Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Prognoza: akcje Joby mogą być warte 20 USD w 2028 r.

Redakcja InwestHub · 21 czerwca 2026 21:04

Joby Aviation próbuje przejść z narracji o lotach testowych do modelu opartego na przychodach. Po przejęciu Blade przychody w IV kwartale 2025 r. wyniosły 30,84 mln USD. Spółka zapowiada dla całego 2026 r. prognozy w przedziale 105–115 mln USD.

Od strony giełdowej sytuacja wygląda jednak słabo: kurs spółki utrzymuje się w okolicach 10 USD, co oznacza spadek o 24,24% od początku roku. Czy akcje JOBY mogą wzrosnąć do 20 USD do 2028 r.?

Co hamuje notowania JOBY

Inwestorzy wyceniają spółkę jak wzrost bez zysków. Wycena jest oparta o wskaźnik ceny do sprzedaży na poziomie 122x, a dodatkowo kurs reaguje mocno na zmianę oczekiwań dotyczących stóp procentowych (beta wynosi 2,67). Notowania są praktycznie bez zmian w skali miesiąca (0%), a w czerwcu kurs spadł o około 20% na tle mocnego raportu o zatrudnieniu oraz powrotu obaw o dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej.

Na nastroje wpływa też sprzedaż akcji przez osoby z kierownictwa. Dyrektor Paul Sciarra sprzedał 416 666 akcji po 12,02 USD, a CFO Rodrigo Brumana przeprowadził sprzedaż na kwotę 897 000 USD w ramach planu 10b5-1. Choć były to transakcje zaplanowane wcześniej, ich efekt optycznie nie pomaga spółce, która pozostaje ok. 47% poniżej szczytu z 52 tygodni.

Na Wall Street widać jeszcze umiarkowany potencjał

Rynek wycenia akcje JOBY z konsensusem, w którym średni cel to 11,12 USD. Struktura rekomendacji obejmuje 1 „strong buy”, 2 „buy”, 5 „hold”, 2 „sell” i 1 „strong sell”.

W modelu opartym o ważenie celów analityków wartość wynikająca z wyceny to 11,62 USD, co oznacza potencjalny wzrost o 16,2%. Ocena pewności w tym podejściu jest opisywana jako umiarkowana na poziomie 0,5, odpowiadająca podziałowi opinii: 27% byków, 27% niedźwiedzi i 45% neutralnych.

Ważne jest też to, że konsensus zbyt mocno przykleja się do faktu, że Joby wciąż jest przed fazą osiągania zysków. Argument strony wzrostowej zakłada 15,05 USD w horyzoncie 12 miesięcy oraz 25,75 USD w perspektywie pięciu lat. Kluczowy punkt to to, że Wall Street nie przeliczył wyceny pod scenariusz certyfikacji FAA.

Droga do 20 USD za akcję

Aby dojść z ok. 10 USD do 20 USD, kurs musiałby zyskać 100%. Przy prognozowanych stratach na akcję (forward EPS) na poziomie -1,20 USD, cena 20 USD oznaczałaby ujemny forward P/E (około -17x). W praktyce to pokazuje ograniczenia wskaźników zysku i dlatego model nie opiera się bezpośrednio na EPS.

Kluczowym obszarem pozostaje sprzedaż. Jeśli spółka zbuduje wiarygodny skok przychodów do 2028 r. — scenariusz odnosi się do prognozy 458 mln USD po uzyskaniu zgody FAA — wówczas obecny mnożnik 122x sprzedaży miałby szansę mocno się skompresować, co otwiera drogę do okolic 20 USD.

W grę wchodzą trzy potencjalne katalizatory:

  • uruchomienie pierwszego lotu punkt–punkt elektrycznego „air taxi” z JFK do Manhattanu,
  • wybór do prowadzenia operacji komercyjnych w 11 stanach,
  • start działalności w Dubaju z węzłami („vertiports”) na lotnisku, Palm Jumeirah i Dubai Mall.

CEO JoeBen Bevirt podkreśla, że 2026 będzie kluczowym momentem przełomowym dla Joby. ARK Invest wsparł tę tezę zakupem 119 000 akcji po przejściowym kamieniu milowym związanym z FAA.

Główne ryzyko jest proste: każda zmiana terminu certyfikacji FAA Type Certification po 2026 r. może obrócić argument „byc może” w „nie teraz” i zmienić optymistyczne założenia.

Czy 20 USD jest realistyczne?

Joby nie generuje jeszcze mocy zarobkowej, co jednocześnie jest i problemem, i przestrzenią do poprawy. Kurs stoi przy 10 USD, w przedziale z 52 tygodni 7,75–20,95 USD, a średnia z 50 sesji wynosi 9,79 USD. W skali pięciu lat łączny zwrot jest bliski zera (ok. 0,4%).

Rynek płaci dziś przede wszystkim za opcję na przyszłość, a nie za bieżące wyniki. Jeżeli w Dubaju pojawi się uruchomiona usługa, a zakład w Dayton będzie zwiększał produkcję do 4 samolotów miesięcznie w 2027 r., wówczas ta opcja powinna zacząć zamieniać się w realne przepływy pieniężne.

Scenariusz do 2028 r. zakłada, że wszystko zagra w odpowiedniej kolejności: certyfikacja FAA Type Certification ma nadejść do 2026 r., przychody od pasażerów z Dubaju i z amerykańskich lokalizacji eIPP mają pojawić się w 2027 r., a produkcja w Dayton ma sięgnąć 4 samolotów miesięcznie zgodnie z planem. Opóźnienie certyfikacji może wymusić kolejną — potencjalnie rozwadniającą — podwyżkę kapitału.

W tym ujęciu 20 USD w 2028 r. jest celem ambitnym, ale opartym o konkretne zdarzenia, które mogą zmienić postrzeganie spółki. Jeśli uda się dowieźć kluczowe etapy, kurs ma szansę odzwierciedlić oczekiwaną zmianę z etapu „opcjonalności” w bardziej wymierne wyniki sprzedażowe.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.