Niższa inflacja w USA podbiła krypto. Czy to dobry moment na zakupy?
W czerwcu inflacja w USA była nieco niższa, niż zakładano. Oficjalny odczyt wskaźnika Consumer Price Index (CPI) wyniósł 3,5% rok do roku, wobec oczekiwań 3,8%.
Rynek bardzo szybko przełożył to na oczekiwania wobec banku centralnego. Szanse, że amerykańska Rezerwa Federalna (Fed) zagłosuje za podwyżką stóp w lipcu, spadły z 42% do 17%.
Na giełdach krypto widać było reakcję na te dane. Bitcoin podniósł się do okolic 63 500 USD, Ethereum zyskało około 4%, a Solana również rosła.
Czy to wystarczy, by uznać kryptowaluty za dobry zakup już teraz? W ocenie rynku kluczowe jest rozdzielenie dwóch spraw: na co realnie wpływa CPI i jak działają same kryptowaluty.
Najpierw inflacja, ale bez nadinterpretacji
Przyglądając się danym CPI, warto pamiętać, co dokładnie „rozjaśnia” ten wynik. Ostry spadek cen benzyny w czerwcu wiązał się z zawieszeniem broni między USA i Iranem. Od 8 lipca to zawieszenie nie obowiązuje.
Gdy pojawia się nowa blokada na wodach w pobliżu cieśniny Hormuz (Strait of Hormuz), ceny ropy Brent wracają w okolice 85 USD i mogą jeszcze wzrosnąć. Jeśli kolejne raporty inflacyjne nie będą już miały wsparcia w postaci spadających cen energii, ich wynik może być mniej korzystny.
To oznacza, że nie warto opierać decyzji wyłącznie na jednym, wybranym odczycie inflacji.
Bitcoin działa w innym rytmie niż dane miesięczne
Bitcoin funkcjonuje w cyklu rozciągniętym na lata, a nie na tygodnie czy miesiące. Istotne są tu mechanizmy emisji nowych monet.
W cyklu „halving” już w kwietniu 2024 tempo wydobycia, czyli dodawania nowych monet do obiegu, zostało ograniczone. Kolejny halving jest zapowiadany na wczesne 2028.
Równolegle zmienia się popyt po stronie instytucji. Lokaty korporacyjne (corporate treasuries) oraz fundusze giełdowe oparte o bitcoina, czyli Bitcoin ETF-y, nadal wchłaniają podaż nawet w okresach spadków, takich jak ten, który rozpoczął się w październiku.
Dla osób, które już mają bitcoina, sensownym podejściem bywa systematyczne dokupywanie — tzw. dollar-cost averaging (DCA, czyli kupowanie za stałą kwotę w regularnych odstępach). Dla nowych inwestorów liczy się cierpliwość i horyzont, mierzony w latach.
W takim dłuższym ujęciu bitcoin nie musi „wymagać” korzystnej inflacji, żeby działał jego układ. Podwyższone odczyty inflacji w przyszłości nie muszą automatycznie psuć całego scenariusza.
Ethereum i Solana: więcej czynników na krótką metę
Ethereum i Solana ocenia się inaczej niż bitcoina. Te aktywa mogą być warte posiadania w dłuższej perspektywie, ale w najbliższym czasie ich ceny mogą pozostawać słabe przez kilka odrębnych czynników.
Pierwszy to sezonowość. Sierpień i wrzesień to jedyne dwa miesiące od 2010 roku, w których bitcoin notuje przeciętne zwroty ujemne. Dla altcoinów historycznie spadki bywają ostrzejsze niż w przypadku bitcoina.
Dla Ethereum sierpień tradycyjnie oznacza spadek medianowy o 1,8%. Solana w tym miesiącu zwykle bywa prawie bez zmian.
Drugi czynnik to otoczenie makroekonomiczne. Im dłużej cieśnina Hormuz pozostaje zablokowana przez USA i/lub Iran, tym wyższe mogą być ceny energii. Jeśli do tego dojdzie zamknięcie szlaku przez Morze Czerwone (Red Sea) w wyniku eskalacji konfliktu, wzrost cen energii może być jeszcze większy.
Wyższe ceny energii przekładają się na inflację. To z kolei zachęca Fed do podwyżek stóp, co ogranicza płynność na rynku. Płynność jest paliwem dla aktywów ryzykownych, w tym kryptowalut — szczególnie tych, które zwykle reagują mocniej niż bitcoin.
Trzeci czynnik to zaplanowane aktualizacje sieci.
W przypadku Ethereum chodzi o upgrade o nazwie Glamsterdam, który może wejść w życie już pod koniec sierpnia. To największa zmiana architektury sieci od czasu przejścia z proof-of-work na proof-of-stake w 2022 roku.
Solana ma aktualizację Alpenglow, także celowaną na trzeci kwartał. Ma ona zastąpić sieciowy system osiągania konsensusu (core consensus).
Zmiany w obu sieciach mogą sprawić, że rodzime tokeny będą bardziej wartościowe. Albo — jeśli nowe funkcje nie zostaną dostarczone na czas lub nie spełnią oczekiwań inwestorów — może to zwiększyć ryzyko spadków. Jeśli miałoby do tego dojść w momencie, gdy rynek kryptowalut i tak jest osłabiony przez spadek płynności lub oczekiwania co do spadku płynności, ceny Solany i Ethereum mogą ucierpieć.
W praktyce oznacza to, że na ten moment część uczestników rynku może wstrzymywać się z agresywnym zwiększaniem pozycji w Ethereum i Solanie. Na rynku jest dużo niepewności niezwiązanej bezpośrednio z fundamentami tych aktywów.
Bitcoin: czy kupować akcje powiązane z tym tematem?
Poruszono też wątek, czy w ogóle szukać ekspozycji na temat bitcoina poprzez akcje. Zespół analityków Stock Advisor wskazał 10 spółek, które — według ich wyboru — warto kupić teraz, i bitcoin nie znalazł się w tej dziesiątce.
Przywołano również przykłady wcześniejszych list: gdy Netflix trafił na taką listę 17 grudnia 2004, inwestycja 1 000 USD urosła do 397 351 USD. Gdy Nvidia znalazła się na liście 15 kwietnia 2005, 1 000 USD urosło do 1 304 257 USD.
Podano, że łączna średnia stopa zwrotu Stock Advisor wynosi 934%, podczas gdy dla indeksu S&P 500 to 210%.
Dane dotyczące stóp zwrotu podano jako aktualne na 17 lipca 2026.
Dyskusje o BTC-USD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.