Iran zapowiada działania gospodarcze, a walki zagrażają dostawom ropy
Iran zapowiedział kolejne działania mające wesprzeć gospodarkę osłabioną sankcjami. Jak podała w niedzielę agencja Reuters, wznowione starcia ze Stanami Zjednoczonymi zwiększyły ryzyko dalszych zakłóceń dostaw ropy z Bliskiego Wschodu.
Do nowej wymiany ataków doszło po tym, jak Dowództwo Centralne USA poinformowało w sobotę o uderzeniu w trzy irańskie tankowce. Wcześniej Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił pociski balistyczne w kierunku dwóch okrętów Marynarki Wojennej USA. Iran zagroził następnie szybszą i bardziej zdecydowaną odpowiedzią na kolejne ataki.
Dla inwestorów wznowienie działań zbrojnych oznacza większe ryzyko gwałtownych zmian cen ropy, wzrostu kosztów transportu morskiego i ubezpieczeń, a także szerszej presji inflacyjnej. Najpoważniejszym zagrożeniem dla rynków byłoby długotrwałe ograniczenie żeglugi przez cieśninę Ormuz albo uszkodzenie irańskich instalacji eksportowych na wyspie Chark. Takie wydarzenia mogłyby sprzyjać producentom energii, jednocześnie obciążając linie lotnicze, firmy transportowe i inne przedsiębiorstwa zużywające duże ilości paliwa.
Walki wybuchły sześć miesięcy po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Wstępne zawieszenie broni wynegocjowane w czerwcu załamało się, a działania dyplomatyczne przyniosły dotąd niewielkie widoczne postępy.
Iran nadal może zagrozić amerykańskim interesom w całym regionie i zakłócać ruch przez cieśninę Ormuz, którą przed wybuchem konfliktu transportowano około jednej piątej światowych dostaw ropy. Amerykańscy urzędnicy twierdzą jednak, że transport ropy przez cieśninę nadal się odbywa. Sekretarz energii Chris Wright powiedział stacji CNN, że dzienne dostawy przez cieśninę wzrosły do ponad 9 mln baryłek, a rurociągi omijające ten szlak pomogły przywrócić łączny przepływ do około dwóch trzecich poziomu sprzed wojny.
Iran mierzy się także z narastającą presją gospodarczą w kraju. Jej przyczyną są sankcje oraz amerykańska blokada wymierzona w eksport irańskiej ropy. Przewodniczący parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf wskazał inflację, bezrobocie, niestabilność waluty i słabe zarządzanie rynkiem jako pilne problemy stojące przed rządem.
Minister gospodarki Ali Madanizadeh powiedział, że Iran zamierza przeprowadzić reformy wewnętrzne, zamiast zmieniać swoją politykę pod wpływem nacisków Waszyngtonu. Inny przedstawiciel ministerstwa poinformował, że specjalny zespół gospodarczy nasila działania mające zaradzić problemom wywołanym konfliktem.
Wcześniej Iran eksportował około 90% ropy naftowej przez wyspę Chark, co sprawia, że ten ośrodek ma kluczowe znaczenie zarówno dla finansów kraju, jak i dla światowego rynku ropy. Minister ropy Iranu Mohsen Paknejad powiedział, że wyspa nadal działała mimo setek ataków, do których doszło w czasie konfliktu.
Najnowsze ataki pokazują, jak krucha jest równowaga między obiema stronami. Iran wciąż może zakłócać regionalny handel energią, ale blokada coraz bardziej utrudnia Teheranowi finansowanie gospodarki i utrzymanie normalnego eksportu ropy.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.