Meta wydała ponad 100 mld USD na AI i szuka kolejnych setek miliardów
Meta zwiększa wydatki na rozwój sztucznej inteligencji, a koszty budowy potrzebnej infrastruktury stale rosną. Po przeznaczeniu ponad 100 mld USD na infrastrukturę AI spółka wydaje się szukać znacznie większych środków, aby dotrzymać kroku konkurencji. Inwestorzy coraz częściej zastanawiają się, czy te wydatki przyniosą zwrot, czy tylko sprawią, że już kosztowna rywalizacja stanie się jeszcze droższa.
Wydatki kapitałowe, czyli nakłady na długoterminową infrastrukturę i wyposażenie, mocno wzrosły. Na Wall Street trwa spór, czy spółka przygotowuje się w ten sposób na przyszłość, czy też przeznacza zbyt dużo pieniędzy na możliwą bańkę inwestycyjną.
Presja wzrosła przed publikacją wyników Mety za drugi kwartał, która nastąpiła w środę. Obawy nasiliły się po tym, jak Alphabet podniósł własną prognozę wydatków powyżej 200 mld USD. Inwestorzy zaczęli oczekiwać, że Meta odpowie jeszcze większą kwotą.
Meta miała poinformować bankierów i zarządzających funduszami, że większe plany dotyczące centrów danych dla sztucznej inteligencji mogą wymagać finansowania liczonego w „setkach miliardów dolarów”. W raporcie za drugi kwartał spółka oszacowała, że w tym roku przeznaczy na wydatki kapitałowe od 130 mld USD do 145 mld USD.
Tak ogromna rozbudowa infrastruktury AI wymaga olbrzymiej liczby centrów danych, układów scalonych, systemów chłodzenia i dostaw energii elektrycznej. Może to dodatkowo obciążać łańcuchy dostaw, zasoby wodne oraz sieci energetyczne.
Jeśli odpowiednio dużo firm będzie inwestować w takim tempie, koszty mogą wykraczać daleko poza branżę technologiczną. Wpłynie to na rynek budowlany i lokalnych dostawców energii, a potencjalnie także na rachunki gospodarstw domowych za prąd.
Pojawiły się również sygnały, że wewnętrzna pewność Mety co do tempa rozwoju AI osłabła. Podczas spotkania z pracownikami na początku lipca prezes spółki Mark Zuckerberg powiedział, że „trajektoria rozwoju systemów agentowych w ciągu co najmniej ostatnich czterech miesięcy nie przyspieszyła tak, jak oczekiwaliśmy”.
Meta zwalnia tysiące pracowników, jednocześnie nadal przeznaczając ogromne kwoty na sztuczną inteligencję. Doniesienia o niskim morale w firmie zwiększyły obawy części zatrudnionych, że technologia może ostatecznie zastąpić ludzi na niektórych stanowiskach.
Na razie reakcja na rosnące koszty ma głównie charakter finansowy i strategiczny. Inwestorzy, analitycy oraz kredytodawcy obserwują, czy wydatki Mety na AI pozostaną możliwe do utrzymania. Kolejne raporty wyników i prognozy zarządu pokażą, ile cierpliwości Wall Street ma jeszcze do tych ogromnych inwestycji infrastrukturalnych.
W samej Mecie kierownictwo wydaje się ponownie oceniać, które działania przynoszą oczekiwane rezultaty. Zuckerberg miał powiedzieć, że zwolnienia nie były „uporządkowane”, a te decyzje inwestycyjne „jeszcze nie przyniosły oczekiwanych efektów”.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.