Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Prognoza kursu SpaceX do końca 2027 r. oparta o historię

Redakcja InwestHub · 26 czerwca 2026 12:39

12 czerwca SpaceX trafiło do księgi rekordów, pozyskując 85,7 mld USD z oferty publicznej (IPO) z uwzględnieniem opcji tzw. overallotmentu po stronie subemitentów. Dla porównania to wynik bliski potrojenia kwoty 29,4 mld USD, jaką w grudniu 2019 r. zebrało Saudi Aramco.

Na Wall Street liczy się nie to, jak wysokie było IPO, tylko to, dokąd kurs pójdzie dalej. W ocenie skutków „efektu debiutu” ważne są sygnały historyczne: duże, głośne oferty publiczne z reguły w pierwszym roku notują wyraźne korekty, gdy opadnie fala zachwytu.

Jednym z kluczowych czynników dla SpaceX są tzw. „intangibles” – czyli elementy trudne do natychmiastowego wyceny, ale potencjalnie silnie wpływające na zainteresowanie inwestorów. W tym przypadku często wskazuje się na dwa duże obszary: sztuczną inteligencję (AI) oraz gospodarkę kosmiczną. Dodatkowo, zdaniem komentatorów rynku, istotną rolę może odgrywać wcześniejszy rekord Elona Muska w generowaniu ponadprzeciętnych zwrotów z inwestycji w Tesli oraz oczekiwana dynamiczna trajektoria wzrostu sprzedaży SpaceX w kolejnych latach.

Warto też zwrócić uwagę na czynniki popytowe związane z indeksami giełdowymi. Po debiucie zmieniono kryteria włączenia do Nasdaq-100: zrezygnowano z wymogu „low float” (niskiej liczby akcji w wolnym obrocie), a czas do włączenia megacapów skrócono z około trzech miesięcy do 15 sesji. Podobne, przyspieszone kryteria fast-track wprowadzono także w indeksach Russell Equity Indexes. Taki szybki dostęp do indeksów może oznaczać dziesiątki miliardów dolarów popytu ze strony funduszy indeksowych.

Jednocześnie jednak pojawiają się „twarde” ryzyka, które – w świetle historii dla podobnych debiutów – mogą ciążyć kursowi. Po pierwsze, duże IPO często mają trudny pierwszy rok. W badaniu opublikowanym przez Truist Financial przeciętny spadek w pierwszym roku dla 30 najbardziej „przegrzanych” technologicznych IPO od maja 2012 r. wyniósł 55%, a mediana spadku 54%. Mechanizm jest prosty: początkowa euforia po debiucie szybko słabnie.

Po drugie, wycena SpaceX jest zdaniem komentatorów niewspółmiernie wysoka. Na zamknięciu 24 czerwca spółka miała wartość odpowiadającą wskaźnikowi P/S (cena do sprzedaży) na poziomie 109.

Kolejny czynnik niepewności to harmonogram zwolnień (lock-up) akcji insiderów. Zamiast klasycznego 180-dniowego okresu blokady, wprowadzono przyspieszony unlock z kilkoma progami uzależnionymi od czasu i wyników. W takim układzie insiderzy mogą sprzedawać akcje wcześniej, co może oznaczać podwyższoną podaż i presję na kurs w okresie, gdy część inwestorów kupuje „na wzrost”.

W efekcie te historyczne przesłanki prowadzą do oczekiwania, że największa korekta w pierwszym roku może być większa niż przeciętny spadek 55% obserwowany w podobnych głośnych debiutach.

Mimo że część inwestorów może podtrzymywać wysoką wycenę w oparciu o silne przywiązanie do Elona Muska i wiary w rozwój firmy, z punktu widzenia ryzyka zwracają uwagę „czerwoną flagą” zarówno skalę wyceny, jak i zbliżający się okres unlock.

Komentujący wskazują, że do końca 2027 r. kurs SpaceX może oscylować wokół lub nieznacznie poniżej pułapu 1 bln USD kapitalizacji rynkowej, co odpowiadałoby wycenie akcji w okolicach 75 USD.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.