Nvidia prześcignęła Cisco w przychodach ze switchy Ethernet
Nvidia w końcu domknęła wątek, który jeszcze sześć lat temu wyglądał na poboczny koszt. W 2020 r. spółka wydała 6,9 mld USD na Mellanox, firmę z Izraela produkującą przełączniki sieciowe i adaptery. Dla rynku temat nie był wtedy wielkim wydarzeniem, bo akurat Nvidia budowała swoją dominującą historię wokół GPU.
Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. W pierwszym kwartale 2026 r. Nvidia (NVDA) przeszła Cisco w przychodach z przełączania Ethernet dla centrów danych — i było to pierwsze takie zdarzenie w tej kategorii.
Nvidia na tym tle wyraźnie zyskuje. Przychody z przełączników w danych dla Nvidii wzrosły rok do roku o 192,7% do 2,1 mld USD. Przełożyło się to na 21,5% udziału w segmencie centrów danych, który jednocześnie urósł o 61% do 10 mld USD. Szerzej, cały rynek przełączników Ethernet (łącznie z sieciami kampusowymi) osiągnął 15,4 mld USD, co oznacza wzrost o blisko 40%.
Skąd nagły wyścig o switch’e
Mechanizm jest dość prosty: trenowanie modeli AI wymaga stałej komunikacji tysięcy GPU. Ktoś musi to „spiąć” w sieci w sposób, który ogranicza opóźnienia i przepustowość nie staje się wąskim gardłem.
Jeszcze rok wcześniej Nvidia dostarczała z danych dla przełączników Ethernet około 1,46 mld USD kwartalnie. W kolejnym kwartale było to już 2,3 mld USD. Ten wzrost nie pojawił się z dnia na dzień — budował się przez około dwa lata, a dopiero w Q1 2026 przesunął Nvidię na prowadzenie przed Cisco i Arista Networks.
Co dokładnie stoi za wynikiem: Spectrum-X
Rzeczywista technologia, która „robi robotę”, to Spectrum-X. W klastrach szkolących modele trzeba przenosić ogromne ilości danych między tysiącami GPU bez opóźnień, do których zwykły Ethernet nie był projektowany.
Alternatywą był InfiniBand — szybszy, ale droższy i silnie powiązany z ekosystemem Nvidii. Spectrum-X ma być kompromisem: firma łączy przełączniki z procesorami BlueField oraz własnym, dopasowanym okablowaniem. Dzięki temu ma się udać uzyskanie parametrów wystarczająco zbliżonych do InfiniBand, by klienci nie czuli dużej różnicy, a zespoły IT nie musiały uczyć się wszystkiego od zera.
W efekcie platforma znalazła zastosowanie m.in. w środowiskach Microsoft Azure, Oracle Cloud, CoreWeave, Google Cloud oraz Meta.
Switching to tylko część układanki
Switching jest ważny, ale nie jest całym biznesem sieciowym Nvidii. Spółka prowadzi swoją „networking division” równolegle z rozwiązaniami NVLink oraz InfiniBand.
Łącznie cała dywizja sieciowa przyniosła 11 mld USD przychodów w ostatnim kwartale fiskalnym, czyli aż o 263% więcej rok do roku. Za cały poprzedni rok fiskalny było to 31 mld USD, co oznacza ponad dziesięciokrotny wzrost względem fiskalnego 2021.
Z tych liczb bierze się też wypowiedź CEO Nvidii w trakcie calla po wynikach. Jensen Huang powiedział, że Nvidia jest „największą firmą sieciową na świecie”. Na tym tle Cisco w ostatnim kwartale raportowało znacznie niższe przychody w obszarze networking.
Dlaczego nie dominuje to każdego calla: GPU i tak trzymają uwagę
Nvidia ma dwa naturalne magnesy dla inwestorów: sprzedaż GPU, w tym modele z rodziny Blackwell, oraz obszary związane z gamingiem. To właśnie one często „zbierają” najwięcej uwagi. Tymczasem biznes sieciowy rośnie systematycznie — i kumuluje przewagę, gdy reszta rynku patrzy głównie na wyniki z segmentu chipów.
Co to oznacza dla inwestorów w Cisco, Arista lub Nvidia
Cisco przez 30 lat budowało pozycję w tym konkretnym rynku, a Arista rosła podobnie, tylko w nowszym czasie i mocno stawiając na własne przekazanie w obszarze AI networking. Obie firmy nadal obsługują przedsiębiorstwa, które nie budują klastrów AI — chodzi też o codzienne sieci campusowe i oddziałowe.
Jednak strukturalnie nie rozwiązują tego problemu w taki sposób jak Nvidia. Nvidia nie sprzedaje samego switch’a i „czeka”, tylko oferuje zestaw: chipy GPU wraz z siecią, która je łączy. Cisco i Arista nie mogą tego zbudować bez własnego biznesu GPU.
W praktyce — jeśli ktoś ma akcje Cisco, Aristy czy Nvidii — właśnie ten element przewagi Nvidii będzie coraz trudniejszy do pominięcia. W sieci zarabiają pieniądze, które wcześniej w dużej mierze należały do innych graczy. Nawet gdy segment sieciowy nie jest na pierwszym planie w każdym callu, to on wchodzi w kluczową fazę wzrostu.
Sama skala zmiany pokazuje też, dlaczego to Nvidia zabrała prowadzenie. Wątek AI oraz potrzeba łączenia obliczeń w coraz większych klastrach powodują, że wzrost nie opiera się już na jednej fali, tylko na kilku równoległych motorach rozwoju — a to zwykle sprawia, że ewentualne spowolnienie jednego obszaru jest łatwiejsze do „wchłonięcia” niż kilka lat temu.
Nie oznacza to zniknięcia Cisco czy Aristy. Obie firmy pozostają istotne dla klientów z innych zastosowań niż szkolenie klastrów AI. W tym samym kwartale segment sieci kampusowych i pokrewnych zastosowań wzrósł o 12,3%, co pokazuje, że tamten świat nadal rośnie. Jednak część biznesu, która rośnie najszybciej i którą inwestorzy chcą omawiać w wynikach, to ta, w której Nvidia właśnie zajęła pierwsze miejsce.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.