Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Kupuję akcje Alphabet — dane przeczą tezie o odpływie talentów AI

Redakcja InwestHub · 20 lipca 2026 08:54

Ciągle kupuję akcje Alphabet (GOOGL). Najgłośniejsza krytyka — że Google traci talenty AI na rzecz start-upów takich jak Anthropic czy OpenAI — nie zgadza się z tym, co widzę w danych i w organizacji firmy.

Uważam, że kluczowe są dwie strukturalne przewagi Alphabet. Po pierwsze, połączenie Google Brain i DeepMind pod kierownictwem Demisa Hassabisa skupiło wyjątkowo dużą liczbę światowej klasy doktorów AI w jednej, skoordynowanej jednostce badawczej, zamiast rozpraszać ich po rywalizujących zespołach. Po drugie, Alphabet zabezpieczył wielomiliardowe pakiety retencyjne porównywalne z udziałami w startupach, a jednocześnie daje badaczom dostęp do wewnętrznych klastrów TPU (Tensor Processing Unit). Jeśli chcesz trenować najbardziej zaawansowane modele bez napotkania ograniczeń obliczeniowych, Google ma infrastrukturę, której startupy fizycznie nie skopiują. Pojedyncze, głośne odejścia nie zmieniają tej matematyki.

Dane finansowe potwierdzają te obserwacje. Przychody w I kwartale 2026 wyniosły 109,90 mld USD, co oznacza wzrost o 21,8% rok do roku. Zysk na akcję (EPS) osiągnął 5,11 USD wobec prognozy 2,63 USD — był to czwarty z rzędu kwartalny wynik powyżej oczekiwań.

Google Cloud urósł o 63% rok do roku do 20,03 mld USD, a backlog (wartość zakontraktowanych, jeszcze niewykonanych usług i umów) niemal się podwoił kwartał do kwartału do ponad 460 mld USD. Model Gemini przetwarza 16 mld tokenów na minutę przez bezpośrednie API, co oznacza wzrost o 60% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Firmy, które masowo tracą najlepszych badaczy, nie wdrażają produktów z takim tempem. Sundar Pichai ujął to jasno podczas konferencji wynikowej: "To, że posiadamy modele nowej generacji i własny sprzęt, rzeczywiście pomaga nam utrzymać przewagę."

Dywidenda, wprowadzona w 2024 r., została w kwietniu podniesiona o 5% do 0,22 USD na akcję. Dla długoterminowego inwestora kierunek ma znaczenie, nawet jeśli bieżąca rentowność dywidendy jest umiarkowana.

Dlaczego nie dokupuję głównie Microsoftu czy Meta? Microsoft (MSFT) to naturalny wybór na rynku AI i mam też pozycje w tej spółce. Mimo to wolę dokupywać Alphabet, bo jego chmura rośnie o 63% przy dojrzałej konkurencji AWS w Amazonie (AMZN), a Alphabet ma jednocześnie wyszukiwarkę i YouTube — silnik reklamowy, który wygenerował 77,25 mld USD przychodów reklamowych w I kwartale 2026. Meta (META) to czysta gra reklamowa, ale nie ma chmury ani dużej bazy płacących subskrybentów; Alphabet deklaruje około 350 mln płacących użytkowników, a Waymo przekroczyło ponad 500 000 w pełni autonomicznych przejazdów tygodniowo. Przy wskaźniku P/E na poziomie 28 nie chcę przepłacać za opcjonalność bez dostępu do chmury i modeli.

Ryzyko, którego naprawdę się obawiam, to wydatki kapitałowe. Prognoza CapEx na 2026 rok wynosi 175–185 mld USD, w porównaniu z 91,45 mld USD w 2025 r. Wolne przepływy pieniężne (free cash flow) spadły już do 10,12 mld USD w I kwartale 2026, czyli o 46,63% rok do roku. Jeśli zwrot z tych inwestycji (ROI) rozczaruje, historia może stać się nieprzyjemna. To, co jednak podtrzymuje moją tezę, to sygnał popytu: backlog na poziomie 460 mld USD oraz zysk operacyjny chmury, który potroił się rok do roku do 6,6 mld USD. Zdolności produkcyjne są rezerwowane, zanim zostaną w pełni zbudowane.

Warren Buffett potwierdził, że Berkshire rozpoczęło pozycję w Alphabet i przyznał, że żałuje, iż nie kupił wcześniej. Rozumiem tę perspektywę. Dopóki Alphabet kontroluje modele, sprzęt, badaczy i dystrybucję, będę dokupywać akcje. Nagłówki o odpływie talentów pomagają mi budować pozycję po korzystniejszych cenach.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.