Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Morgan Stanley: Obawy o dług USA odwracają uwagę od ważniejszej kwestii

Redakcja InwestHub · 2 września 2026 02:05

Morgan Stanley (NYSE:MS) kwestionuje jedną z największych obaw rynku obligacji. Bank uważa, że szybko rosnące zadłużenie Stanów Zjednoczonych niewiele mówi o tym, dokąd zmierzają rentowności obligacji skarbowych. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych zbliża się do 4,8%, czyli najwyższego poziomu od początku 2025 roku. Zdaniem banku inwestorzy powinni w mniejszym stopniu skupiać się na samych danych dotyczących długu, a w większym — na inflacji, wzroście gospodarczym i polityce Rezerwy Federalnej.

Według Biura Budżetowego Kongresu (Congressional Budget Office, CBO) dług federalny znajdujący się w rękach sektora publicznego wzrośnie z około 101% PKB w 2026 roku do 120% w 2036 roku. W 2056 roku ma sięgnąć bezprecedensowego poziomu 175% PKB. Same koszty odsetek netto mają wzrosnąć z 3,3% PKB w tym roku do 4,6% PKB w 2036 roku.

Morgan Stanley przedstawia argument oparty na danych historycznych. Od października 2022 roku Stany Zjednoczone zwiększyły dług publiczny o około 9 bln USD, a rentowność 10-letnich obligacji nadal utrzymuje się w pobliżu poziomów obserwowanych w tamtym okresie. Słaba zależność między wielkością długu a rentownościami sugeruje, że sama emisja obligacji nie wyjaśnia zmian na rynku obligacji.

Bank oczekuje, że inflacja ostatecznie powróci w okolice celu Rezerwy Federalnej wynoszącego 2%. Ograniczyłoby to potrzebę utrzymywania przez długi czas restrykcyjnej polityki pieniężnej, czyli wysokich stóp procentowych mających schładzać gospodarkę.

Podobne założenia przyjmuje bazowa prognoza CBO. Zakłada ona spadek inflacji w okolice 2% do 2030 roku oraz rentowność 10-letnich obligacji na poziomie około 4,3% w 2027 roku. Później rentowność ma pozostać względnie stabilna.

Bieżące warunki rynkowe są jednak mniej sprzyjające. Wzrost cen ropy oraz jastrzębie sygnały od przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha skłoniły inwestorów do oczekiwania kolejnej podwyżki stóp procentowych. Doprowadziło to do globalnej wyprzedaży obligacji.

Wnioski dla inwestorów

Dla posiadaczy funduszy inwestujących w obligacje skarbowe o długim terminie zapadalności, takich jak TLT i TLH, najważniejsze będą teraz inflacja bazowa, wzrost zatrudnienia, ceny ropy oraz oczekiwania dotyczące działań Rezerwy Federalnej. Sama wysokość długu publicznego może mieć mniejsze znaczenie.

Spadek inflacji lub pogorszenie sytuacji na rynku pracy mogłyby obniżyć rentowności i podnieść ceny obligacji długoterminowych. Utrzymująca się inflacja osłabiłaby jednak w krótkim terminie tezę Morgan Stanley, ponieważ wymuszałaby bardziej restrykcyjną politykę Rezerwy Federalnej i utrzymywała podwyższone premie terminowe, czyli dodatkowy zwrot oczekiwany przez inwestorów za trzymanie obligacji o długim terminie zapadalności.

Problem zadłużenia Stanów Zjednoczonych pozostaje poważny. Dla inwestorów rynku obligacji większe znaczenie niż całkowita kwota długu może mieć jednak moment, w którym zmienią się inflacja i polityka pieniężna.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.