Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Netflix po wynikach z 16 lipca: akcje spadły o 6%, ale autor nadal rozważa zakup

Redakcja InwestHub · 28 lipca 2026 02:10

Od ponad 24 lat autor jest akcjonariuszem Netflixa (NASDAQ: NFLX) i przyznaje, że wartość jego inwestycji ostatnio wyraźnie spadła. W ciągu ostatniego roku kurs spółki spadł o ponad 40% i niemal o połowę od historycznego szczytu z czerwca ubiegłego roku.

Liczył, że wyniki za drugi kwartał, opublikowane na początku lipca, odwrócą negatywny scenariusz. Po aktualizacji finansowej z 16 lipca akcje jednak mocno zareagowały w dół: spadły o 9% w dwa kolejne dni handlowe. Choć przez trzy z czterech następnych sesji notowania rosły, inwestorzy wciąż notują stratę ok. 6% od momentu publikacji wyników.

Przed raportem Netflix był, zdaniem autora, „zbyt tani, by to ignorować”. Spółka handlowała wówczas przy 24-krotnych zyskach (wskaźnik P/E). To poziom uznawany za historycznie niski poza krótkotrwałym załamaniem w 2022 roku. Jak się okazało, tanie wyceny nie gwarantują stabilizacji — rzeczywistość mogła być dla rynku jeszcze mniej korzystna.

Drugi kwartał był dla Netflixa wymagający. Przychody okazały się niższe niż wynikało z wcześniejszych prognoz spółki z poprzedniego kwartału, a prognozy były jeszcze słabsze. Autor podkreśla, że planowany na bieżący kwartał wzrost przychodów o 11,7% będzie najwolniejszym tempem zwiększania przychodów od trzech lat. Jednocześnie Netflix utrzymał umiarkowane „lepsze od oczekiwań” wyniki na dolnej linii (zysk), ale zdaniem autora to nie wystarczyło, by odwrócić nastroje.

Po tym ruchu kurs Netflixa jest wyceniany na wskaźnik P/E na poziomie 22. Rynek ma więc obecnie jeszcze niższe oczekiwania niż przed publikacją wyników.

Mimo spadków autor zaznacza, że nadal widzi powody, by pozostać przy spółce. W jego ocenie kilka sygnałów podważało optymizm przed 16 lipca: gotowość Netflixa do zapłacenia za Warner Bros. Discovery, rozmowy o darmowych niższych pakietach w wybranych rynkach oraz ostrożne komunikaty i obniżki wycen ze strony analityków.

W scenariuszu na kolejne kwartały autor wskazuje też na możliwe spowolnienie przychodów rok do roku już trzeci kwartał z rzędu. Zwraca uwagę, że Netflix testuje powrót do subskrypcji w ramach darmowego okresu próbnego i rozważa darmowy wariant poza Stanami Zjednoczonymi. Brak publikacji mierników subskrybentów oraz zaangażowania (liczbę użytkowników i ich aktywność) ma jego zdaniem jeszcze bardziej zaciemniać obraz.

Mimo to autor podkreśla, że Netflix nadal pozostaje bardzo dochodowy. Spółka rośnie po obu stronach rachunku zysków i strat, a przy aktualnej wycenie handluje przy około 18-krotnych zyskach z prognozy na kolejny rok. Nie widzi konkurenta o podobnej skali: Netflix obsługuje ponad 300 milionów płacących kont, co daje mu „skalowalność” kosztową i zasięg, trudne do łatwego skopiowania.

Zaznacza też, że Netflix już wcześniej przechodził przeceny i zazwyczaj odbijał. Przyznaje, że pomylił się co do drugiego kwartału, ale utrzymuje pozytywne nastawienie do spółki mimo gorszego punktu startu.

Na razie nie przesądza jednak jednoznacznie, że inwestor powinien kupić akcje Netflixa — podaje jedynie swój tok myślenia i to, że nadal rozważa zakup.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.