dno coraz blizej, wrzucilem wszystko i teraz tylko patrze jak sypia
Odpowiedzi (13)
A co jeśli kupiłem już część i rynek dalej spada? Dokładać zgodnie z planem czy jednak poczekać na spokojniejszy moment?
Grube ryby lubia takie pytania, bo gdy drobni czekaja na idealny dolek, fundy spokojnie zbieraja po drugiej stronie
fundamenty sa slabe, wiec zadne magiczne rebalansowanie tego nie naprawi
Kazde odbicie to pewnie tylko przystanek przed kolejnym zjazdem. Stop ustawisz, a potem rynek zrobi szybki numer i odkupi ci wyzej
Czy DCA ma sens przy szerokim ETF-ie, czy lepiej podzielić kapitał tylko na kilka większych wpłat? I jak rozpoznajecie, że rebalansowanie nie jest zwykłym zgadywaniem rynku?
Jak często sprawdzacie proporcje w portfelu i czy broker nalicza wam dużo za takie małe transakcje?
ja bym nie lapal spadajacego noza, jeszcze bedzie taniej
Sam moment wejścia jest trudny do trafienia, dlatego część osób dzieli wpłatę na transze, żeby ograniczyć stres. Przy długim terminie jednorazowe wejście ma inną charakterystykę niż DCA, ale ważniejsze jest trzymanie się planu. Stop-loss ustalałbym dopiero po określeniu, czy to inwestowanie, czy krótkoterminowa transakcja — przy portfelu długoterminowym przypadkowe wybicie może tylko wyrzucić z pozycji.
jak zacznie sie prawdziwa gleba to dca bedzie tylko wolniej dokladac do syfu
wrzucic wszystko teraz? przeciez jeszcze nie bylo kapitulacji, dno dopiero sie buduje
Ktoś jeszcze dokupuje czy wszyscy czekają na niższe poziomy?
To nie korekta tylko zjazd bez hamulców. Dno chyba dopiero przed nami
slabe rece oddaja papier a gleba coraz blizej