Leon Cooperman, miliarder, inwestor i były prezes Goldman Sachs, ostrzega przed możliwym końcem obecnego cyklu gospodarczego. Jego zdaniem w ciągu najbliższego roku w Stanach Zjednoczonych może rozpocząć się recesja, czyli okres spadku aktywności gospodarczej, która prawdopodobnie obniżyłaby ceny akcji.
„Myślę, że w przyszłym roku czeka nas recesja, a to prawdopodobnie sprowadzi rynek niżej” — powiedział Cooperman w rozmowie z CNBC. Dodał, że rynek niewłaściwie wycenia prognozowane zyski spółek z indeksu S&P 500.
Inwestor uważa, że obecny cykl gospodarczy zbliża się do końca, a akcje mogą ucierpieć, gdy entuzjazm wokół sztucznej inteligencji zacznie wygasać. Jego zdaniem inwestorzy ignorują również zagrożenie związane z wyższą inflacją, szczególnie niedawnym wzrostem cen ropy.
17 sierpnia ropa Brent, będąca międzynarodowym punktem odniesienia dla cen ropy, była notowana 22% wyżej niż przed rozpoczęciem wojny z Iranem. Cooperman twierdzi, że wyższa inflacja może obniżać ceny akcji. W tym kontekście porównuje obecną sytuację do krachu Nifty Fifty.
Nifty Fifty była grupą 50 spółek, które w latach 50. i 60. XX wieku uznawano za niemal niezawodne. Do tego grona należały między innymi McDonald’s, Polaroid i Disney. Ich popularność była tak duża, że inwestorzy uważali, iż należy je zawsze kupować i nigdy nie sprzedawać — niezależnie od ceny.
W latach 1973–1974 amerykańska giełda weszła w rynek niedźwiedzia, czyli okres trwałych spadków. Inflacja rosła, stopy procentowe były podwyższane, a gospodarkę dotknął kryzys naftowy. Akcje Nifty Fifty wyraźnie radziły sobie gorzej od rynku, a notowania niektórych spółek z tej grupy spadły nawet o 80–90%.
„Trzy najbardziej niebezpieczne słowa w słowniku inwestycyjnym to: «Tym razem jest inaczej»” — powiedział Cooperman w rozmowie z CNBC. Inwestor przyznał również, że ogólnie negatywnie ocenia perspektywy rynku i szczególnie unika akcji spółek technologicznych.
Wypowiedzi Coopermana padły, gdy indeks S&P 500 nadal jest notowany w pobliżu historycznych rekordów. Z najnowszej aktualizacji FactSet wynika, że spółki z indeksu zmierzają do odnotowania w drugim kwartale wzrostu zysków o ponad 50% rok do roku. Jeśli prognoza się sprawdzi, będzie to najwyższe tempo wzrostu zysków od 2021 roku, kiedy gospodarka korzystała z ożywienia związanego z pandemią.
Wall Street nadal wierzy w dalszy wzrost, szczególnie dzięki utrzymującemu się popytowi na rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję. Część inwestorów ostrzega jednak przed bańką na rynku akcji. Michael Burry, znany inwestor kojarzony z zakładem przeciwko amerykańskiemu rynkowi nieruchomości, wskazuje na podobieństwa między obecnym boomem AI a wcześniejszymi bańkami rynkowymi, zwłaszcza okresem spółek internetowych od połowy lat 90. do początku XXI wieku.
Ostrzeżenie wydał również Europejski Bank Centralny. Jego zdaniem historia pokazuje, że boom na sztuczną inteligencję może doprowadzić do gwałtownego pogorszenia sytuacji na rynku.
„Badania ekonomiczne dotyczące wcześniejszych rewolucji technologicznych prowadzą do niepokojącego wniosku: prawdopodobna jest korekta obecnych wycen giełdowych” — napisali ekonomiści w poniedziałkowym wpisie na blogu.
W marcu Cooperman powiedział telewizji Fox Business, że recesja w Stanach Zjednoczonych może rozpocząć się już pod koniec 2026 roku.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.