Joby Aviation traci 46%: mimo spadku wciąż warto przyjrzeć się spółce
Joby Aviation posuwa się do przodu w ramach procesu regulacyjnego i ma kilka strategicznych partnerstw. Firma zajmująca się taksówkami powietrznymi może być oddalona o kilka lat od rozpoczęcia komercjalizacji swojego eVTOL.
Na poziomie giełdy Joby może być interesującą inwestycją dla inwestorów długoterminowych, którzy akceptują krótkoterminową zmienność.
Jeśli trzymasz się z decyzją w sprawie Joby Aviation (NYSE: JOBY) — niezależnie od tego, czy zniechęca wysoka wycena, czy niedokończony proces certyfikacji — być może to dobry moment, by spojrzeć na tę „rozjechaną” przez rynek spółkę jeszcze raz.
W ciągu ostatniego miesiąca akcje Joby spadły o ok. 21%, a od początku roku ubyło ok. 47% wartości. Spółka ma obecnie kapitalizację rynkową na poziomie 7,5 mld USD, która nadal nie wygląda na atrakcyjną cenę, jeśli uwzględnić, że do wygenerowania znaczących przychodów może minąć jeszcze kilka lat.
### Joby buduje pierwszą realną firmę od taksówek powietrznych w USA W skrócie: Joby Aviation dąży do stworzenia pierwszej prawdziwej firmy oferującej usługi air-taxi w Stanach Zjednoczonych.
W tym celu ma więcej „twardych” danych z rzeczywistej eksploatacji niż większość rówieśników w branży eVTOL. Firma przeleciała dziesiątki tysięcy mil w ramach swojej floty eVTOL, obecnie testuje samoloty zgodne z wymaganiami FAA, przygotowując się do uzyskania Type Inspection Authorization (TIA), czyli autoryzacji umożliwiającej przejście do kolejnego etapu w procedurze certyfikacji. Joby rozpoczęło też prace przygotowawcze z partnerem, Toyota Motor (NYSE: TM), aby rozpocząć komercyjną produkcję.
Spółka nawiązała również współpracę z Delta Air Lines oraz Uber Technologies, przejęła część pasażerską Blade Air Mobility i uczestniczy w programie eVTOL wspieranym przez Biały Dom, co może dać jej szansę na rozpoczęcie wczesnych operacji w niektórych stanach jeszcze przed końcem tego roku.
### Dlaczego kurs spada, mimo że projekt posuwa się do przodu Mimo to akcje tanieją. To nie powinno szczególnie dziwić. W ubiegłym roku zainteresowanie Joby osiągnęło stan „gorączki”, gdy wraz ze swoim rywalem, Archer Aviation, stały się dwiema z najgorętszych akcji spekulacyjnych na rynku. Napędzał je rosnący entuzjazm dla „samochodów latających” oraz nadzieje na przyszłe uruchomienia komercyjne.
Uruchomienia komercyjne oczywiście postępują, ale nie tak szybko, jak mogliby tego oczekiwać najbardziej optymistyczni inwestorzy. Jednocześnie tempo prac jest zgodne z wieloletnim ostrzeżeniem Morgan Stanley, że technologia eVTOL będzie prawdopodobnie rozwijać się szybciej niż potrzebne ramy regulacyjne do jej komercjalizacji. Jak zauważa Morgan Stanley: „[W] zachęcalibyśmy do dużej cierpliwości w pierwszych latach, ponieważ bariery certyfikacji najpewniej będą niedoszacowane”.
W 2021 roku Morgan Stanley prognozował w swoim scenariuszu bazowym, że globalny rynek urban air mobility (miejskiej mobilności powietrznej) może osiągnąć 1 bln USD do 2040 roku oraz 9 bln USD do 2050 roku (w bardziej „byczym” wariancie rynek ma wynieść ok. 19 bln USD do 2050 roku). Jeśli Joby przejęłoby nawet niewielki ułamek tego rynku, wzrost przychodów mógłby być bardzo duży.
### Czy akcje Joby Aviation to dobry wybór? Wygląda na to, że Wall Street sprzedaje Joby ze względu na to, że certyfikacja trwa, ale wolne tempo było częścią nawet najbardziej optymistycznego scenariusza. To właśnie sprawia, że Joby jest interesującą spółką. W biznesie nie zmieniło się nic negatywnego — wręcz jego perspektywy się poprawiają.
Dla inwestorów nastawionych agresywnie i z długim horyzontem czasowym postęp Joby czyni akcje coraz bardziej interesującymi. To podejście ma charakter spekulacyjny, ale w dłuższym terminie może przynieść bardzo duże zyski.
### Czy kupować akcje Joby Aviation już teraz? Zanim kupisz akcje Joby Aviation, weź pod uwagę to:
Zespół analityków Motley Fool Stock Advisor wskazał 10 najlepszych — według niego — spółek do kupna dla inwestorów, przy czym Joby Aviation nie znalazło się w tym gronie. Spółki, które trafiły na listę, mogą przynieść bardzo wysokie zwroty w nadchodzących latach.
Warto porównać przykłady: gdy Netflix trafił na tę listę 17 grudnia 2004 roku, a inwestorzy kupiliby akcje za 1 000 USD w momencie naszej rekomendacji, mieliby 400 964 USD\*. Podobnie, gdy Nvidia znalazła się na liście 15 kwietnia 2005 roku, inwestycja 1 000 USD dałaby 1 272 955 USD\*.
Stock Advisor podaje też, że jego łączny średni zwrot wynosi 930% — to wynik wyraźnie lepszy niż 210% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy top 10 dostępnej w ramach Stock Advisor i dołącz do społeczności inwestycyjnej budowanej przez inwestorów indywidualnych dla inwestorów indywidualnych.
*Zwroty Stock Advisor według stanu na 17 lipca 2026 r.*
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.