Kolejne pokolenia inwestorów dostają opowieść, której mają nie kwestionować.
Dla rodziców mogły to być blue chipy, które „nie mogły się nie udać”. Dla starszego rodzeństwa to prawdopodobnie była strona internetowa z dobą nazwą domeny.
Dla wielu osób czytających ten tekst chodzi o przekonanie, że wszystko, co wiąże się ze sztuczną inteligencją, zasługuje na taką cenę, jaką rynek zdecyduje jej przypisać.
Historie przenoszą pieniądze. Mogą też bezpowrotnie je stracić.
Najtrudniejsze jest to, że przez pewien czas doskonała opowieść i doskonała inwestycja wyglądają identycznie. Obydwie rosną, obydwie przyciągają nowych kupujących i obydwie są bezustannie „opisywane”.
Różnica ujawnia się dopiero wtedy, gdy w końcu przestaje się kupować. A w tym momencie wcześniejszy kapitał niemal zawsze kończy już sprzedawać temu późniejszemu.
Właśnie w tym miejscu – według opisu – znajduje się jedna z najbardziej głośnych tegorocznych debiutów. Akcje SpaceX (SPCX) oddały wszystkie zyski po debiucie, a ekonomista Peter Schiff wykorzystuje ten spadek, by wysłać niewygodny sygnał dotyczący reszty portfela.
Peter Schiff przerabia wyprzedaż SpaceX w szersze ostrzeżenie dla rynku
SpaceX zamknął notowania 22 lipca na poziomie 115,26 USD — to spadek o 6,7% w trakcie sesji i około 49% poniżej rekordu, podaje Seeking Alpha.
Tym zamknięciem kurs znalazł się poniżej 135 USD, czyli ceny, po której instytucje kupowały akcje w czerwcu.
Schiff, główny ekonomista i globalny strateg w Euro Pacific Asset Management, nie potraktował tego jako problemu samej SpaceX. Uznał to raczej za zapowiedź tego, co może przyjść.
„Spadek może być zwiastunem kolejnych zdarzeń” — napisał na platformie X, wskazując przy tym inne przeszacowane spółki oraz kryptowaluty.
Więcej z Wall Street:
Wells Fargo aktualizuje cel dla S&P 500 na resztę 2026 roku • Cerebras Systems: Q1 2026 earnings call — aktualizacja perspektywy • JPMorgan wydaje bezwzględny werdykt na temat rajdu giełdowego
Budował to od dwóch tygodni.
„To nie AI jest bańką, ale spółki z sektora AI” — powiedział wcześniej w lipcu, według Benzinga.
Jedna korekta jest warta odnotowania, bo liczy się precyzja. Schiff opisał zamknięcie jako niemal 20% poniżej ceny oferty.
Jeśli policzyć: 115,26 USD kontra 135 USD daje około 14,6%, nie 20%. 49% spadku od szczytu jest zgodne z opisem, ale różnica względem ceny z IPO jest mniejsza, niż podawano.
Kilka mediów powtórzyło jego liczbę bez sprawdzania. Nie robię tego, by „zbić” punkt, tylko dlatego, że dokładnie tak narracje rynkowe potrafią krzepnąć i zamieniać się w fakt.
Co rynek obligacji „zobaczył” w przypadku SpaceX, zanim zrobiła to giełda
To fragment, o którym prawie nikt poza biurami kredytowymi nie rozmawia — i dlatego ta analiza traktuje to ostrzeżenie poważniej niż standardowe komentarze Schiffa.
SpaceX sprzedał w czerwcu 25 mld USD długu w pięciu terminach zapadalności, a najdłuższy segment oferty został mocno przeszacowany. Rentowność obligacji zapadających w 2056 r. osiągnęła w tym tygodniu rekordowy poziom 7,6%, podaje TipRanks.
Inwestorzy w obligacje nie dostają wynagrodzenia za optymizm. Zbierają stały kupon i odzyskują kapitał — albo go nie odzyskują.
Jeśli zaczynają domagać się wyższej rentowności, w praktyce dyskretnie mówią ci, jak oceniają szanse.
Powiązane: Peter Schiff: amerykańskie akcje to „tykająca bomba” — co kupić przed krachu
Na początku lipca dług SpaceX był notowany ze średnim spreadem 1,62 pkt proc. ponad rentownościami amerykańskich obligacji skarbowych (Treasuries) — szerzej niż średni spread 1,55 pkt proc. dla spółek z kategorii „śmieciowej” (junk-rated corporate bonds), podaje 24/7 Wall St.
