Kiedy Pfizer może wrócić do wysokiej, kilkuprocentowej dynamiki wzrostu – wypowiedź CEO
Albert Bourla na spotkaniu z analitykami po wynikach za pierwszy kwartał wyraził przekonanie, że Pfizer ma przed sobą lepszy scenariusz wzrostu. Jak zapowiedział, od 2029 roku spółka ma rozpocząć pięcioletni okres mocnego rozwoju, a tempo wzrostu przychodów ma mieścić się w wysokich jednocyfrowych procentach.
W ostatnim czasie Pfizer korzysta także z korzystnych rozstrzygnięć prawnych dotyczących leku Vyndamax. Niedawne ugody doprowadziły do przesunięcia dat wygaśnięcia patentów aż do 2031. Wcześniej firma zakładała wyraźny spadek przychodów z Vyndamax w 2029 roku. Obecnie oczekuje, że sprzedaż produktu będzie zasadniczo stabilna od 2028 roku do połowy 2031.
Równolegle Pfizer inwestuje w kolejne obszary medycyny, aby wzmocnić swój pipeline. Bourla poinformował, że firma planuje rozpocząć w tym roku 20 kluczowych badań oraz spodziewa się czterech decyzji regulacyjnych. Za 2026 rokiem prezes określił jako „przełomowy” moment dla prac badawczo-rozwojowych (R&D), czyli rozwoju nowych terapii i leków.
Choć w ostatnich latach akcje Pfizer nie były postrzegane jako „gorący” wybór, a spółka notowała spadek sprzedaży, zarząd komunikuje, że to inwestycje w przyszłość mogą w dłuższym terminie przełożyć się na wyniki. Jednym z argumentów wspierających zainteresowanie inwestorów jest wysoka dywidenda — rentowność na poziomie 6,6%, podczas gdy przeciętna dla S&P 500 wynosi ok. 1,1%.
W ocenie rynkowej Pfizer pozostaje też relatywnie tanie: kurs znajduje się około 9 razy na szacowanych przyszłych zyskach (na podstawie prognoz analityków). Z tego powodu część inwestorów może uznawać ten moment za okazję do wejścia, licząc na realizację planów rozwojowych spółki w horyzoncie kilku lat.
Dyskusje o S&P 500 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.