Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Krugman: Warsh nie zapowiada dużych zmian w polityce Fed

Redakcja InwestHub · 3 września 2026 19:20

Kevin Warsh od miesięcy sugerował, że chce inaczej kierować amerykańską Rezerwą Federalną (Fed). Po jego pierwszym przemówieniu w Jackson Hole jako przewodniczącego ekonomista Paul Krugman doszedł jednak do innego wniosku.

Krugman stwierdził, że wystąpienie Warsha brzmiało „zupełnie konwencjonalnie”. Jego zdaniem nowy przewodniczący Fed dał niewiele sygnałów wskazujących, że polityka pieniężna będzie pod jego kierownictwem wyraźnie inna. To interesujące, ponieważ Warsh zapowiadał dość istotne zmiany w funkcjonowaniu Fed, szczególnie w sposobie komunikowania decyzji.

Podczas spotkania w Jackson Hole Warsh ocenił, że stosowana przez Fed praktyka przekazywania wskazówek dotyczących przyszłych decyzji w sprawie stóp procentowych „straciła swoją użyteczność”. Zamiast stale sygnalizować, w którym kierunku mogą zmierzać stopy, chce pozostawić decydentom większą elastyczność i mocniej opierać decyzje na napływających danych gospodarczych oraz sytuacji na rynkach. Jego podejście do samego ustalania stóp procentowych nie różniło się jednak znacząco od dotychczasowego.

Inflacja nadal wyznacza kierunek polityki Fed

Warsh potwierdził cel inflacyjny Fed na poziomie 2 proc. Co ważne, utrzymał także indeks cen wydatków na konsumpcję osobistą (PCE) jako preferowaną przez Fed miarę inflacji. Zwróciło to uwagę Krugmana, ponieważ Warsh wcześniej sygnalizował możliwość innego podejścia do sposobu mierzenia inflacji przez bank centralny.

Tym razem Warsh określił cel inflacyjny PCE na poziomie 2 proc. jako „stanowczy” i „stały”. Jednocześnie jasno wskazał, że inflacja pozostaje obecnie poważnym problemem dla decydentów. Inflacja PCE w lipcu wyniosła 3,7 proc. rok do roku, a więc wciąż była znacznie wyższa od celu Fed. Warsh ocenił natomiast, że sytuacja na rynku pracy jest ogólnie zgodna z pełnym zatrudnieniem. Taki zestaw danych nie tworzy mocnych podstaw do obniżek stóp procentowych.

Warsh powiedział, że Fed musi mieć pewność, iż inflacja zmierza do 2 proc. „wyraźnie i w wystarczającym tempie”. W przeciwnym razie bank centralny nadal będzie miał pracę do wykonania. Rynki odebrały ten komunikat. Po przemówieniu prawdopodobieństwo podwyżki stóp we wrześniu wzrosło do około 55 proc., z mniej więcej jednej trzeciej dzień wcześniej.

Inny sposób komunikacji, podobna polityka pieniężna

Warsh może zmienić sposób, w jaki Fed mówi o stopach procentowych, bez radykalnej zmiany sposobu ich ustalania. Chce ograniczyć wskazówki dotyczące przyszłych decyzji. Nie chce też, aby rynki koncentrowały się na każdej prognozie Fed. Wydaje się również sceptyczny wobec możliwości wiarygodnego informowania inwestorów z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem o dokładnych przyszłych decyzjach banku centralnego.

Byłyby to istotne zmiany. Nie oznaczają jednak, że Fed nagle odejdzie od tradycyjnego podejścia do inflacji. Jeśli inflacja pozostanie znacznie powyżej 2 proc., polityka pieniężna nadal będzie restrykcyjna. Jeżeli zacznie przekonująco zbliżać się do 2 proc., Fed zyska większą przestrzeń do obniżek stóp. Gdyby inflacja ponownie przyspieszyła, podwyżki nadal pozostaną możliwe. To zasadniczo ten sam schemat, z którym inwestorzy mają do czynienia od lat.

Krugman określił przesłanie przemówienia Warsha jako komunikat: „utrzymujemy restrykcyjną politykę pieniężną, dopóki nie zobaczymy znacznie lepszych danych”. Warsh może ostatecznie zmienić strategię komunikacyjną Fed, politykę bilansową banku, a nawet niektóre wewnętrzne założenia. W kwestii stóp procentowych wystąpienie w Jackson Hole wskazało jednak raczej na ciągłość niż rewolucję. Na razie to inflacja nadal wyznacza kierunek polityki Fed.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.