Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Koniec „opóźnionej siódemki”? Co wyniki Nvidii oznaczają dla sektora technologicznego

Redakcja InwestHub · 29 sierpnia 2026 02:08

Nvidia nie rozwiała jednoznacznie obaw związanych z finansowaniem obiegu zamkniętego, choć ryzyko nadal pozostaje przedmiotem dyskusji. Taki model polega na tym, że firmy z jednego łańcucha finansują się wzajemnie. Problemy jednego ogniwa mogą wtedy szybko rozprzestrzenić się na cały system. Mechanizm ten został przeanalizowany, a jego uczestnicy uznali, że sytuacja jest pod kontrolą.

Wyniki Nvidii potwierdziły siłę rynku sztucznej inteligencji. Prezes Jensen Huang powiedział, że spółka nie jest w stanie nadążyć za popytem. Reakcja sektora technologicznego była pozytywna, a notowania wielu spółek wzrosły.

Nvidia przebiła wszystkie oczekiwania dotyczące wyników. Szczególnie istotne okazały się prognozy zarządu na przyszłość. Rynek oczekiwał wyniku na poziomie 104, a spółka przedstawiła prognozę na poziomie 108. Jednocześnie raport wzmocnił przekonanie, że rozwój sztucznej inteligencji nadal będzie wspierał cały sektor technologiczny.

Na początku roku oczekiwano, że wzrost zysków spółek wyniesie około 14%. Obecnie prognozy mówią już o 25%. Aby ta tendencja się utrzymała, konieczne będzie dalsze podnoszenie prognoz wyników przez coraz większą liczbę spółek.

Sam mocny raport Nvidii nie musi jednak oznaczać, że popyt wzrósł aż tak bardzo. Część poprawy mogła wynikać z wyższych cen. Podwyżka cen o 20% pozwoliłaby zwiększyć prognozowany wzrost przychodów z 45% do ponad 70%, bez proporcjonalnego wzrostu liczby sprzedawanych produktów.

Dlatego ważne jest, aby także inne spółki wykazywały przyspieszenie wzrostu przychodów. Taki trend było widać między innymi w Salesforce, a także w wielu innych firmach z różnych branż. Zdaniem analityków poprawa powinna nadal obejmować coraz większą część rynku.

Największym zagrożeniem pozostaje pytanie, czy w przyszłym roku uda się zrealizować inwestycje wielkich dostawców usług chmurowych o wartości 1 bln USD. Chodzi przede wszystkim o wydatki na centra danych i niezbędną infrastrukturę. Realizację tych planów mogą utrudniać:

  • niedobory pracowników,
  • opóźnienia w uzyskiwaniu pozwoleń,
  • rosnący sprzeciw lokalnych społeczności wobec nowych inwestycji,
  • braki komponentów.

Rozszerzanie się wzrostu na kolejne sektory wynika z tego, że inwestycje w centra danych obejmują nie tylko technologie. Korzystają na nich także producenci systemów chłodzenia, firmy przemysłowe oraz dostawcy energii. Jeśli jednak cała planowana kwota nie zostanie wydana, tempo poprawy wyników może zacząć słabnąć. To jeden z głównych czynników ryzyka na przyszły rok.

Siedem największych spółek technologicznych, określanych wcześniej jako „Wielka Siódemka” (Mag 7), przez pewien czas radziło sobie słabiej niż pozostała część rynku. Pojawiło się więc określenie „opóźniona siódemka” (Lag 7). Analitycy zakładają, że może ona ponownie zacząć nadrabiać straty.

Większość pozostałych segmentów rynku osiąga nowe rekordy, podczas gdy „Wielka Siódemka” pozostaje poniżej wcześniejszej dynamiki. Nvidia może być jednym z katalizatorów poprawy. Jensen Huang prognozuje wzrost zysków o 70% w przyszłym roku, podczas gdy konsensus rynkowy zakłada 40%.

Prezes Nvidii wskazał również, że w przyszłym roku będzie miał więcej pieniędzy na inwestycje, ponieważ część nakładów realizuje już w tym roku. Inwestycje te obejmują udziały w spółkach prywatnych, których akcje nie są notowane na giełdzie. Oznacza to, że inwestorzy posiadający akcje Nvidii mogą pośrednio uczestniczyć także w rozwoju części prywatnego rynku.

W centrum uwagi pozostaje również Apple. Wysokie ceny pamięci mogą zmusić spółkę do kolejnych podwyżek cen, wykraczających poza te już ogłoszone. Zwykle wyższa cena ogranicza popyt na sprzedawane urządzenia, dlatego podwyżki mogą spowolnić tempo poprawy wyników Apple.

Akcje Apple są jednak wyceniane na rozsądnym poziomie, a spółka może skorzystać na powrocie „opóźnionej siódemki” do grona liderów rynku. Oczekiwane są dalsze pozytywne zmiany prognoz wyników.

Ceny pamięci są już wysokie i mogą nadal rosnąć. W latach 2027 i 2028 nie będzie wystarczających mocy produkcyjnych, aby zaspokoić popyt. Wyższe koszty pamięci wpłyną na wiele firm.

Nvidia będzie musiała przenieść część tych kosztów na klientów poprzez podwyżki cen. To główny powód, dla którego jej marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odjęciu kosztu wytworzenia produktów, ma spaść przez kilka kwartałów. Apple odczuje zarówno wyższe ceny zakupu pamięci, jak i jej ograniczoną dostępność. Pamięć może stać się jednym z kluczowych wąskich gardeł ograniczających wzrost całego łańcucha producentów elektroniki.

Apple ma także silną i lojalną bazę klientów. Osoby korzystające z produktów tej firmy często kupują kolejne modele zaraz po ich premierze, a przed sklepami na całym świecie ustawiają się kolejki. Z tego powodu Apple jest postrzegane jako podstawowy składnik portfela i spółka, którą inwestorzy mogą chcieć utrzymywać przez długi czas.

Nowy prezes Apple, John Ternus, obejmie stanowisko 1 września.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.