Rentowności amerykańskich obligacji wzrosły do najwyższego poziomu od lat. Historycznie poprzedzało to spadki na giełdzie
Od początku kwietnia amerykański rynek akcji wyraźnie zwyżkuje, mimo narastającej niepewności gospodarczej związanej z wojną w Iranie. Indeks S&P 500 zyskał 13%, a Nasdaq Composite 19% — napędzany mocnymi wynikami finansowymi spółek.
Mimo to inwestorzy dostali w ubiegłym miesiącu wyraźny sygnał ostrzegawczy z rynku obligacji. Rentowność 30-letnich amerykańskich skarbówek osiągnęła 19-letni szczyt, co sugeruje ryzyko wyraźnych strat na rynku akcji.
Inwestorzy zakładają podwyżki stóp przez Fed w 2026 r.
Na wejściu w 2026 r. rynek liczył, że Rezerwa Federalna obniży swój kluczowy poziom stóp łącznie o 0,5 pkt proc. w całym roku. Oczekiwania na szybsze cięcie praktycznie zniknęły po rozpoczęciu działań wojennych w regionie.
Wojna zakłóciła globalne dostawy ropy naftowej na niespotykaną dotąd skalę, co popchnęło ceny paliw do poziomów wieloletnich maksimów. Wysokie koszty energii zaczęły przenikać do inflacji bazowej (czyli wskaźnika z wyłączeniem najbardziej zmiennych kategorii, takich jak żywność i energia), podnosząc koszty transportu i produkcji — szczególnie w branżach energochłonnych, m.in. w chemii, tartakach i w sektorze metali.
W kwietniu inflacja bazowa PCE (Preferred gauge Fed) wyniosła 3,3% — najwięcej od końca 2023 r. Fed może początkowo pomijać przejściowe wzrosty inflacji „nagłówkowej”, ale przedstawiciele są gotowi na podwyżki, jeśli inflacja bazowa utrzyma się na podwyższonym poziomie. Rynek zaczął to właśnie wyceniać.
Zamiast cięć stóp handlowcy obstawiają teraz co najmniej jedną podwyżkę o ćwierć punktu procentowego później w tym roku, co wynika z danych narzędzia FedWatch grupy CME.
Co oznacza skok rentowności Treasurys
Rynek obligacji traktowany jest jako barometr kondycji gospodarki. Gdy inwestorzy obawiają się, że inflacja zmusi Fed do kolejnych podwyżek, sprzedają obligacje, ich ceny spadają, a rentowności rosną. W praktyce dzieje się tak do momentu, w którym oprocentowanie rekompensuje postrzegane ryzyko.
Rentowności Treasurys są szczególnie istotne, bo stanowią tzw. stopę wolną od ryzyka, czyli punkt odniesienia dla wyceny pozostałych aktywów. Skarbówki są jednocześnie zabezpieczone „pełną wiarą i kredytem” rządu USA, co oznacza, że ryzyko niewypłacalności jest praktycznie pomijalne.
W maju rentowności Treasurys wyraźnie wzrosły, bo inwestorzy zaczęli wyceniać większe prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki w horyzoncie najbliższego roku. W szczególności rentowność 30-letnich obligacji pozostawała powyżej 5% przez 11 kolejnych sesji — najdłużej od prawie dwóch dekad — a 18 maja osiągnęła 5,18%, czyli najwyżej od lipca 2007 r.
Co działo się ostatnio przy takiej skali ruchu
Poprzednio, gdy 30-letnie Treasurys płaciły inwestorom na tym poziomie, S&P 500 i Nasdaq Composite spadły w kolejnym roku odpowiednio o 21% i 18%.
Mechanizm jest prosty: wyższe rentowności obligacji zmuszają inwestorów do przeliczenia tego, ile są skłonni płacić za akcje obarczone ryzykiem. Skoro obligacje „bez ryzyka” oferują przyzwoity zwrot, to wyceny spółek — zwłaszcza tych wzrostowych — często muszą się skorygować.
Goldman Sachs zwraca uwagę, że rośnie ryzyko korekty na rynku akcji, jeśli rentowności obligacji będą rosły równolegle do spowolnienia gospodarki lub presji inflacyjnej. JPMorgan Chase dodaje, że historycznie podwyżki stóp podejmowane przez bank centralny w odpowiedzi na wstrząs cenowy energii są typowym poprzednikiem recesji.
Wniosek: rentowności obligacji to ostrzeżenie dla rynku akcji
Niedawny skok rentowności Treasurys traktowany jest jako sygnał ostrzegawczy. Wyższe rentowności mogą przełożyć się na znaczne straty na giełdzie, szczególnie jeśli rośnie też prawdopodobieństwo podwyżek stóp. Dodatkowo, gdy podwyżki pojawiają się jako reakcja na szok energetyczny, gospodarka USA w przeszłości często wchodziła w recesję.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.