Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rekordowy kwartał TORM korzysta z kruchej sytuacji geopolitycznej

Redakcja InwestHub · 2 września 2026 02:05

TORM (NASDAQ:TRMD), właściciel tankowców do przewozu produktów naftowych, odnotowała w drugim kwartale 2026 roku rekordowe wyniki. Podczas telekonferencji wynikowej 26 sierpnia spółka poinformowała, że przychody z czarterów przeliczone według ekwiwalentu stawki czasowej (TCE, czyli przychodu przypadającego na dzień eksploatacji statku) wyniosły 512 mln USD, wobec 208 mln USD rok wcześniej. Zysk netto sięgnął rekordowych 338 mln USD.

Za wzrost nie odpowiadały nowe statki ani zmiany w strategii handlowej. Głównym czynnikiem był chaos wokół cieśniny Ormuz. Tankowce zaczęły omijać ten szlak, płynąc wokół Przylądka Dobrej Nadziei. W efekcie zmniejszyła się dostępna liczba statków, a dzienne stawki przewozowe gwałtownie wzrosły.

EBITDA, czyli zysk operacyjny przed odsetkami, podatkami i amortyzacją, wzrosła do 416 mln USD z 127 mln USD. Zysk na akcję zwiększył się do 3,31 USD z 0,60 USD. Dyrektor finansowy Kim Balle podkreślił, że dodatkowe przychody TCE „niemal w relacji jeden do jednego przełożyły się na EBITDA”. Wynika to z faktu, że baza kosztowa spółki zmienia się niewiele nawet wtedy, gdy przychody gwałtownie rosną.

Zarząd podwyższył całoroczne prognozy przychodów TCE do 1,4–1,6 mld USD, z wcześniejszych 1,15–1,45 mld USD. Prognoza EBITDA wzrosła do 1,0–1,2 mld USD.

Rada dyrektorów zatwierdziła dywidendę w wysokości 2,40 USD na akcję, co oznacza wypłatę łącznie 246 mln USD. Od 2023 roku TORM zwróciła akcjonariuszom łącznie 16,10 USD na akcję, czyli 1,5 mld USD. W tym czasie flota spółki zwiększyła się z 78 do 97 statków.

Sytuację finansową wspiera także bilans. Oprocentowane zadłużenie netto spadło do 715 mln USD z 894 mln USD. Wskaźnik zadłużenia netto do wartości floty wynosi 22,4%. Wyceny brokerów wskazywały 30 czerwca na wartość floty równą 4,1 mld USD. Wartość aktywów netto wynosiła 3,7 mld USD, czyli 36,50 USD na akcję.

Podaż statków również kurczy się w sposób bardziej trwały. Około 70 jednostek typu LR2 zostało w tym roku przeniesionych z przewozu czystych produktów naftowych do transportu ropy surowej. Zmniejszyło to efektywną zdolność przewozową w segmencie czystych produktów o około 5%. Jednocześnie mniej więcej jedna czwarta połączonej floty LR2 i Aframax objęta jest sankcjami. Większość tych statków jest zbyt stara, by kiedykolwiek wrócić do głównego segmentu rynku.

### Stawki mogą równie szybko spaść

Prezes Jacob Meldgaard otwarcie mówił o skali zmienności rynku. Wskazał na „dużą różnicę między historycznymi szczytami i dołkami”, która pokazuje, że stawki frachtowe mogą gwałtownie zmieniać się z miesiąca na miesiąc.

Wyniki samej spółki dobrze ilustrują to ryzyko. Przychody TCE wzrosły z 286 mln USD w pierwszym kwartale 2026 roku do 512 mln USD w drugim kwartale. Zmiana była niemal w całości związana z sytuacją geopolityczną, która może się odwrócić. Przepływy ropy odbudowały się z poziomu około 17% poniżej poziomów sprzed konfliktu w kwietniu i maju do około 10% poniżej tych poziomów w lipcu. Meldgaard ostrzegł jednak, że „wznowienie działań wojennych ponownie zakłóca handel” wokół Ormuzu.

Zarząd poinformował, że nie będzie spekulować, kiedy cieśnina może zostać w pełni otwarta. Ocenił też, że odbudowa zapasów po rozwiązaniu konfliktu zwiększyłaby światowy wolumen handlu w ciągu kolejnych 12 miesięcy jedynie o 1–2%. Taki wzrost zapewniłby ograniczone wsparcie w sytuacji powrotu spokojniejszych warunków i niższych stawek.

Wydłużenie rejsu statku TORM Innovation o ponad 30 dni dobrze pokazuje tę zależność. Dodatkowe przychody wynikają przede wszystkim z zakłóceń w handlu, a nie z trwałego wzrostu popytu.

Wysokie ceny używanych statków skłoniły TORM do zamawiania nowych jednostek. Ich dostawy zaplanowano na lata 2027–2029, a potencjalnie także na 2030 rok. Oznacza to zamrożenie kapitału na wiele lat, zanim inwestycje zaczną przynosić zwrot. Meldgaard powiedział również, że obecne wyceny nie uzasadniają przyspieszenia sprzedaży statków, mimo wysokich cen na rynku wtórnym.

Koszty operacyjne wzrosły do 8 315 USD dziennie. Powodem były wyższe wydatki na załogi i materiały eksploatacyjne.

### Niska wycena akcji zakłada spadek wyników

W ostatnim kwartale liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje TORM wzrosła z 20 do 24. Może to wskazywać na rosnące przekonanie części inwestorów do spółki.

Jednocześnie 31 sierpnia akcje TORM były wyceniane przy prognozowanym wskaźniku ceny do zysku (forward P/E) na poziomie zaledwie 4,84. Wskaźnik ten porównuje cenę akcji z oczekiwanym zyskiem spółki. Tak niska wartość sugeruje, że rynek zakłada, iż obecne wyniki nie utrzymają się długo.

Pozycje krótkie obejmowały zaledwie 1,65% akcji w wolnym obrocie. Oznacza to niewielką skalę zorganizowanych zakładów na spadek kursu. Połączenie rosnącego zainteresowania funduszy i niskiej wyceny pokazuje napięcie wokół TORM.

### Zakład na utrzymanie zawirowań

Rekordowy kwartał spółki jest faktem, podobnie jak rozbieżność między wysokością zysku a przyczynami jego osiągnięcia. Zwolennicy akcji wskazują, że sankcje trwale wyłączyły z rynku część starszych statków, a przenoszenie jednostek LR2 do przewozu ropy surowej strukturalnie ograniczyło dostępność statków do transportu czystych produktów naftowych, niezależnie od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Z kolei przeciwnicy tej oceny podkreślają, że zakłócenia, które zbudowały zysk w tym kwartale, mogą zniknąć wraz z zawieszeniem broni. Wyniki TORM już pokazały, że zysk może zmienić się o setki milionów dolarów w ciągu jednego roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.