Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Kevin Warsh pozostawił stopy Fedu bez zmian na dwóch posiedzeniach. Co to oznacza dla rynków?

Redakcja InwestHub · 10 sierpnia 2026 16:57

Kevin Warsh wysyła rynkom mieszane sygnały.

Nowy przewodniczący Rezerwy Federalnej, który objął stanowisko w maju 2026 roku, rozpoczął pracę w banku centralnym jako zwolennik bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej. Oznacza to, że większy nacisk kładzie na realizację mandatu Fedu dotyczącego utrzymania niskiej i stabilnej inflacji niż na osiągnięcie maksymalnego zatrudnienia.

Powodem takiego podejścia jest między innymi inflacja. W czerwcu, według najnowszego dostępnego odczytu, inflacja ogółem wyniosła 3,5% w ujęciu rocznym. Po wyłączeniu zmiennych cen żywności i energii ceny wzrosły w ciągu roku o 2,6%. To znacznie więcej niż długoterminowy cel Fedu wynoszący 2%.

Jednocześnie rynek pracy pozostaje odporny. Stopa bezrobocia wynosi 4,2%, czyli jest bardzo niska, dlatego gospodarka nie potrzebuje obecnie dodatkowego wsparcia ze strony Fedu.

Od objęcia stanowiska szefa Fedu Warsh przewodniczył dwóm posiedzeniom Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. To komitet, który ustala stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych. Mimo podwyższonej inflacji i apeli o podniesienie stóp komitet podczas obu posiedzeń utrzymał docelowy poziom stóp bez zmian.

Zwykle w sytuacji, gdy inflacja przez dłuższy czas przekracza cel Fedu, a gospodarka jest blisko pełnego zatrudnienia, bank centralny zdecydowanie podnosi stopy procentowe.

Zespoły zadaniowe zamiast podwyżek stóp

Warsh wydaje się jednak przyjmować bardzo ostrożne podejście. Zamiast podnosić stopy, zapowiedział „zmianę całego modelu działania” Fedu. W tym celu powołał pięć zespołów zadaniowych, które mają przeanalizować i poprawić:

  • sposób, w jaki Fed komunikuje się z rynkami;
  • wykorzystanie przez bank centralny jego ogromnego bilansu, czyli zestawienia posiadanych aktywów i zobowiązań;
  • sposób odczytywania i przetwarzania danych gospodarczych;
  • ocenę wpływu nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja;
  • rozumienie czynników powodujących inflację oraz reakcję na te czynniki.

Zespoły nie powinny opublikować swoich wniosków i planów aż do końca tego roku. Warsh rozważa również zmniejszenie liczby dorocznych posiedzeń komitetu Fedu odpowiedzialnego za politykę stóp procentowych. Obecnie odbywa się ich osiem w roku.

Może to oznaczać, że Fed pozostanie w bezruchu dłużej, niż oczekiwały rynki, a decyzje dotyczące stóp zostaną odłożone do czasu przedstawienia wyników prac zespołów. Wyjątkiem byłby oczywiście nowy, gwałtowny wzrost inflacji.

W takim scenariuszu akcjom może w tym roku nie zagrażać presja ze strony wyższych stóp procentowych, co powinno im sprzyjać.

Istnieje jednak także druga strona tej sytuacji. Gdy inwestorzy na rynku obligacji są niezadowoleni z polityki Fedu lub polityki fiskalnej USA, mogą — mówiąc umownie — „głosować nogami” i sprzedawać obligacje skarbowe Stanów Zjednoczonych. Taka wyprzedaż podnosi ich rentowność, która porusza się w przeciwnym kierunku do cen obligacji.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła ostatnio do 4,74%, czyli znacznie powyżej poziomu z początku roku. Inwestorzy obawiają się, że Fed nie działa wystarczająco skutecznie, aby ograniczyć inflację. W ostatnich miesiącach mocno wzrosła także rentowność obligacji pięcioletnich.

Od tych rentowności zależą między innymi ważne koszty kredytów, takie jak oprocentowanie kredytów hipotecznych i kredytów samochodowych. Ich wzrost może utrudnić dalszy rozwój gospodarki.

Zadanie Warsha jest więc skomplikowane. Inwestorzy muszą czekać na kolejne sygnały dotyczące kierunku polityki pieniężnej Fedu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.