Spółka ma rating „investment grade” od wszystkich trzech głównych agencji. Mimo to rynek kredytowy wyceniał ją tak, jakby była bardziej spekulacyjnym pożyczkobiorcą.
Teraz akcje „dogoniły” wycenę z rynku obligacji. Taka kolejność — najpierw kredyt, potem equity — to sekwencja, którą warto zapamiętać.
Oto oś czasu, która doprowadziła kurs do tego miejsca:
- Akcje były sprzedawane instytucjom po 135 USD za sztukę 11 czerwca w największej tego typu ofercie, według Seeking Alpha.
- Kurs osiągnął szczyt 225,64 USD 16 czerwca, czyli pięć sesji handlowych po debiucie, według podsumowania danych giełdowych przez Seeking Alpha.
- SpaceX trafił do Nasdaq-100 przed otwarciem 7 lipca, korzystając z nowej zasady „fast-track” na giełdzie, jak podawał TheStreet.
- Pod koniec lipca około 196 mln akcji miało pozycje „krótkie” (short), czyli około 31% dostępnego free floatu, według Ortex Technologies.
- Według danych Ortex przytoczonych przez Reutersa, 22 lipca sprzedający „na krótko” mieli szacunkowo 15,5 mld USD papierowych zysków.
Dlaczego sierpniowy kalendarz ma większe znaczenie niż codzienne nagłówki
Ostatnie dwa tygodnie są kluczowe.
SpaceX opublikuje pierwsze kwartalne wyniki jako spółka publiczna 4 sierpnia.
O 6 sierpnia — dwa dni później — około 911,5 mln akcji insiderów stanie się kwalifikowalne do sprzedaży, podaje Motley Fool.
To zdarzenie podaży wypada dwa dni po wydarzeniu związanym z wynikami, w spółce, w której prawie jedna trzecia free floatu jest już sprzedawana „na krótko”.
Wszyscy insiderzy z listy ostatnio realizowali transakcje 11 czerwca po 135 USD. Od tamtej pory nie mieli okazji sprzedać ani jednej akcji.
Spółka wykazała za pierwszy kwartał stratę netto 4,28 mld USD przy przychodach 4,69 mld USD. Ta kalkulacja ma tłumaczyć zarówno przeszacowanie długu, jak i wcześniejsze relacje TheStreet na temat sprzedaży obligacji.
Co przeszacowanie długu w praktyce oznacza dla „głośnych” spółek, które trzymasz
Prawdopodobnie nie trzymasz SpaceX bezpośrednio. Możliwe jednak, że i tak masz ją w portfelu.
Jeśli w ramach 401(k) trzymasz fundusz indeksowy na Nasdaq-100, to SpaceX automatycznie trafił do twojego portfela 7 lipca. Nie kupiłeś jej. Nie wyceniałeś.
Zmiana zasad umieściła ją w indeksie, a twoje składki kupiły jej część w drodze w dół.
To cichy koszt inwestowania indeksowego w okresie „hype’u”. Indeks nie pyta, czy spółka jest droga, zanim ją doda. I nie pyta przed dodaniem kolejnej.
Rekord Schiffa w kwestii timingów jest słaby, a każdy, kto handlował w oparciu o jego wezwania, ma straty na poparcie tej tezy. Opisywany tym razem mechanizm widać jednak w danych — a nie w retoryce.
Dlatego jest prosty, praktyczny ruch. Przestań śledzić ceny akcji swoich najbardziej ekscytujących pozycji i zacznij sprawdzać, ile kosztuje je finansowanie u pożyczkodawców.
W przypadku SpaceX wierzyciele byli wcześniej — o około trzy tygodnie. Biura kredytowe przeszacowały ryzyko, zanim inwestorzy giełdowi wciąż płacili premię.
Jeśli spółki, które napędzają twoje zwroty, płacą „śmieciowe” stopy procentowe za finansowanie, mimo że emitują dług klasy investment grade, to rynek już wydał werdykt. Tego werdyktu może nie pokazać jeszcze klasyczny filtr na akcje.
Pierwsze „domino” ma nazwę i ticker. Pytanie, które warto zadać przed sierpniem, brzmi więc: które z twoich aktywów stoi tuż za nim?
Powiązane: Tesla: rekordowe przychody maskują utratę gotówki, impuls SpaceX na 1 mld USD swing
To opowieść pierwotnie opublikowana przez TheStreet 25 lipca 2026 r., gdzie pierwszy raz ukazała się w sekcji Investing.
Dyskusje o SPCX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.