Israel „Izzy” Englander, jeden z najbogatszych menedżerów funduszy hedgingowych na świecie, zwiększył udział w Bristol Myers Squibb (NYSE: BMY) o 780% w 1. kwartale 2026 r.
W tle tej decyzji inwestora stoją m.in. czynniki, które spółka podkreśla w swoim profilu biznesowym.
Bristol Myers Squibb stoi przed tzw. „kliffem patentowym”. Oznacza to, że jeden z kluczowych leków spółki — Eliquis (lek przeciwzakrzepowy) — traci w USA wyłączność patentową w 2028 r. Równocześnie spadają już przychody dla części innych produktów, które wcześniej przestały być chronione patentem, w tym leków na choroby krwi: Revlimid i Pomalyst.
Mimo to Englander prawdopodobnie patrzy na Bristol Myers Squibb pod kątem rozwoju. Spółka wskazuje, że nowsze produkty stanowią obecnie ponad połowę jej łącznych przychodów. Wśród nich wymienia m.in. Breyanza (terapia onkologiczna) oraz Camzyos (lek na niewydolność serca) — oba mają według spółki szczególnie silną dynamikę.
Istotna jest też część „pipeline”, czyli rurociąg projektów lekowych w rozwoju. Bristol Myers Squibb oczekuje zgód amerykańskiego urzędu ds. żywności i leków (FDA) dla dwóch terapii:
- iberdomide do 17 sierpnia 2026 r.
- mezigdomide do 13 maja 2027 r.
Oba leki mają być kierowane do pacjentów z nawrotowym lub opornym (relapsed lub refractory) szpiczakiem mnogim.
Spółka zapowiada też publikację wyników z wielu kluczowych badań klinicznych (pivotal clinical trials) w ciągu najbliższych dwóch lat.
Na decyzję inwestora może wpływać również wycena. Względna „forward” wycena Bristol Myers Squibb — forward price-to-earnings ratio, czyli wskaźnik ceny do prognozowanych zysków — wynosi 9,6. Dla niektórych inwestorów dodatkowym wsparciem jest dywidenda. Bristol Myers Squibb wypłaca dywidendę, którą przy takiej wycenie można traktować jako istotny element zwrotu dla akcjonariuszy.
Czy Englander ma informacje, których nie mają inni? Trudno wskazać przesłanki, by tak było. Informacje, na których mógł oprzeć decyzję o zakupie, są w dużej mierze dostępne także dla analityków.
Ważny szczegół to skala zaangażowania: mimo zwiększenia pozycji w 1. kwartale 2026 r. Millennium Management utrzymuje relatywnie niewielki udział w Bristol Myers Squibb. Oznacza to, że nawet przy nietrafionym scenariuszu fundusz ma przestrzeń, by ponieść pomyłkę.
Jedną przewagą, którą zwykle mają inwestorzy „detaliczni” i część długoterminowych graczy, jest zdolność do spojrzenia dalej niż najbliższe ryzyka. W tym wypadku chodzi o przejście przez okres związany z wygasaniem ochrony patentowej i skupienie się na perspektywie dłuższego horyzontu.
Przed zakupem akcji Bristol Myers Squibb warto porównać swoje podejście do ryzyka z innymi możliwościami na rynku. Wybór zależy od tego, czy priorytetem są dla Ciebie nowsze leki, pipeline i dywidenda, czy też stabilniejszy profil przychodów bez tak silnego komponentu ryzyka związanego z patentami.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.