Cena detaliczna diesla w USA osiągnęła w tygodniu zakończonym 7 września rekordowe 5,97 USD za galon. To wzrost o 11,6% w ciągu miesiąca i o niemal 2,51 USD w porównaniu ze styczniem, gdy ten sam galon kosztował 3,46 USD.
Dziewięć miesięcy później firmy transportowe płacą niemal 2 USD więcej za przewóz tej samej palety płatków śniadaniowych, kurczaka czy drewna. Wyższy koszt paliwa przenosi się następnie na magazyny, sklepy spożywcze i place budowy w całym kraju. Dzieje się to na początku jesiennego sezonu zwiększonego popytu.
### Dlaczego diesel tak mocno zdrożał
Głównym czynnikiem są napięcia geopolityczne. Siły USA zaatakowały kilka irańskich tankowców z ropą w pobliżu cieśniny Ormuz, a Teheran zapowiedział odwet.
Przestoje rafinerii związane z konfliktami w Ukrainie i Iranie ograniczyły moce produkcyjne paliw destylowanych, w tym diesla. Stało się to w szczególnie niekorzystnym momencie. Ropa West Texas Intermediate zakończyła 1 września notowania na poziomie 91,48 USD za baryłkę, po wzroście o 9,0% w ciągu tygodnia.
Analitycy wskazują, że cena ropy może zmierzać w kierunku 120 USD za baryłkę. Amerykanie już ponoszą około 100 mld USD dodatkowych kosztów paliwa.
Popyt dodatkowo wzmacnia szok podażowy. Globalne dzienne zużycie diesla rośnie o 2 mln baryłek. Do listopada nakładają się na siebie jesienne zbiory w USA, zakupy oleju opałowego i zwiększony transport związany z okresem świątecznym.
Diesel napędza niemal cały łańcuch dostaw produktów znajdujących się na sklepowych półkach. Gdy paliwo używane przez ciągniki siodłowe klasy 8, lokomotywy towarowe i pojazdy przewożące kontenery na krótkich trasach drożeje o 70% w ciągu dziewięciu miesięcy, wzrost kosztów niemal natychmiast przechodzi na ceny towarów.
### Jak wzrost cen paliwa wpływa na gospodarstwa domowe
Gospodarstwa domowe już odczuwają pierwsze skutki podwyżek. Inflacja PCE, czyli wskaźnik cen wydatków konsumpcyjnych, wyniosła w lipcu 3,7% rok do roku. Ceny energii wzrosły w tym czasie aż o 15,3%.
Zwykła benzyna kosztuje 4,16 USD za galon. To sygnał inflacyjny odczuwalny przez każdego dojeżdżającego do pracy. Diesel kosztujący niemal 6 USD za galon jest hurtowym odpowiednikiem tego samego problemu. Jego wpływ pojawia się z opóźnieniem w cenach żywności, towarów detalicznych i usług restauracyjnych.
Konsumenci już ograniczają wydatki. Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan wynosi 55,2 pkt, czyli znajduje się wyraźnie na poziomie uznawanym przez badanie za recesyjny.
Sprzedaż detaliczna wyniosła w lipcu 763,6 mld USD, co oznacza spadek o 0,6% w porównaniu z czerwcem. Był to pierwszy miesięczny spadek tego lata. Wydatki na usługi gastronomiczne i transportowe wzrosły w lipcu, mimo że wydatki na towary osłabły. Oznacza to, że gospodarstwa domowe płacą więcej za dostarczane codzienne produkty, a jednocześnie ograniczają inne zakupy.
### Dane, które warto obserwować do listopada
O tym, czy sytuacja przerodzi się w poważny problem inflacyjny, zdecydują między innymi dwa kolejne zestawy danych.
Pierwszym będą odczyty indeksu CPI, czyli wskaźnika cen konsumpcyjnych, za sierpień i wrzesień. W lipcu indeks wyniósł 333,918 pkt, wobec 323,048 pkt rok wcześniej.
Drugim elementem są zapasy paliw destylowanych. Krótkoterminowa prognoza energetyczna EIA pokazuje, że wykorzystanie mocy rafinerii jest już wysokie przed rozpoczęciem sezonu szczytowego popytu.
Jeśli Iran dokona odwetu w pobliżu cieśniny Ormuz albo w październiku dojdzie do awarii jednej z rafinerii na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej, cena diesla może przekroczyć 6 USD i zbliżyć się do 7 USD za galon. Wraz z nią wzrosłyby także rachunki za zakupy spożywcze.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.