Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Raport o zatrudnieniu w USA za czerwiec rozczarował: tylko 57 tys. miejsc pracy, a stopa bezrobocia spadła „niewłaściwie”

Redakcja InwestHub · 2 lipca 2026 20:35

W czerwcu amerykańska gospodarka dodała 57 000 miejsc pracy — podało amerykańskie Biuro Statystyki Pracy (BLS). To mniej niż połowa tego, co ekonomiści ankietowani przez Dow Jones wpisali w prognozy: 115 000.

Stopa bezrobocia nieco spadła — do 4,2% z 4,3%. Ruch w dół nie oznacza jednak poprawy sytuacji na rynku pracy w taki sposób, w jaki zwykle się go interpretuje.

Wydanie raportu przesunięto o jeden dzień wcześniej z piątkowego terminu, ponieważ 4 lipca wypadał Dzień Niepodległości. Mimo słabych danych rynki zareagowały pozytywnie: Dow Jones wzrósł o około 246 pkt (ok. 0,5%) mniej więcej do godziny 10:00 czasu wschodniego, a S&P 500 zyskał 0,4%. Odbiły też wcześniej osłabione spółki z branży półprzewodników.

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego rozczarowujący raport o zatrudnieniu mógł wesprzeć akcje, odpowiedź sprowadza się do chłodzenia rynku pracy: zmniejsza ono presję na to, by Rezerwa Federalna podnosiła stopy procentowe, a tańsze pieniądze zwykle sprzyjają notowaniom spółek.

W szerszym ujęciu: 57 000 miejsc pracy to tempo słabsze niż w ostatnich miesiącach, ale wciąż zbliżone do średniego miesięcznego przyrostu 36 000 miejsc pracy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dużo większe znaczenie ma jednak to, co kryje się w korektach danych i we wskaźniku uczestnictwa w rynku pracy.

Stopa bezrobocia spadła „z niewłaściwego powodu”

Spadek bezrobocia zwykle sygnalizuje zdrowy rynek: więcej osób znajduje pracę. Tym razem było inaczej. Wskaźnik aktywności zawodowej — czyli odsetek Amerykanów, którzy albo pracują, albo aktywnie poszukują zatrudnienia — spadł o 0,3 pkt proc. do 61,5%.

Gdy ludzie przestają szukać pracy, nie są już zaliczani do bezrobotnych, więc mechanicznie obniża to stopę bezrobocia.

Równolegle spadł też wskaźnik zatrudnienia w populacji ogółem (employment-population ratio) do 59,0%. Mniej osób pracuje, mniej osób szuka — to właśnie za „poprawę” odpowiada w stopie bezrobocia.

Korekty danych opowiedziały podobną historię. BLS skorygował w dół wzrost za kwiecień o 31 000 (do 148 000) oraz za maj o 43 000 (do 129 000), co oznacza usunięcie łącznie 74 000 miejsc pracy, które wcześniej raportowano.

Tak duże korekty w dół są typowym sygnałem późnej fazy cyklu: pierwsze szacunki często wyglądają korzystniej, a faktycznie słabsza liczba trafia w statystyki dopiero miesiąc lub dwa później. Ten schemat towarzyszył rynkowi pracy przez dużą część 2024 roku, gdy kolejne korekty stopniowo obniżały obraz solidnego zatrudniania.

Nie wszystkie sektory jednak osłabły. Najwyraźniejszy wzrost odnotowano w usługach profesjonalnych i biznesowych, gdzie przybyło 36 000 miejsc pracy — przy czym zatrudnienie wzrosło o 172 000 od ostatniego dołka z października 2025. Wzrosło też zatrudnienie w pomocy społecznej (+25 000) oraz w opiece zdrowotnej (+22 000), choć było to wolniej niż jej miesięczna średnia 38 000 z ostatniego roku.

Największym przegranym okazała się branża hotelarska i gastronomiczna (leisure and hospitality), która straciła 61 000 miejsc pracy. BLS tłumaczył to „słabszym niż zwykle sezonowym zatrudnianiem”, ale to duże rozczarowanie jak na branżę, która zazwyczaj zwiększa obsadę w ramach przygotowań do lata.

Co to oznacza dla Fed i domowego budżetu

Te informacje trafiają na biurko nowego przewodniczącego Fed — Kevina Warsha, który przejął kierowanie bankiem centralnym w maju, zastępując Jerome’a Powella. Prezydent Trump wielokrotnie atakował Powella za to, że nie obniżał stóp szybciej.

Warsh był oczekiwany jako bardziej „gołębi” dla rynków, ale przy inflacji na najwyższym poziomie od trzech lat (7) zamiast tego przyjął bardziej „jastrzębie” podejście, podkreślające potrzebę ostrożności. Na pierwszym posiedzeniu w czerwcu Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) głosował jednomyślnie (8), by utrzymać docelowy przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,50%–3,75% — takim samym jak od ostatniej obniżki w grudniu 2025 — ale „dot plot” (9) pokazał, że większość członków skłania się ku podwyżkom w tym roku, a nie ku cięciom.

Po opublikowaniu tych danych rentowność dwuletnich amerykańskich obligacji — instrumentu najbardziej wrażliwego na politykę Fed — spadła (2), a inwestorzy odczytali to jako mniejsze w perspektywie krótkoterminowej presję na podwyżki. Kolejna decyzja zapadnie na posiedzeniu FOMC 28–29 lipca (10), które będzie drugim posiedzeniem Warsha jako przewodniczącego.

Dla gospodarstw domowych problem polega jednak na tym, że chłodniejszy rynek pracy nie przyniósł żadnej wyraźnej ulgi w cenach. Przeciętne zarobki godzinowe wzrosły w czerwcu o 0,3% do 37,64 USD, a w ujęciu rocznym było to +3,5%. Jednocześnie majowa inflacja wyniosła 4,2% (11) — największy roczny wzrost od kwietnia 2023 — napędzany w dużej mierze kosztami energii powiązanymi z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Drugi miesiąc z rzędu ceny rosły szybciej niż płace, więc realne wynagrodzenia malały, mimo że w ujęciu nominalnym wygląda to jak podwyżka.

Warsh nie pozostawił wątpliwości, gdzie koncentruje się jego uwaga. W tym tygodniu, podczas forum bankowego w Portugalii, powiedział (12): „Wszyscy rozejrzeliśmy się wokół i widzieliśmy, że ceny są zbyt wysokie”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.