Microsoft pokazuje Siedmiu Wspaniałym, jak wyglądają inwestycje w AI
Akcje Microsoftu wzrosły o około 15% po publikacji wyników kwartalnych. W tym samym czasie notowania Meta spadły o około 8,8%. Obie spółki należą do grupy „Siedmiu Wspaniałych” (Magnificent Seven), czyli największych i najbardziej wpływowych firm technologicznych na amerykańskiej giełdzie.
Microsoft stał się pierwszą dużą spółką intensywnie inwestującą w sztuczną inteligencję, której publikacja wyników spotkała się z tak wyraźnie pozytywną reakcją rynku. Wcześniej Alphabet informował o przyspieszeniu wzrostu przychodów Google Cloud, ale jego akcje spadły bezpośrednio po ogłoszeniu wyników.
Przychody Microsoftu wzrosły w pierwszym kwartale o 43%. Spółka pokazała jednocześnie, że nakłady inwestycyjne (capex), czyli wydatki na budowę i rozwój infrastruktury, przynoszą wymierne efekty. Co ważne, Microsoft nie musiał stale zwiększać już i tak bardzo wysokich planowanych wydatków.
W tym kwartale spółka nawet nieznacznie obniżyła całoroczną prognozę nakładów inwestycyjnych. Zmiana wynikała głównie z korekty księgowej związanej z założonym okresem użytkowania centrów danych przeznaczonych do obsługi sztucznej inteligencji. Mimo to rynek odebrał obniżenie prognozy pozytywnie, szczególnie w obliczu rosnących wydatków innych firm technologicznych.
W przypadku Meta sytuacja wyglądała odwrotnie. Spółka nie osiągnęła oczekiwanej przez rynek rentowności, pozostawiła bez zmian prognozę przychodów na trzeci kwartał i nie obniżyła planowanych nakładów inwestycyjnych. Inwestorzy liczyli, że Meta ograniczy wydatki na rozwój AI.
Meta nadal bardzo dobrze radzi sobie w reklamie internetowej. To jednak nie ten segment pochłania większość planowanych wydatków. Rynek wciąż nie otrzymał jasnej odpowiedzi, kiedy inwestycje w sztuczną inteligencję przełożą się na wyraźny wzrost sprzedaży i zysków.
Microsoft przedstawił natomiast bardziej kompletny obraz działalności. Spółka pokazała mocne wyniki segmentu oprogramowania, silny rozwój ASR AI oraz wzrost w różnych częściach biznesu. Dla inwestorów ważne było nie tylko to, jak firma poradziła sobie w minionym kwartale, lecz także jak może wyglądać jej działalność za dwa lata dzięki inwestycjom w sztuczną inteligencję.
Przed dzisiejszym wzrostem akcje Microsoftu zachowywały się podobnie jak w styczniu 2024 roku. Wcześniej kurs wielokrotnie rósł i spadał, ale przez dłuższy czas nie przynosił inwestorom wyraźnego wzrostu. Presję wywierały między innymi obawy o poziom nakładów inwestycyjnych oraz o to, czy wydatki na AI zapewnią odpowiedni zwrot z inwestycji.
Po publikacji wyników akcje Microsoftu były wyceniane na około 25-krotność zysków z ostatnich 12 miesięcy. To wskaźnik ceny do zysku (P/E), który pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdą jednostkę rocznego zysku spółki.
Microsoft i Alphabet to jedyne spółki z grupy „Siedmiu Wspaniałych”, które obecnie naprawdę interesują inwestorów. Microsoft ma przy tym niższy wskaźnik ceny do zysku. Obie firmy mają zdywersyfikowaną działalność, czyli zarabiają w wielu różnych obszarach. Większość pozostałych spółek z tej grupy jest szczególnie silna w jednym głównym segmencie.
Jeśli spojrzeć wyłącznie na wskaźnik ceny do zysku, Nvidia również wygląda tanio, zwłaszcza w porównaniu z tempem wzrostu, które obecnie osiąga. W przypadku Nvidii pojawiają się jednak większe pytania o trwałość tego wzrostu niż w przypadku Microsoftu.
Przychody Microsoftu wzrosły rok do roku o 18%. To mniej spektakularny wynik niż tempo wzrostu Nvidii, ale przychody z chmury AI nadal przyspieszają. Microsoft wyróżnia się także silną pozycją w oprogramowaniu dla przedsiębiorstw. Taka przewaga konkurencyjna ogranicza zależność spółki od pojedynczego przełomowego projektu, cen układów scalonych czy utrzymania wyjątkowo wysokich marż.
Microsoft i Google nie przeznaczają również setek miliardów dolarów na zagwarantowanie przychodów wybranym klientom. W ich przypadku pojawia się mniej pytań o tzw. przychody cyrkularne, czyli sytuację, w której pieniądze krążą między firmami w taki sposób, że sztucznie wzmacniają ich sprzedaż. Dzięki temu obraz działalności obu spółek wydaje się bardziej kompletny i przewidywalny niż w przypadku części pozostałych firm technologicznych.
Wśród innych spółek, które opublikowały wyniki w ciągu ostatnich 24 godzin, wyróżnił się Mastercard. Jego akcje wzrosły o 2,5%. Firma bywa postrzegana jako tradycyjna spółka finansowa, ale intensywnie inwestuje między innymi w stablecoiny, czyli cyfrowe aktywa zaprojektowane tak, aby utrzymywały względnie stabilną wartość. Mastercard rozwija infrastrukturę płatniczą dla tego rynku, a płatności transgraniczne nadal rosną.
Mastercard przekroczył oczekiwania zarówno pod względem przychodów, jak i zysku. Marża operacyjna, pokazująca, jaka część przychodów pozostaje po uwzględnieniu podstawowych kosztów działalności, zwiększyła się o 150 punktów bazowych. Jeden punkt bazowy to 0,01 punktu procentowego. Mastercard i Visa należą do firm o bardzo wysokich marżach.
Przychody Mastercarda z działalności sieci płatniczej wzrosły rok do roku o 10%, czyli wyraźnie szybciej niż inflacja. Nie był to więc wyłącznie efekt wzrostu cen. Aktywność w płatnościach transgranicznych również okazała się zaskakująco silna, mimo że trwający konflikt z Iranem nadal wywiera presję na ten obszar działalności.
Akcje EMCOR Electrical Mechanical Contractor wzrosły po wynikach o około 19%. Spółka jest powiązana z rozbudową infrastruktury potrzebnej do rozwoju sztucznej inteligencji.
Mimo tak silnego jednodniowego wzrostu kurs EMCOR powrócił jedynie do poziomu, na którym znajdował się na początku lub w połowie lipca. Przed publikacją wyników inwestorzy obawiali się, że firmy ograniczą wydatki na centra danych. Pojawiały się także pytania o trwałość tych nakładów.
Dyskusje o AMD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.