Nu Holdings (NYSE: NU) należy do najszybciej rosnących fintechów na świecie. Firma jest właścicielem NuBank — największego banku działającego wyłącznie cyfrowo w Ameryce Łacińskiej. Dzięki uproszczeniu oferty usług cyfrowych oraz karcie kredytowej bez opłat spółka rosła szybciej niż tradycyjni gracze z oddziałami stacjonarnymi. W ramach rozbudowy ekosystemu Nu poszerzała też działalność o kolejne produkty: więcej pożyczek, usługi e-commerce oraz narzędzia do handlu kryptowalutami.
W latach 2021–2025 baza klientów na koniec roku wzrosła z 54 mln do 131 mln. Wskaźnik aktywności (aktywni klienci jako odsetek wszystkich klientów) podniósł się z 76% do 83%. Jednocześnie miesięczny przychód średnio na klienta (ARPAC) wzrósł ponad trzykrotnie, z 4,50 do 15 USD. Co istotne, mimo tak szybkiego dołączania nowych osób, średni koszt przypadający na aktywnego klienta pozostał na podobnym poziomie.
W 1. kwartale 2026 r. Nu zwiększyło liczbę całkowitych klientów do 135 mln. Aktywność utrzymała się na 83%, a miesięczny ARPAC wzrósł do 16 USD.
Tak mocne tempo wzrostu nie przekłada się jednak na zachowanie kursu akcji — w 2026 r. papier traci około 25%. Akcje Nu są dziś wyceniane na ok. 12 razy przyszłoroczne zyski (12x forward earnings).
Dlaczego kurs spada mimo poprawy wyników
W okresie 2021–2025 przychody rosły w tempie 75% CAGR (średnio rocznie). Spółka wyszła na dodatni wynik w 2023 r., a zysk na akcję (EPS) prawie podwoił się w 2024 r. i wzrósł o 45% w 2025 r. Na lata 2025–2028 analitycy oczekują dalszego wzrostu: przychody mają zwiększać się w tempie 31% CAGR, a EPS — 35% CAGR.
Mimo tego, rynek ściska wycenę z powodu trzech kluczowych obszarów.
Po pierwsze, Nu rozwija się bardziej agresywnie w Meksyku i Kolumbii, aby zmniejszać zależność od podstawowego rynku w Brazylii. Taka ekspansja podnosi ryzyko kredytowe, ponieważ oba te rynki wymagają wyższych kosztów finansowania oraz wyższych rezerw na straty kredytowe niż Brazylia. Presję zwiększa też rozbudowa działalności w pożyczkach zabezpieczonych o niższej marży oraz w pożyczkach powiązanych z wynagrodzeniem.
Po drugie, większość przychodów Nu jest generowana w brazylijskich realach (BRL) oraz w meksykańskich peso (MXN) i kolumbijskich peso (COP), ale zyski spółka raportuje w dolarach amerykańskich. To oznacza stałe ryzyko kursowe związane z umocnieniem USD. Scenariusz umacniającego się dolara może się nasilić, jeśli w tym roku Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe.
Po trzecie, rynek nadal wycenia Nu bardziej jak konwencjonalny bank niż jak spółkę o profilu wysokiego wzrostu w segmencie fintech.
Jakie działania mogą poprawić postrzeganie spółki
Nu pracuje nad uzyskaniem pełnych licencji bankowych w Meksyku oraz nad warunkową aprobatą w USA. Ma to obniżyć koszty finansowania i ułatwić dalszą ekspansję. Spółka uruchomiła też niedawno program skupu akcji o wartości 1,0 mld USD.
Według podejścia do inwestycji, odbicie kursu nie musi nastąpić od razu. Większa uwaga inwestorów ma pojawić się wtedy, gdy rynki w Meksyku i Kolumbii dojrzeją, dolar zacznie słabnąć, a wycena spółki wróci do logiki wzrostowej dla fintechów.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.