Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Lime debiutuje na giełdzie od 27 USD za akcję po IPO wycenionym na 25 USD

Redakcja InwestHub · 1 lipca 2026 18:56

Lime, firma od elektrycznych hulajnóg i e-rowerów, rozpoczęła notowania w środę od 27 USD za akcję. Debiut nastąpił dzień po wycenie jej pierwotnej oferty publicznej (IPO) na 25 USD za akcję.

Spółka handluje pod tickerem LIME. IPO zostało ustalone we wtorek wieczorem na poziomie równym środkowi przedziału, który spółka udostępniła inwestorom: 24–26 USD.

Lime sprzedała 6 956 522 akcje i pozyskała z oferty około 167 mln USD.

Prezes Lime Wayne Ting ocenił, że timing IPO był „właściwy”. Powiedział, że spółka buduje działalność od kilku lat, a w ciągu ostatnich trzech lat generowała dodatnie przepływy pieniężne netto (free cash flow positive). Dodał też, że Lime kontynuuje wzrost przychodów, a w 2025 r. wzrost „top line” ma wynieść 29%. Ting wskazał również, że osiągnięcie stabilności finansowej pozwala spółce korzystać z rynków publicznych, by szybciej przyspieszać rozwój, a poprawa koniunktury na rynku IPO działa jako sprzyjający czynnik.

Na początku notowań kurs Lime był o około 10% wyższy.

Przy cenie IPO 25 USD za akcję kapitalizacja rynkowa Lime po ofercie wynosi 1,63 mld USD. Wycena została policzona na podstawie szacowanej liczby 65,1 mln akcji w obrocie. Około 115 mln USD wpływów ma zostać przeznaczone na spłatę długu. Analitycy i instytucje prowadzące ofertę (underwriterzy) mają 30 dni na skorzystanie z opcji dokupienia do 1 043 478 dodatkowych akcji po cenie z IPO.

Lime opisuje siebie jako największy globalny biznes w obszarze współdzielonej mobilności na krótkie dystanse (micromobility). Spółka współpracuje bezpośrednio z miastami w celu uruchamiania flot e-rowerów i e-hulajnóg nastawionych na krótsze przejazdy. Lime podaje, że uruchomienie jej rozwiązań doprowadziło do ponad 1 mld przejazdów (rides) na pięciu kontynentach i że firma działa w ponad 230 miastach.

Spółka podkreśla, że jej model usług mobilności z hulajnogami (mobility as a service) jest zrównoważony finansowo. Ting powiedział, że spółka przeciętnie odzyskuje „koszty rowerów i hulajnóg” wdrożonych na ulicach w mniej niż rok. Dodał, że te pojazdy mają żywotność „ponad pięć lat” i w całym okresie użytkowania Lime ma uzyskiwać zwrot z zainwestowanego kapitału na poziomie 4–5 razy w porównaniu z początkową inwestycją.

Debiut na giełdzie domyka długą drogę do rynków publicznych dla branży hulajnóg i rowerów na krótkie dystanse. Lime i jej konkurenci przez lata spalali środki z venture capital, próbując wygrywać kontrakty z miastami i mierząc się z walką o regulacje, m.in. w zakresie bałaganu na chodnikach i bezpieczeństwa. Część firm po drodze została przejęta lub zlikwidowana w postępowaniach upadłościowych.

Jednym z największych inwestorów Lime jest Uber, który uczestniczy w spółce od 2018 roku i posiada ponad 10% firmy. Udział Ubera wiąże się z inwestycją o wartości 170 mln USD, która pomogła Lime wchłonąć Jump — własną jednostkę Ubera od e-rowerów i hulajnóg — którą Uber zamknął, a następnie złożył w Lime. Uber gwarantuje także część długu Lime.

Przy IPO Uber pełni rolę inwestora zakotwiczonego (anchor investor). Zgodnie z ustaleniami ma kupić do 20 mln USD akcji po cenie oferowania.

Lime zadebiutowała na giełdzie jako spółka o profilu, który łączy technologię i usługi współdzielonej mobilności, a wycena po ofercie od razu wystawiła ją na reakcję rynku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.