Spółka Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) mocno zyskiwała w pierwszych dniach notowań. Na moment opublikowania wiadomości akcje handlowane były po 185 USD za sztukę, czyli o 23% więcej niż cena otwarcia 150 USD w dniu IPO.
To jednak nie jest koniec zmienności, bo już teraz widać, że po IPO może pojawić się presja na kurs. Także inne głośne debiuty potrafiły wyhamować po początkowym entuzjazmie – np. akcje firmy z branży AI Cerebras spadły w ostatnim miesiącu o ok. 20%.
Poniżej, co może działać jako katalizator spadków w najbliższych miesiącach dla obecnych i przyszłych akcjonariuszy SpaceX.
Więcej akcji trafi na rynek po zakończeniu lock-upów
Po debiucie giełdowym często obowiązują ograniczenia w sprzedaży dla wczesnych inwestorów i pracowników, którzy dostali opcje na akcje lub objęli je wcześniej. Zwykle nie mogą oni od razu sprzedawać papierów – a momenty wygaśnięcia tych ograniczeń bywają istotne dla notowań.
W przypadku SpaceX końcówka lock-upów może prowadzić do spadków kursu. W opisanym scenariuszu mowa o zniżkach rzędu 1–3%.
Spółka ma rozłożony w czasie (tzw. staggered) harmonogram uwalniania akcji:
- 20–30% akcji wyjdzie z lock-upu przed pierwszym raportem za lipiec lub sierpień,
- dodatkowe 7% akcji będzie dostępne po 70, 90, 105, 120 lub 135 dniach od daty IPO,
- kolejne 28% ma wyjść z lock-upu po raporcie za drugi kwartał,
- pozostała część zostanie uwolniona 180 dni po IPO.
Dla porównania, standardowy lock-up w wielu debiutach trwa często właśnie ok. 180 dni, a taki rozczłonkowany harmonogram jest nietypowy.
Zwiększenie podaży akcji w trakcie kolejnych miesięcy może działać jak czynnik równoważący popyt i prowadzić do przejściowych spadków kursu – nawet jeśli nie muszą to być ruchy gwałtowne.
Ryzyko wahań rośnie też przy publikacji pierwszych wyników kwartalnych
Lock-upy to jedno źródło zmienności, ale drugie to reakcje rynku na kolejne raporty kwartalne. Przed debiutem inwestorzy dostają tylko „migawkę” sytuacji finansowej z dokumentu rejestracyjnego S-1 – informacje są wartościowe, ale niepełne.
Najbliższe raporty kwartalne mają dać inwestorom znacznie szerszy obraz tego, co dzieje się w firmie. Jeśli część uczestników rynku nie będzie zadowolona z kierunku lub tempa zmian w wybranych metrykach, może pojawić się presja sprzedażowa.
W praktyce oznacza to, że w najbliższych miesiącach rynek będzie uważnie obserwował zarówno wygasanie lock-upów, jak i to, jak spółka zaprezentuje wyniki w kolejnych publikacjach.
Czy kupować akcje Space Exploration Technologies już teraz?
Przed podjęciem decyzji o zakupie inwestorzy zwracają uwagę m.in. na wycenę. W opisie podano, że spółka ma trailing price-to-sales (P/S) na poziomie 125, podczas gdy średnia dla sektora technologicznego wynosi ok. 8.
W połączeniu ze zmiennością wynikającą z kończących się okresów blokad oraz potencjalnie silnymi reakcjami na wyniki kwartalne, najbliższe miesiące mogą być czasem podwyższonej huśtawki notowań.
Dodatkowo zaznaczono, że zespół analityków Stock Advisor wskazał listę 10 spółek, które – w ich ocenie – warto kupować teraz, przy czym Space Exploration Technologies nie znalazło się na tej liście.
Chris Neiger nie posiadał pozycji w żadnej z wymienionych spółek. The Motley Fool nie posiadał pozycji w żadnej z wymienionych spółek.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.