Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Oracle vs IBM: która spółka z chmurą ma lepsze perspektywy?

Redakcja InwestHub · 14 lipca 2026 11:02

Oracle i IBM to dwie firmy, które inwestorzy łączą z technologiami dla biznesu i rozwojem sztucznej inteligencji. Różnią się jednak tym, jak silnie ich wyniki zależą od segmentu chmurowego.

Oracle ma więcej „chmury” w swojej historii Obie spółki czerpią znaczącą część przychodów z cloud computingu, więc warto zacząć od tego obszaru.

IBM ujmuje rozwiązania hybrydowej chmury w segmencie oprogramowania. Przychody IBM z chmury w Q1 wzrosły o 13% rok do roku, a sprzedaż oprogramowania zwiększyła się o 11% rok do roku. Całkowity wzrost przychodów w całej firmie wyniósł 9%.

Oracle ma tę przewagę, że jej strategia sztucznej inteligencji jest mocno oparta o własną chmurę. Oracle Cloud w czwartym kwartale roku fiskalnego 2026 wzrosło o 47% rok do roku. Segment Cloud Infrastructure odpowiadał za ponad połowę przychodów z chmury i prawie podwoił się rok do roku. Taki wynik sugeruje, że tempo wzrostu przychodów z chmury może dalej przyspieszać.

Oracle ma też 638 mld USD pozostałych zobowiązań do realizacji (remaining performance obligations). Taki wskaźnik bywa traktowany jako pewna „widoczność” przychodów, ale w tym przypadku zależność jest duża: znacząca część tych zobowiązań wiąże się z OpenAI.

ChatGPT — spółka stojąca za tym produktem — ma podpisaną pięcioletnią umowę o wartości przekraczającej 300 mld USD, której start zaplanowano na 2027. To niemal połowa pozostałych zobowiązań Oracle i dotyczy podmiotu, który pozostaje nieopłacalny.

Pojawia się więc pytanie, czy OpenAI będzie w stanie regularnie płacić rachunek w skali 60 mld USD rocznie przez pięć lat począwszy od 2027. Zobowiązania do realizacji przekładają się na przychody tylko wtedy, gdy klient faktycznie płaci. To wpływ OpenAI na przyszłe wyniki Oracle jest jednym z powodów, dla których akcje mocno spadły.

Na przestrzeni ostatniego roku Oracle stracił 40% wartości.

IBM Z jako katalizator, ale jeszcze w małej skali IBM ma własny element infrastruktury powiązany z rozwojem sztucznej inteligencji: IBM Z. Portfolio IBM Z składa się z komputerów mainframe, czyli maszyn klasy centralnej, które — zgodnie z zapewnieniami firmy — mają gwarantować „zero downtime”, czyli brak przestojów.

IBM Z ma znaczenie dla infrastruktury AI, ponieważ pojedyncza maszyna potrafi przetwarzać ponad 1 mln transakcji na sekundę w trybie wnioskowania (AI inference), czyli w momencie, gdy system podaje wyniki.

Ten fragment biznesu radzi sobie bardzo dobrze: wzrost IBM Z wyniósł 51% rok do roku, co wskazuje, że IBM nie jest tak silnie „przyklejony” do chmury jak Oracle.

Jednocześnie IBM Z nadal stanowi niewielką część całej działalności. To mały wycinek przychodów z segmentu Infrastructure, który osiągnął 3,3 mld USD. Oznacza to wzrost o 15% rok do roku, ale cały segment Infrastructure odpowiada za nieco ponad 20% łącznych przychodów IBM. W efekcie wpływ IBM Z na wyniki całej spółki jest jeszcze ograniczony.

Różnice w pozostałych segmentach Oracle ma też inne obszary, które rosną. Przychody z hardware wzrosły o 9% rok do roku, a z usług o 13% rok do roku, ale te segmenty razem stanowią mniej niż 15% przychodów Oracle. Sprzedaż oprogramowania spadła o 2% rok do roku i odpowiada za ponad 1/3 całej sprzedaży.

IBM ma więcej sposobów, by dywersyfikować się poza samą chmurą. Jednocześnie chmura jest dla Oracle szczególnie ważna: to ona pozwalała spółce osiągać w ostatnim okresie wyższe tempo wzrostu przychodów i zysku netto niż w przypadku IBM.

Wycenę widać w mnożnikach zysków Gdy Oracle był bliski osiągnięcia celu dotyczącego skali 1 bln USD (1 trillion), był wyceniany wyżej niż IBM. Po korekcie i poprawie podstaw biznesu Oracle notuje jednak dyskonto względem „Big Blue” (IBM).

Oracle handluje przy 25-krotnym wskaźniku P/E (cena do zysku), a IBM przy 26 razy zysku.

Same liczby nie dzielą ich mocno, ale gdy bierze się pod uwagę miary uwzględniające wzrost, przewaga Oracle rośnie. W szczególności w relacji forward P/E (P/E liczony na podstawie prognoz) oraz w PEG (cena do zysków i wzrostu) Oracle wypada korzystniej.

W przypadku obaw o to, czy OpenAI pokryje szeroki zestaw kosztów wpływających na „backlog” (zaległe zobowiązania/umowy czekające na realizację), to na razie Oracle nie ma problemu z dostarczaniem mocnych wyników wzrostu. W prognozie na cały rok fiskalny 2027 Oracle zasugerował 28% wzrostu przychodów rok do roku w punkcie pośrednim, a największą część „robi” tu właśnie chmura.

IBM również wygląda na spółkę, która może się odbić i dostarczyć dodatnie stopy zwrotu do końca roku, ale po spadku Oracle inwestorzy, którzy wybierają tylko jedną spółkę, mają według tej perspektywy powody, by bardziej rozważyć Oracle.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.