rozwiązaniu osłona dzieli się na dwie połówki i podczas wznoszenia odpada, po czym opada w kierunku oceanu. Nawet firmy, które odzyskują osłony, muszą je potem wyłowić z wody i odnowić.

Podejście Rocket Lab – przygotowane pod nadchodzącą rakietę średniego udźwigu Neutron – jest inne. Dwie połówki osłony są zawiasowo połączone z górą pierwszego stopnia i nie rozłączają się. Gdy rakieta wzniosła się na odpowiednią wysokość, połówki otwierają się jak „szczęki” – stąd inżynierskie przydomek Hungry Hippo – uwalniają drugi stopień i ładunek, a następnie zamykają się ponownie w około 1,5 sekundy.

Ponieważ osłona pozostaje przy rakiecie, wraca na Ziemię razem z pierwszym stopniem, zamiast zostać wyrzuconą. Rocket Lab potwierdził konstrukcję w testach i prowadzi ostatnie kontrole przed pierwszym lotem Neutrona.

Dlaczego ta technologia ma znaczenie

Najważniejszy argument jest ekonomiczny. Osłona ładunku i górna część rakiety należą do najdroższych elementów całego pojazdu, więc odzyskiwanie ich w jednym kawałku wraz z boosterem eliminuje koszt, który w konkurencyjnym ujęciu dorównuje ciężkiej pracy związanej z ich odzyskiem lub wymianą. Dodatkowo ułatwia to cały proces odzyskiwania, co jest kluczowe, jeśli rakieta ma startować często i tanio.

Jest też drugi, subtelniejszy plus. Ponieważ drugi stopień jest schowany wewnątrz osłony i podczas wznoszenia jest chroniony przed wiatrem oraz wysoką temperaturą, można go zbudować lżej. Lżejszy górny stopień może wynieść na orbitę więcej ładunku, więc captive fairing (osłona „uwięziona” przy rakiecie) poprawia zarówno osiągi, jak i możliwość ponownego użycia. Neutron ma być zaprojektowany do wynoszenia 13 000 kilogramów na niską orbitę okołoziemską (low Earth orbit), napędzany przez dziewięć silników Archimedes zasilanych metanem, będących konstrukcją Rocket Lab.

Co jest na razie „haczykowe”

Problem w tym, że nic z tego jeszcze nie poleciało. Pierwszy lot Neutrona był wielokrotnie przesuwany i obecnie zakładany termin to koniec 2026 (late 2026). Jeszcze na początku tego roku doszło do pęknięcia zbiornika pierwszego stopnia podczas testu ciśnieniowego, co wymusiło zmianę w produkcji.

Sama sprytna osłona nie ma dużego znaczenia, dopóki rakieta nie osiągnie orbity i dopóki stopień nie wróci w całości. Rocket Lab pozostaje też nierentowny, finansując te prace.

„Hungry Hippo” to naprawdę autorska koncepcja i jeśli zadziała, może sprawić, że Neutron będzie tańszy w ponownym użyciu niż częściowo wielokrotne rozwiązania konkurentów, takich jak Space Exploration Technologies. Ale „jeśli zadziała” jest tu kluczowe. Technologia jest warta obserwacji, a momentem, na który trzeba czekać, jest pierwszy lot Neutrona i jego odzysk – to realny test tego, czy ten projekt rzeczywiście zmieni zasady gry, czy tylko język.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.