Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rynki obligacji zaostrzają warunki finansowe za Fed

Redakcja InwestHub · 1 sierpnia 2026 15:13

Przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh pozostawił w środę stopy procentowe bez zmian. Inwestorzy na rynku obligacji i tak zwiększyli presję na gospodarkę.

W piątek rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła o kolejne 6 punktów bazowych, czyli 0,06 punktu procentowego, do 5,27%. To najwyższy poziom od 2007 roku. Dwa dni wcześniej Warsh mówił, że jest niemal zadowolony z tego, iż rynki wykonują część pracy za bank centralny.

„Na pewnym poziomie przez 42 dni niewiele zrobiliśmy” – powiedział w środę. „Rynki zrobiły całkiem dużo”.

Notowanie wskaźnika rentowności 30-letnich obligacji skarbowych USA wynosiło 5,28%, po wzroście o 0,07 punktu procentowego (1,29%), na zamknięciu 31 lipca o godzinie 13:59:55 czasu CDT.

Warsh zakłada, że rynki mogą przejąć część zadań Fedu. Bank centralny kontroluje jednodniową stopę procentową, czyli najkrótszy koniec krzywej rentowności (zestawienia oprocentowania obligacji o różnych terminach zapadalności). Inwestorzy kształtują natomiast rentowności obligacji skarbowych o dłuższych terminach. Wpływają one na oprocentowanie kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych oraz koszty finansowania przedsiębiorstw.

Fed utrzymuje docelowy przedział jednodniowej stopy procentowej na poziomie 3,50–3,75% przez cały 2026 rok. Od pierwszego posiedzenia z udziałem Warsha w czerwcu rentowność obligacji 30-letnich wzrosła jednak o około 34 punkty bazowe, czyli 0,34 punktu procentowego. Rentowność obligacji 10-letnich zwiększyła się o około 24 punkty bazowe, a 2-letnich – o około 10 punktów bazowych.

Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła powyżej docelowej stopy Fedu. Oznacza to, że długoterminowe koszty pożyczania są w coraz większym stopniu kształtowane przez rynek.

Stopy procentowe wzrosły w większości segmentów rynku. Największe wzrosty dotyczą długiego końca krzywej rentowności, gdzie rentowności obligacji skarbowych wpływają na kredyty hipoteczne i inne ważne koszty finansowania.

To, co pomaga Fedowi, może szkodzić kredytobiorcom.

„Rynki zaostrzyły warunki finansowe w okresie między posiedzeniami” – powiedział Warsh. Dodał, że ten ruch dał decydentom „pewien poziom komfortu”, ponieważ może pomóc w sprowadzeniu inflacji do celu.

Warsh nie tylko akceptuje presję ze strony rynku. Chce, aby rynki odgrywały większą rolę.

Jego podejście przypomina sposób działania byłego przewodniczącego Fedu Alana Greenspana. Greenspan opowiadał się za mniejszym publicznym prowadzeniem inwestorów za rękę i pozostawieniem im większej przestrzeni do formułowania własnych ocen. Warsh ograniczył stosowanie prognoz dotyczących przyszłych działań, czyli sygnalizowania przez Fed możliwych kolejnych decyzji. Chce w ten sposób otrzymywać „nieprzefiltrowany komunikat” od kupujących i sprzedających, zamiast obserwować ceny rynkowe, które jedynie powtarzają najnowsze prognozy Fedu.

Większa część zaostrzania warunków finansowych spoczywa więc na inwestorach na rynku obligacji. Są oni czasem określani jako „strażnicy rynku obligacji” – podnoszą koszty finansowania rządu, domagając się wyższych zwrotów z inwestycji.

Alfonso Peccatiello, założyciel Macro Compass, uważa, że rynki mogą utrzymywać presję do czasu, aż nastąpi jeden z trzech scenariuszy:

  • koszty pożyczania wzrosną na tyle, by spowolnić gospodarkę i ograniczyć inflację;
  • obstawianie spadku cen obligacji stanie się zbyt drogie;
  • słabsze dane przekonają inwestorów, że dalsze zaostrzanie warunków finansowych nie jest już potrzebne.

Żaden z tych scenariuszy nie jest bezbolesny. Pierwszy oznacza, że gospodarstwa domowe i firmy będą musiały ponosić wyższe koszty pożyczania. Drugi wymaga od inwestorów na rynku obligacji zaakceptowania strat albo wycofania się z tej strategii. Trzeci może nastąpić dopiero wtedy, gdy gospodarka zdąży już wyraźnie osłabnąć.

Warsh przyznał w czerwcu, że mieszkalnictwo należało już wtedy do sektorów najbardziej odczuwających skutki wysokich stóp procentowych. Od tego czasu długoterminowe rentowności wzrosły jeszcze bardziej.

Na tym polega ryzyko pozwolenia rynkom na dokończenie pracy za bank centralny. Jak ujął to Peccatiello: „Jeśli pozwolisz rynkowi zaostrzać warunki finansowe za siebie, nie będzie on łagodny”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.